Co ma woda do śmieci? Miasta zmieniają system opłat

Co ma woda do śmieci? Miasta zmieniają system opłat

Po Szklarskiej Porębie kolejne samorządy wprowadzają opłaty za wywóz śmieci oparte o ilość zużytej wody. W ślady kurortu pod Szrenicą idą właśnie Karpacz i Zgorzelec. Być może wkrótce podobnie rozliczać się będziemy w Jeleniej Górze. Mechanizm powiązania opłat za śmieci z rachunkami za wodę wielu może się wydać absurdalny. Okazuje się jednak, że jest bardzo skuteczny w eliminowaniu cwaniactwa i oszustw. Dziś, kiedy w szybkim tempie rosną wszelkie opłaty narzucane na samorządy w związku z segregacją i składowaniem odpadów, racjonalizacja systemu staje się szczególnie ważna. 

- Znałem przypadek, gdzie w mieszkaniu dwupokojowym zameldowane były dwie osoby i według tego stanu naliczano opłatę za wywóz śmieci, gdy tymczasem przez cały rok mieszkało tam sześciu pracowników z Ukrainy – mówi Radosław Jęcek, burmistrz Karpacza, zwolennik powiązania opłat za śmieci z odczytami na wodomierzu. W miejscowościach turystycznych, gdzie jest wynajmowanych szczególnie dużo mieszkań i apartamentów turystom, system oparty na stałych opłatach według stanu osobowego zgłoszonego przez właścicieli lokali, jest po prostu niesprawiedliwy. Bo za nieopłacone usługi wywozu śmieci przez ”obniżających” sobie koszty, często działających w szarej strefie właścicieli lokali do wynajęcia, na końcu płacą zwykli mieszkańcy.


Problem łatwości unikania opłat za rzeczywistą ilość wywożonych odpadów dotyczy nie tylko miejscowości żyjących z turystyki. Władze Zgorzelca zauważyły, że system opłat za śmieci oparty o liczbę osób zgłoszonych pod danym adresem, wyjątkowo sprzyja nieuczciwym mieszkańcom. Trudno takie informacje weryfikować. Efekt jest taki, że w kontekście opłat za śmieci miasto „kurczy się”, staje się zdecydowanie mniejsze niż wynika z oficjalnych danych.


To samo zjawisko występuje w Jeleniej Górze. - Szacujemy, że przy obecnym systemie, opłat za śmieci unika około 15 proc. faktycznie mieszkających w Jeleniej Górze osób – mówi Cezariusz Wiklik, rzecznik prasowy UM w Jeleniej Górze. Podkreśla, że ta wielkość rośnie w sezonie letnim, kiedy ruch turystyczny jest większy. Dodaje, że istotną grupą, która w obecnym systemie unika ponoszenia faktycznych obciążeń za produkowane śmieci są pracownicy, którzy w naszym mieście goszczą tymczasowo.


- Propozycja płacenia za śmieci według zużycia wody jest bardzo poważnie brana pod uwagę. Decyzję w tej sprawie odsunęła na razie pandemia, ale władze miasta wkrótce wrócą do tematu – mówi rzecznik Wiklik.


Jak podkreślają samorządowcy, nowy sposób naliczania opłat za śmieci ma także tę zaletę, że będzie skłaniał do oszczędzania wody. 

Komentarze (33)

Jeszcze znajdują się osobnicy rano idąc do pracy zabierają z sobą śmieci aby wrzucić po drodze do kosza lub w pracy.
Są i tacy co podrzucają do kubłów wspólnot .
Taki dziwny kraj ,dziwnych ludzi nie wyleczonych po rozbiorach i okupacjach.

Jak wywóz śmieci ma być niedrogi, jak samochody przyjeżdżają trzy razy w tygodniu. Tyle kursów podnosi koszty. Po zatem jak jest podejrzenie, że 15 procent mieszkańców nie płaci, to niech urzędasy ruszą doopy i zrobią kontrolę czy deklarowana ilość osób jest zgodna ze stanem faktycznym. Wystarczy popytać sąsiadów oni wszystkowiedzą. Tym co oszukują trzeba wystawić rachunek za kilka lat do tyłu i dodatkowo dołożyć dotkliwą karę. Szybko się nauczą uczciwości. Leniwce z urzędu idą po łatwiźnie i tylko potrafią podnosić ceny tym co uczciwie płacą

Ministerstwo Środowiska przygotowało już projekt ustawy dotyczącej finansowania organizacji pozarządowych. Rząd chce, aby duże NGO wskazywały źródła zagranicznego finansowania. To zła wiadomość dla organizacji ekologicznych. Dobra zmiana.

Wręcz przeciwnie .Pod przykrywką eko działa wiele organizacji nie koniecznie mających na celu dobro przyrody a sluza tylko do zorganizowania protestu i blokady niejednej inwestycji.W zamian za odstąpienie zadają pieniędzy.Na przykład zakupu budek legowych dla ptaków gd,ie jedna budka kosztuje 2000 i więcej.

Typowe myślenie urzędnicze. Wszyscy oszukują na podatkach ,wodzie ,śmieciach itp.Faktem jest natomiast ze Luzniak nie radzi sobie z zarządzaniem miastem.Dziura w budżecie miasta coraz większą, cięć w kosztach ratuszowych nie było żadnych, przepłacone lub zbędne inwestycje .Ktoś to musi pokryć ,ktoś czyli mieszkaniec.Mieszkancow czeka seria bolesnych podwyżek śmieci,woda,podatki,parkingi,MZK itd.Tak wygląda poznańska gospodarność ktora się chwalił w kampanii wyborczej.Dodatkowo cięcia w oświacie dotacjach na sport młodzieżowy za mala liczba miejsc w przedszkolach .Nie dajmy sobie wcisnąć ukrytej opcji podwyżki cen śmieci.W slad za tymi będą kolejne. Ta opcja inaczej nie umie rządzić!

A co z domami zaopatrywanym w wodę z własnej studni?

Ryczałt. Przyjmuje się 3 m3/m-c średniego zużycia wody na 1 osobę.

Chyba, że sami opomiarują studnię.

no tak, ale jaki bedzie ryczałt na smieci?

wielokrotnie widać samochody z NAKLEJKAMI REKLAMUJĄCYMI!!! (SIC!)
apartamenty, pensjonaty w np. Gminie Podgórzyn przywożące wory ze śmieciami np na XXlecia na śmietniki.....mają kluczyk/czasem rzucają przed śmietniki...
No tak, woda z własnej studni, zameldowani w pensjonacie 2 osoby (czasem jedna)... A śmieci po gościach siup do JG.

Co gdy ktos ma studnie ?

Zawsze mozna opomiarowac w takiej sytuacji ścieki. Tak robią w Karpaczu przy opłacie za scieki w tych lokalizacjach w których budynek ma własną studnię. Zwyczajowo przyjmuje sie ze ilosc scieków jest równa ilosci zuzytej wody.

Bedzie placił od odprowadzonej wody.Oby do tego sposobu radni nie dopuścili.Jeden się częściej myje i chodzi czysty ale jada na mieście nie ma dzieci mniej produkuje odpadów. drugi oszczędzając wodę adziej się myje i mniej pierze za to kupuje więcej opakowanych produktów sam gotuje produkując więcej odpadów.Wiec ten pierwszy mimo ze mniej produkuje odpadów bedzie płacił za tego drugiego?Wmiejscowosciach turystycznych połączenie oplat za śmieci z wodą to wygodny sposób na zwiększenie dochodu.Turysta jak ma wliczona wodę w pobyt to wcale hej nie oszczędza.Wieksze zużycie powoduje zwiększenie oplat.

Bedzie placił od odprowadzonej wody.Oby do tego sposobu radni nie dopuścili.Jeden się częściej myje i chodzi czysty ale jada na mieście nie ma dzieci mniej produkuje odpadów. drugi oszczędzając wodę adziej się myje i mniej pierze za to kupuje więcej opakowanych produktów sam gotuje produkując więcej odpadów.Wiec ten pierwszy mimo ze mniej produkuje odpadów bedzie płacił za tego drugiego?Wmiejscowosciach turystycznych połączenie oplat za śmieci z wodą to wygodny sposób na zwiększenie dochodu.Turysta jak ma wliczona wodę w pobyt to wcale hej nie oszczędza.Wieksze zużycie powoduje zwiększenie oplat.

Wina też wspólnot lokatorskich i osób w zarządzie wspólnoty to te osoby powinny pilnować czy wszyscy w budynku płacom za śmieci widząc ile osób mieszka w danym lokalu.
A jak ktoś ma studnię to widać po ściekach czy mieszka i korzysta z niej i na tej podstawie też jest opłata

Co analfabeta "płacom","studnię".Jakiś wykształciuch z warszawki?

A Ty co się studni czepiłeś geniuszu. Wg Ciebie powinna być stÓdnia????!!!!
No to właśnie pokazałeś się z "najlepszej strony" przemądrzały analfabeto-hipokryto.

są liczniki na scieki?

Wody z sieci używam bardzo mało.Kąpie się w pracy,jemy z żoną na mieście,podlewam ogródek wodą ze strumyka a toaletę spłukuje deszczówką.Dzieci dorosłe poszły na swoje.Sąsiad też już sam z żoną mieszka ale całość wody pobiera z sieci.Z tego co widzę produkujemy tyle samo śmieci.Teraz ja zapłacę mniej a on więcej.To trochę bez sensu.No ale fakt,więcej kasy do budżetu wpadnie a chyba o to urzędnikom chodzi :)

Po co te g****e metody pośrednie ?
Jak chcą pobierać opłaty od ilości śmieci to niech wprowadzą od ilości i wielkości kubłów x ilość opróżnień.
Tak jak było kiedyś.
Metoda z wodą w J.G. jest niepotrzebna bo to nie kurort.
Opłata za to, że ktoś się częściej myje jest dyskryminacyjna dla kobiet i długowłosych.
Łysy umyje głowę w 1 litrze wody a na umycie długich włosów pójdzie wiadro wody.
Łużniak bujnych włosów nie ma to zaoszczędzi.
p.s. Urzędnicy są leniwi - nie kontroluje się wcale czy ktoś segreguje czy nie - wszyscy płacą jednakowo.

Niestety dotknie to mocno starsze schorowane osoby, które śmieci niewiele produkują za to wodę zużywają w mało kontrolowany sposób.

prezydent podobnie jak Trzaskowski Nieudacznik

Słuszny kierunek. Sąsiad. Nie zameldowany, mieszkają tam 3 osoby, zero śmieci, zero kubłów. Chałupa wielka, rodzina bogata węglem handlują, a mieszkańców oszukują. Na takich ****ów cwaniaków takie metody najlepsze. Gdzieś umyć się musi, wszędzie go opłata dopanie.

Spoko, o ile nowy system nie spowoduje podwyższenia rachunku.. W co osobiście nie wierzę.
Obniżki bym się raczej nie spodziewał.

Zakamuflowana podwyzka i tyle.Łuzniak nie może domknąć budżetu wiec szukają kasy w naszych kieszeniach.W ratuszu przerost administracji,w spółkach miejskich podobnie.wirus tylko obnażył jego nieudolność.

Prosta sprawa do obliczenia .Ile miejsc moclegowych tyle osób do rozliczenia.Kontrole Urzędu finansowego i będą mieil jeszcze więcej pieniędzy .W waszym mieście to plaga .Najpierw kupowali
tak zwani inwestorzy mieszkania do remontu za bezcen , a teraz ,oszukują na wynajmowaniu i opłatach .

no niestety, ale opłaty za śmieci mogą być wg obecnych przepisów tylko wg trzech kryteriów -
1) ilości zadeklarowanych osób
2) ilości zużytej wody
3) ilości metrów mieszkania
żadna z metod nie jest sprawiedliwa, czy dokładna, bo jak zauważono jeden więcej, drugi mniej itp. jak porównać kawalera w jednopokojowy mieszkaniu stołującego się na mieście z członkiem rodziny wielopokoleniowej z budynku jednorodzinnego?
Obecnie rozważa się podwyżki za śmieci, ale żeby nie mówić ze podwyżki to będzie zmiana sposobu rozliczania. Bo system jest deficytowy, a nie ma z czego dokładać

Biorąc pod uwagę iż szacunkowo w Polsce pracuje ok.1 mln przybyszów ze wschodu,razy średnio 50zł/miesięcznie.Kwota nie płaconych rachunków to ok.600 mln.rocznie.Kto to pokrywa?Wszyscy, którzy płacą uczciwie.Kraj kombinatorów-więc i podejmowane środki muszą byćskuteczne.(wysokie kary finansowe dla oszustów !)

Rąbać naród ile się da niewolnictwo być musi. Jak naród tępy niech cierpi a biznes się kręci !!

90% tego kraju to idioci
taki los

90% to mocne niedoszacowanie. Np. urzędy to 100%

Mi najbardziej brakuje dzwonów na butelki szklane i plastikowe.

Ciekawy sposób patrzenia na sprawy szeroko pojętych odpadów. Trochę jak prawo Kalego czyli swoich błedów nie dostrzegam , a cudze jak najbardziej. Pan Jęcek burmistrz Karpacza nie widzi że swoimi ściekami (oczywiście miasta)zanieczyszcza rzekę Łomnicę i troche jest nieuczciwy (choć działa i płaci zgodnie z podpisaną umową)i ocenia działania innych? Panie burmistrzu wyprowadź swoje miasto na prostą, chwal się swoimi sukcesami w opanowaniu nieczystości, a potem wprowadzaj innym swoje pomysły. Cały ten system jest chory, ale stosujmy sprawdzone w świecie dobre metody, a nie kolejne poronione i prowadzące ze śmieciami w las. Dosłownie i w przenośni.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.