Kto zarabia najwięcej? A kto najmniej?

fot. iStock

Aż 37 tys. zł brutto miesięcznie zarabia średnio w Polsce korporacyjny dyrektor krajowego oddziału. Na drugim biegunie są pracownicy ochrony, woźni, także nauczyciele stażyści, którzy przez rok nie zarobią tyle, co płacowi krezusi w miesiąc.

Do najlepiej płatnych zawodów zalicza się country managera. Jest to dyrektor zarządzający oddziałem firmy w danym kraju, najczęściej w międzynarodowych korporacjach. Jego zadaniem jest promowanie marki na konkretnym rynku lub wprowadzanie jej na nowym. Według analizy serwisu wynagrodzenia.pl dla money.pl, przeciętna pensja na tym stanowisku wynosi 37,5 tys. zł brutto miesięcznie. Jest to mediana wyliczona na podstawie danych od 20 osób zatrudnionych jako country manager. 25 proc. osób w tym zawodzie zarabia jeszcze więcej - nawet powyżej 45,8 tys. zł brutto.
Na drugim miejscu znalazł się dyrektor generalny z branży logistycznej z pensją przekraczającą 33 tys. zł brutto. Pierwszą trójkę zamyka prezes (w firmie powyżej 1000 pracowników), który może liczyć miesięcznie na ponad 29 tys. zł brutto wypłaty. Warto jednak podkreślić, że w badaniu nie zostali ujęci na przykład prezesi wielkich giełdowych spółek czy szefowie tych państwowych. Ich pensje liczone są najczęściej w setkach tysięcy, a nawet milionach złotych.
Na czwartej pozycji pojawił się członek zarządu (w firmie powyżej 1000 pracowników), który średnio otrzymuje pensję wynoszącą ponad 27 tys. zł brutto. Wynagrodzenie na podobnym poziomie uzyskuje także dyrektor departamentu w banku (średnia to równe 27 tys. zł brutto). Mniej niż 20 tys. zł brutto (ok. 19,2 tys. zł) zarabia dyrektor finansowy. Ranking zamyka projektant systemów IT, którego średnie miesięczne uposażenie przekracza 15 tys. zł brutto. Na podobne wypłaty mogą liczyć także inni specjaliści z tego sektora, np. programiści (14,3 tys. zł brutto).
Kto zarabia najmniej?
Serwis wynagrodzenia.pl przeanalizował również najgorzej płatne zawody. W Polsce jest to pracownik ochrony, którego pensja wynosi 2610 zł brutto. Podobne wynagrodzenie pobiera woźny czy salowa. Na tej liście znaleźli się także sanitariusze (2800 zł brutto), dietetycy (2870 zł brutto), bibliotekarze (2970 zł brutto) oraz nauczyciele stażyści (2960 zł brutto). Uzupełnić trzeba, że średnie wynagrodzenia pochodzą sprzed pandemii. W ubiegłym roku część średnie wynagrodzenia części pomocniczego personelu medycznego wzrosły, dzięki dodatkom covidowym.



 

Komentarze (6)

Wiem i powiem, kto najlepiej zarabia - żona pana Sobolewskiego z PiS, na trzech posadach, a kto najmniej - młodzież po szkole, nauczyciele, itd, itd, itd...

Prowadzę firmę od 20 lat i odliczając koszty najmu, prądu zusu, wody, podatku od nieruchomości, Pit, Vat zostaje mi średnio jakieś 3000. Nie mówię, że to tragedia, ale takie są realia. Już dawno stwierdziłem, że pracujemy na rachunki i żarcie, a jak coś zostaje to święto lasu jest.

twoja wina, ze prowzdzisz firme. trzeba bylo zalapac sie na dupcze**e jakiegos zera z pisu i mialbys posade za dobra kase.

Pokaż lekarzu co trzymasz w garażu. PiS weźmie sie za to i przywróci społeczną sprawiedliwość.

Najwięcej zarabia obajajtek a najmniej kaczy syn.

Najwięcej zarabia obajajtek a najmniej kaczy syn.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.