Studium niezgody czy niezrozumienia?

Studium niezgody czy niezrozumienia?

Trzy lata pracowali samorządowy Karpacza nad projektem aktualizacji Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. Obecnie obowiązujący dokument został uchwalony w 1999 roku i zakładał on m.in. znalezienie strategicznych inwestorów. Czas więc na zmiany. Jak mówi burmistrze Karpacza Radosław Jęcek, studium nie ma mocy prawnej, nie jest dokumentemw sensie dosłownym. Jest to jakby drogowskaz rozwoju gminy, na podstawie którego uchwala się miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego.

Nie mniej zaplanowane na ten tydzień uchwalenie uchwalenie owego studium budzi niemałe emocje w mieście pod Śnieżką.

Grupa mieszkańców zebrała 600 pod apelem do radnych o nieuchwalanie aktualizacji studium. Burmistrz Radosław Jęcek uważa, że część karpaczan, którzy poparli ten apel, została wprowadzena w błąd. - Mówiono im, że apel dotyczy sprzeciwu wycinki drzew albo sprzeciwu wobec budowania nowych apartamentowców – nie „owija w bawełnę” gospodarz gminy. Apel trafił do Komisji do spraw petycji. - Apel powinien zostać odrzucony, gdyż popełniono pewien błąd formalny. Petycja na wskazała konkretnej osoby będącej reprezentantem podpisanych po petycją. Komisja powinna zarekomendować nierozpatrzenie apele ze względu na błąd formalny, jednak tego nie zrobiła.

Zapowiada się więc gorąca sesja rady miejskiej w Karpaczu. Dzisiaj przed magistratem miał miejsce protest uwidoczniony na zdjęciu. Burmistrz Karpacza jest jednak pewny swego. - Jeśli nawet rada przyjmie petycję, na wskutek czego aktualizacja studium nie zostanie uchwalona, to taka uchwała zostanie uchylona przez wojewodę, ze względu na wymieniony wyżej błąd formalny. Martwi się jednak stratą czasu. - W Karpaczu trzeba rozwiązać problemy z komunikacją, brakiem miejsc parkingowych, z zaopatrzeniem w wodę i jej oczyszczaniem. I zaznacza, że w mieście wybudowano już wystarczającą dużą ilość apartamentowców, co po uchwaleniu aktualizacji studium, a ślad za nim, nowych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, nie byłoby już takie łatwe. - Widocznie komuś zależy, aby dalej obowiązywały w Karpaczu stare zasady – kończy gospodarz miasta.

Komentarze (2)

Radna Nołemi zagłosuje tak jak nakaże jej władca który ją wylansował. Jej nie zalezy aby Karpacz nie został zabudowany, bo mieszka w centrum, a przeciez tam juz nic nie zabudują. Tego typu radni nie mają jaj i własnego zdania. Dlaczego tak jest? Może są otępiali, może omamieni swoim burmisiem, a może po prostu głupi. Na pocieszenie tej radnej napiszę, ze nie jest akurat sama w radzie... Takich mało myslących radnych jest zdecydowanie więcej... Wojtuś, Irenka, Miruś, Asia, Danielek oraz Krzysio. Jest jeszcze Andrzej, ale czy pokaże klasę? Okaze sie w środę.

P.S. A Krzysiowi życzę, zeby jednak te apartameny pod jego domem w Karpaczu Górnym powstały. Będzie wreszcie mógł poczuć na własnej skórze jak to jest i za czym głosuje.

Jest bardzo duża i wpływowa grupa, która zrobi wszystko, żeby wszystko pozostało bez zmian. Kłamią, manipulują, udają, wywierają presję, żeby ochronić własne interesy. Ciekawe życiorysy. Manipulantów, którzy pod hasłami ochrony czegokolwiek będą zastraszać innych. Ot i tyle.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.