Nie mniej zaplanowane na ten tydzień uchwalenie uchwalenie owego studium budzi niemałe emocje w mieście pod Śnieżką.

Grupa mieszkańców zebrała 600 pod apelem do radnych o nieuchwalanie aktualizacji studium. Burmistrz Radosław Jęcek uważa, że część karpaczan, którzy poparli ten apel, została wprowadzena w błąd. – Mówiono im, że apel dotyczy sprzeciwu wycinki drzew albo sprzeciwu wobec budowania nowych apartamentowców – nie „owija w bawełnę” gospodarz gminy. Apel trafił do Komisji do spraw petycji. – Apel powinien zostać odrzucony, gdyż popełniono pewien błąd formalny. Petycja na wskazała konkretnej osoby będącej reprezentantem podpisanych po petycją. Komisja powinna zarekomendować nierozpatrzenie apele ze względu na błąd formalny, jednak tego nie zrobiła.

Zapowiada się więc gorąca sesja rady miejskiej w Karpaczu. Dzisiaj przed magistratem miał miejsce protest uwidoczniony na zdjęciu. Burmistrz Karpacza jest jednak pewny swego. – Jeśli nawet rada przyjmie petycję, na wskutek czego aktualizacja studium nie zostanie uchwalona, to taka uchwała zostanie uchylona przez wojewodę, ze względu na wymieniony wyżej błąd formalny. Martwi się jednak stratą czasu. – W Karpaczu trzeba rozwiązać problemy z komunikacją, brakiem miejsc parkingowych, z zaopatrzeniem w wodę i jej oczyszczaniem. I zaznacza, że w mieście wybudowano już wystarczającą dużą ilość apartamentowców, co po uchwaleniu aktualizacji studium, a ślad za nim, nowych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, nie byłoby już takie łatwe. – Widocznie komuś zależy, aby dalej obowiązywały w Karpaczu stare zasady – kończy gospodarz miasta.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.