Komunikacyjna rewolucja w Zdroju

Komunikacyjna rewolucja w Zdroju

Świeradów Zdrój pełną parą przygotowuje się do zaplanowanego na koniec czerwca otwarcia jednej z ważniejszych atrakcji w regionie – kompleksu widokowego Sky Walk Świeradów. Gmina spodziewa się dodatkowych 300 tys. turystów rocznie, którzy przyjadą głównie własnymi autami. Dla niewielkiego miasteczka to wielkie, logistyczne wyzwanie.

Burmistrz Świeradowa Roland Marciniak przedstawił projekt zmian komunikacyjnych, które mają sprawić, że miasto się nie zatka i udostępni wystarczającą ilość miejsc postojowych. To długa lista.
- Ulica Dąbrowskiego od ulicy Górskiej będzie zamknięta dla samochodów za wyjątkiem mieszkańców;
- ulica Leśna na odcinku od Górskiej do Głowackiego będzie jednokierunkowa;
- ulica Kilińskiego będzie dwukierunkowa z zakazem wjazdu samochodów, z wyjątkiem mieszkańców i transportu publicznego;
- ulica Parkowa od Wyszyńskiego do Orzeszkowej będzie jednokierunkowa w górę z możliwością parkowania na jednym pasie dla 100 aut;
- na ulicy Piłsudskiego zwiększymy ilość miejsc postojowych po lewej i prawej stronie do łącznie 78 miejsc;
- ulica Piłsudskiego od Wyszyńskiego do Zdrojowej dopuścimy parkowanie po lewej stronie na chodniku ok. 15 miejsc postojowych;
- ulica Wyszyńskiego to 90 miejsc postojowych;
- wzdłuż ulicy Widokowej powstanie 60 miejsc postojowych;
- ulica Piastowska od Zdrojowej do Wyszyńskiego będzie strefą zamieszkania z wydzielonymi 45 miejscami postojowymi;
- ulica 3 Maja - 52 miejsca postojowe;
- ulica Dojazdowa - 25 miejsc postojowych
- ulica Górska od Granicznej do Mickiewicza jednokierunkowa z jednym pasem do parkowania dla 80 aut;
- ulica Ratowników Górskich od hotelu Stary Zdrój do stacji benzynowej, jednokierunkowa z dopuszczeniem parkowania na jednym pasie dla 60 aut;
- plac przy Stacji Kultury będzie jednym z parkingów buforowych dla prawie 300 aut;
- ulica Majowa jednokierunkowa z postojem dla 20 aut;
- ulica Krótka postój dla 20 aut;
- ulica Źródlana jednokierunkowa od Zakopiańskiej do Strumykowej;
- ulica Zakopiańska od stadionu do ulicy Krótkiej po-szerzenie pasa drogowego o pobocza na postój dla 250 aut;
- ulica Strażacka na odcinku od kolei gondolowej do Młynicy poszerzenie pobocza na postój 150 aut;
- wypłaszczenie przy nowo budowanym centrum rowerowym z miejscami postojowymi dla 240 aut.
Burmistrz przewiduje, że łącznie wokół centrum miasta i kolei gondolowej powstanie 1600 miejsc postojowych, którymi będzie zarządzać gmina. Do tego trzeba doliczyć prywatne miejsca postojowe na ok. 1100 aut.
- Zmiany w organizacji ruchu będą wprowadzane etapami. Trzeba wykorzystać moment otwarcia wieży Sky Walk Świeradów-Zdrój, aby uregulować ruch samochodów w centrum naszego uzdrowiska. Dla pieszych oznaczymy dokładniej kilka dojść do wieży: od strony Stogu Izerskiego, niebieski szlak z centrum miasta, od strony Malachitu, od kolei gondolowej… Jednocześnie pracujemy intensywnie nad uruchomieniem wyciągu gondolowego do wieży od ulicy Nabrzeżnej, gdzie w ciągu 2 lat powstanie duży parking buforowy na 400-500 aut. Naszym celem jest zorganizowanie parkingów buforowych dla gości jednodniowych przy kolei gondolowej i ulicy Nadbrzeżnej. Przy oznaczaniu dojścia do wieży dla pieszych wykorzystamy nasz system nawigacji miejskiej na słupach informacyjnych – zapowiada Roland Marciniak.
Przedstawia też pomysł na komunikację zbiorową, dowożąca turystów do wieży. Ma być oparta na taxi-busach prywatnych podmiotów, dla których miasto zakupi specjalna aplikację. Wykorzystanie mniejszych pojazdów jest konieczne, bo na wąskiej, krętej drodze do wieży autobusy się nie zmieszczą.
- Przewidujemy maksymalna opłatę za kurs w wysokości 5 zł od osoby. To kwota, która nie będzie zaporową dla turystów i pozwoli zarabiać taksówkarzom. Oczywiście nie możemy jej narzucić prywatnym podmiotom, ale wyższe stawki oznaczać będzie brak wsparcia miasta dla takich przewoźników. A gdy to nie wystarczy, mamy w zanadrzu inne przekonujące argumenty, których na razie nie będę ujawniał – mówi burmistrz.
Projekt zmian jest aktualnie w fazie konsultacji i burmistrz przyznaje, że wpływa dużo uwag, przede wszystkim wynikających z obaw o to, że zbyt dużo miejsc postojowych powstanie w centrum miasta.
- Oczywiście wszystkie spostrzeżenia analizujemy i zasadne uwzględnimy – zapowiada burmistrz. – Nietrafione wydają się natomiast uwagi o nadmiernej ilości miejsc w samym centrum. Koncentrujemy się na ich przygotowywaniu w strefie B, a więc poza ścisłym centrum. Trzeba też podkreślić, że wprowadzane teraz rozwiązania w zakresie parkowania nie są docelowe, a tymczasowe (choć generalna zasada ruchu jednokierunkowego zostanie zachowana) . W ciągu możliwie najkrótszego czasu samochody turystów przyjeżdżających na wieże zostanie skierowany na cztery parkingi buforowe, które powstają na granicy strefy B i C. Oczywiście, można utyskiwać, że takie parkingi nie będą gotowe już na otwarcie wieży. Przypomnę jednak, że miasto – wskutek pandemii – ma o ponad 5 mln zł mniej na inwestycje. I to jest jedyny powód opóźnienia w realizacji tych inwestycji, a także przedsięwzięć, które zobowiązaliśmy się wykonać na rzecz Sky Walk Świeradów – tłumaczy Roland Marciniak.
Chodzi o uzbrojenie atrakcji w media (woda, kanalizacja) i remont drogi dojazdowej. Opóźnienie faktycznie jest, bo gmina czekała na pieniądze z Tarczy dla gmin górskich. Roboty jednak zaraz ruszą.
- Jesteśmy ciągle „o czasie”, choć zakończenie prac nastąpi „za pięć dwunasta” – przewiduje Roland Marciniak.

 

Komentarze (14)

Co z uzdrowiskiem? Co z czystością powietrza? Czy będzie tak jak w Cieplicach gdzie po nocy w sezonie grzewczym trzeba z sadzy samochód czyścić

Panie burmistrzu, nie lej ludziom wody. Wszyscy wiemy że ta atrakcja może się w tym roku nie otworzyć dopóki nie poprowadzicie tam kanalizacji i wody i wszystko się na to zapowiada. Wcześniej pan mówił do mediów że kasy na to nie macie. Bez tego inwestor atrakcji nie uruchomi. Lej pan wodę dalej a zaraz się okaże że inwestor zwinie tą wieżę do siebie i tyle będzie z waszej atrakcji.

Przecież tam ch.... wieje... same emeryty..

W Cieplicach jest wielu idiotów, którzy w swoich piecach "utylizują śmieci z tworzyw sztucznych. Nie trzeba wysiłku, aby przejść się po uzdrowisku i zwyczajnie popatrzeć na dymiące kominy. Dym mówi sam za siebie. A służby odpowiedzialne są ślepe i potrzebują specjalistycznego sprzętu. Po co ?? Cieplicami zarządza magistrat jeleniogórski, a on jest taki kiepski jak widać od lat. Jeśli brudasy i szmaciarze odpowiadają za porządek i czystość to efekt może być tylko jeden. Świń nie interesuje wygląd chlewa tylko pełne koryto!

Czyli kolejna gigantomania w kotlinie jeleniogórskiej. Zadeptywane góry, tabuny turystów . Więc Świeradów nie chce być uzdowiskiem?

Jesteś pewny że Świeradów jest w kotlinie jeleniogórskiej? Geografia na poziomie szkoły podstawowej się kłania.

Co do linii do Karpacza i Kowar to zgodzę się, że pociągi powinny tam powrócić (duże kurorty turystyczne). Tak samo warta reaktywacji jest linia z Jeleniej Góry do Lwówka o wysokiej atrakcyjności turystycznej (jedna z najpiękniejszych linii kolejowych w Polsce), która sama w sobie mogłaby być atrakcją turystyczną, przyciągającą mnóstwo turystów z Polski i zagranicy. Ale już przywracanie pociągów do Świeradowa jest mocno wątpliwe i mało sensowne. Świetnie to wykazał kilka dni temu pan Piotr Rachwalski - były prezes Kolei Dolnośląskich, za czasów którego liczba osób korzystających z kolei na Dolnym Śląsku wzrosła kilkakrotnie. Pozwolę sobie zacytować fragment jego analizy z Facebooka:

"Analiza sensu ekonomicznego reaktywacji lokalnych linii w obecnym modelu na przykładzie Świeradowa (317/336) - w okresie analizowanym 10 lat

Założenia:
Długość linii ok. 16,5 km (bez odcinka do Świeradów Nadleśnictwo)
Średnia liczba podróży mieszkańca Polski w roku: 12 podroży (z czego w 14 z 16 województw dużo poniżej 10).
Liczba mieszkańców miejscowości przy linii kolejowej: 4000 Mirsk 4300 Świeradów 1700 reszta (w tym udział Gryfowa) – razem 10 000 mieszkańców;
Liczba turystów w Świeradowie: dane oficjalne 46 000 noclegów/rocznie, średni pobyt 5 dni, daje liczbę 9200 turystów- kuracjuszy. Zakładamy (optymistycznie) że aż 1/5 z nich dojedzie koleją co da rocznie 1840 osób x 10 lat = 18 400 pasażerów.
Zakładamy że każdy stały mieszkaniec pojedzie średnio raz na miesiąc (optymistycznie - każdy – staruszek, dziecko etc) – da to 12 podróży w roku/mieszkańca (średnia ogólnopolska), czyli 12 000 rocznie = 120 000 podróżnych w ciągu 10 lat
Razem z turystami da to 138 400 pasażerów w ciągu 10 lat.

Założenia – koszty i oferta:
Koszt modernizacji linii wg PLK i analiz UMWD ok. 3 mln/km – razem 50 mln zł (bez kosztów ew. prac w Gryfowie)
Oferta: 12 par kursów (co 2 h przez cały dzień, co godzinę w szczycie)
Pociągi potrzebne do obsługi połączenia: 2 szynobusy dwu członowe (część kursów wydłużona do Jeleniej Góry czy/i Legnicy, potrzebna też rezerwa, stąd 2 pojazdy)

Koszt utrzymania P3/P4 szynobusu 3000 zł/dzień/pojazd czyli dla 2 pojazdów 6000zł za dzień x 365 x 10 lat – 22 mln zł
Koszt 1 pockm 20 zł (dostęp do torów, paliwo, maszynista, konduktor/kierpoć) x 12 par kursów x 16 km x 2 strony = 12 x 32km x 365 x 10lat x 20 zł = 28 032 000zł.
W 2015 roku trójczłon Impuls 36WEa kosztował 11 030 000 netto za pojazd, dziś ceny wzrosły a pojazdy spalinowe są droższe niż elektryczne. Koszt 2 x nowy szynobus spalinowy 2 członowy to obecnie minimum 14 mln za skład. Mniejszych, jedno członowych nowych już nie ma w produkcji, a z uwagi na ich małą pojemność i niewielką różnicę w cenie i kosztach utrzymania nie warto brać pod uwagę tak małych pojazdów.

Czyli:
Pociągi: Zakup pociągów nowych zgodnych z TSI - 28 mln zł netto.
Tory: 16,5 km x 3 mln/km modernizacja-naprawa główna + SRK etc – 50 mln
Koszty utrzymania w ciągu 10 lat /bez P5, tylko P3 i P4 / - 2 szt x 3000zł x 365 dni x 10 lat – 22mln.
Koszty prowadzenia ruchu (dostęp do torów, paliwo, pracownicze, obsługa finansowa kredytów, P1, P2 , mycie, sprzątanie, ubezpieczenie etc) – 20 zł/pockm x 12 par po 32km x 365 x 10lat = 28 mln zł

Razem: 28 + 50+22+ 28 = 128 mln z publicznych pieniędzy w ciągu 10 lat (czyli 12,8 mln na rok). By przywrócić kolej do Mirska i Świeradowa i zapewnić ruch na 10 lat trzeba wydać ok. 128 mln zł z publicznych źródeł (różnych).

Koszt na pasażera: 128 000 000mln zł : 138 000 pax = 928 zł/pasażera.

Uwaga! Nie uwzględniliśmy tu kosztów remontu dworca w Świeradowie (już zrobiony) czy w Mirsku (straszy), nie uwzględniono też P5 ani kosztów kursów za Gryfów po linii 274 i dalej do Jeleniej czy do Legnicy/Wrocławia (obsługa techniczna, mycie, kursy z pasażerami). A te dojazdy/przejazdy także wpłynęłyby (negatywnie) na nasze wyliczenia, powiększając jeszcze koszty kolei.

Jaką mamy alternatywę?
Dla porównania symulacja kosztów innego rozwiązania tematu zapewnienia transportu między Świeradowem a Gryfowem:

TAXI:
Kosz TAXI w relacji Świeradów - Gryfów ok. 4 zł/km = 20km x 2 strony = 40 x 4 zł = 160 zł/w tą i z powrotem. Doliczmy 20 zł za czekanie i opłatę początkową – 180 zł/pasażera.

928zł (koszty w przeliczeniu na 1 pas kolei) – 180 = 748 zł. Zostaje jeszcze 748 zł oszczędności na pasażerze czyli:

Koszt taxi: 180zł x 138 000 pas. = 24 840 000zł – koszt 10 lat wożenia TAXI wszystkich pasażerów (licząc że każdy pojedzie osobną taksówką, a wielu pojedzie razem, wspólnie)
Koszt kolei: 928 zł x 138 000 pax = 128 064 000zł – koszt 10 lat wożenia koleją

Różnica taxi/kolej: 103 224 000 zł, można przyjąć w zaokrągleniu 100 mln zł oszczędności.

AUTO OSOBOWE:
Zakładając, że ok. połowa z mieszkańców miejscowości przy torach - potencjalnych klientów kolei jest pełnoletnia i sprawna by mogła jeździć autem (pomijamy tu czy mają uprawnienia) to można by za budżet przeznaczony na reaktywację kupić każdemu dorosłemu (czyli 5000 osób - z wyłączeniem seniorów) używany, ale sprawny samochód osobowy na chodzie w cenie 5600 zł (średnia cena 15 letniego Opel Astra lub Corsa).
128 000 / 5000 = 25 600 zł , 5600 zakup auta + zostałoby jeszcze po 2000 zł na rok przez 10 lat na paliwo (rocznie ok. 450 litrów rocznie, co pozwoliłoby przejechać w tej cenie ok. 7500km na rok, czyli przejechać z Świeradowa do Gryfowa 188 razy na rok w tą i z powrotem, czyli pojechać co drugi dzień).
Oczywiście ten model wyklucza turystów i jest bardzo nieekologiczny, gdyż intensyfikuje ruch samochodowy. Jeśli ktoś zarzuci że zakładamy kupno tak starego auta, to w ramach budżetu można kupić i droższy – lepszy, nowszy samochód – nawet i za 22 tys zł, wtedy na paliwo i tak zostanie tyle, ile wynosi koszt przelicznikowych 12 przejazdów rocznie (ok. 12 x 20km x 2 = 480 km/rok ok. 80 l/na rok, koszt ok 360 zł, czyli 3600 zł na 10 lat.

AUTOBUS:
A jaki byłby koszt uruchomienia profesjonalnej, o wysokim standardzie komunikacji autobusowej między Świeradowem a Gryfowem przez Mirsk?
Zakładając wersję alternatywną atrakcyjną dla podróżnych, z 2 x większą liczbą połączeń w stosunku do kolei (24 pary zamiast 12 par pociągów, w stałym takcie – cyklicznie co godzinę przez cały dzień od 6 do 21,a w szczytach od 6 do 10 i od 13 do 17 co pół godziny) do obsługi potrzeba w szczytach 4 autobusów. Nowoczesny pojazd standardowy, ok.12 m, z klimatyzacją, miejscem na rowery, bagaże, wózek, niska podłoga , wifi etc.
Koszt zakupu taboru (zakładamy nowy tabor): 4 x 1 000 000zł /szt. = 4 000 000zł.
14 pary x 20km x 2 = 960km/dzień x 365 = 350 400 km x 10 lat = 3 504 000km x 5zł/wozokm = 17 520 000zł
Koszt zakupu taboru i utrzymania przez 10 lat połączenia 24 parami codziennych kursów to 17 520 000 zł.
W porównaniu z koleją (128 000 000zł) to 110 480 000zł mniej, przy o 100% lepszej ofercie pod względem częstotliwości (24 pary zamiast 12) i dostępności (więcej przystanków w miastach, nie tylko dworzec).

Podsumowując:
Całkowity koszt reaktywacji i utrzymania ruchu kolejowego na analizowanej linii przez 10 lat wynosi 128 mln zł - to kwota, za którą wszystkim dorosłym mieszkańcom miejscowości obsługiwanych przez linię kupić można kilkunastoletnie sprawne auto i jeszcze zostałoby po przeszło 1000 zł rocznie na paliwo.
W prostym porównaniu za tą samą kasę możemy wysyłać przez najbliższe 10 lat wszystkich mieszkańców i turystów taksówkami pojedynczo a i tak będzie to prawie 4 razy tańsze niż reaktywacja kolei w takim modeli jaki znamy. Lub możemy kupić wszystkim mieszkańcom używany samochód i dać im na paliwo na 10 lat dojazdów – w tej samej cenie.
Można też uruchomić 2 x tyle kursów nowoczesnymi autobusami – nowymi, z niską podłogą, klimą, wifi, miejscem na rower czy wózek. Z zapewnieniem ruchu przez 10 lat będzie to i tak tańsze rozwiązanie o ponad 110 mln zł.

Jak widać coś jest nie tak. Kolej bowiem płaci za wszystkie swoje koszty, transport drogowy (niezależnie jaki) jeździ po drogach za darmo. Mimo rzekomego wsparcia i promowania kolei przez UE nadal jest ona dużo droższa i mało konkurencyjna.

WNIOSEK: Kolej MOŻE ale nie MUSI być ekonomiczna i ekologiczna. Nie wszędzie kolej się opłaca WPROST, nie wszędzie kolej ma sens. Czasem lepiej powiązać małe ośrodki z węzłem kolejowym czeto kursującym autobusem, np. wjeżdżającym wprost na peron z przesiadka „drzwi w drzwi” z pociągiem. Na początek, by wyrobić potoki byłoby to pewnie wskazane. Nic gorszego bowiem, jak kilka par pociągu konkurującego i przegrywającego z kilkudziesięcioma busami…"

Myślę, że ta szczegółowa analiza przeprowadzona przez osobę, która jednak ma jakieś pojęcie o kolei (i to całkiem dobre) nie pozostawia złudzeń odnośnie przywracania pociągów do Świeradowa, które nie miałoby żadnego sensu ekonomicznego ani nawet społecznego (za dużo mniejsze pieniądze można uruchomić o wiele lepszą komunikację). Można ją odnieść zresztą też do innych bocznych linii prowadzące przez słabo zaludnione tereny, np. trasy do Sobótki, przy której znajduje się tylko jedno małe, 3-tysięczne miasteczko (Sobótka) i poza tym same wioski. Tutaj wszelkie kalkulacje wypadają jeszcze bardziej na niekorzyść jeśli chodzi o przywracanie pociągów.

Lokomotywa.
Stoi pisowska lokomotywa Wielka, ogromna i szmal z niej spływa

Niby oliwa Złodzieje do niej podoczepiali Wielkie wagony z żelaza, stali

Dobra skradzione w każdym wagonie Forsa z budżetu, z Janowa konie

W trzecim przewały z portu Baranów W czwartym kradzionych sto fortepianów

A w piątym siedzą same półgłówki

Siedzą i jedzą "Orlen-parówki"

W szóstym słoń, niedźwiedź i pięć szakalów

W siódmym skręconych sto "Caracalów"

W ósmym maseczki od oscypkarza

W dziewiątym sprzęt od bronią handlarza

A tych wagonów jest milion czterdzieści

Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści

Lecz choćby przyszło tysiąc złodziei

I próbowaliby po kolei

I każdy nie wiem jak się wytężał

Tyle nie skradną - taki to ciężar!

Warjat...

No fajny wierszyk ;)

Do Burmistrza Świeradów Zdrój. Wszystko pięknie ładnie... Po za jednym szczególem... Ulica Dąbrowskiego jest dostępna jedynie w okresie wiosna, lato oraz jesień... Zimą droga do Wieży jest wyłączona z użytkowania... Czyli drogi nikt nie odśnieża, bo pług do góry nie wjedzie. Innej dojazdowej drogi nie ma. Nie dojedzie karetka czy straż pożarna. Mieszkańcy z ulicy Dąbrowskiego butle z gazem to na sankach ciągną pod górę do domu. Niektórzy zostali zmuszeni do tego by opuścić własne domy bo nie byli w stanie prowadzić normalnego życia,Żeby było śmieszniej to zimą jedynie pieszo można tam wejść i tak było od zawsze...np. matka z dzieckiem w wózku nie jest w stanie przecząłgać się po śniegu do własnego domu. Nie wiem jak zostanie rozwiązany ten problem. Bo mieszkańcy ul. Dąbrowskiego do dnia dzisiejszego nie doczekali się drogi dojazdowej z której mogli by korzystać zimą. Jak nie bylo pieniędzy na drogę dla mieszkańców ul.Dabrowskiego, to może znajdą się pieniądze na drogę dla Wieży.

samochodoza level polska

Jest jakieś połączenie z Jeleniej G. do Świeradowa? Chciałbym pojechać na wycieczkę.

Jest połączenie !

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.