Trwają poszukiwania 3,5-letniego Kacperka (aktualizacja)

Trwają poszukiwania 3,5-letniego Kacperka (aktualizacja)

Już kilkanaście godzin trwają poszukiwania 3,5-letniego Kacpra Błażejowskiego, który przyszedł ze swoim tatą na działkę przy ul. Lubańskiej w Nowogrodźcu i zaginął. Poszukiwania zaczęły się wieczorem. Zaangażowanych w akcję było około 200 osób, nad ranem dołączyli kolejni strażacy, policjanci oraz żołnierze WOT. Zatrzymany zostal ojciec chłopczyka, ale bez związku z jego zaginięciem. 

 

Kacperek zaginął późnym popołudniem. Świadkowie twierdzą, że widzieli malca, jak bawił się tuż przy rzece. Około godziny 20. ruszyła akcja poszukiwawcza. Założono, że chłopiec mógł wpaść do przepływającej obok działek Kwisy. Poza policjantami i strażakami przeszukującymi okolice, wezwana została grupa płetwonurkowa. Sprawdzano rzekę aż do Parzyc, potem do Zebrzydowej. Ratownicy w woderach przeszukiwali miejsce potencjalnego upadku dziecka do rzeki, a później spławiono łodzie i prowadzono przeszukiwanie rzeki, także łodzią z sonarem.

 

- Właśnie sprowadzane są dodatkowe posiłki. Rozszerzamy teren poszukiwań - powiedziała nam dzisiaj rano asp. Sztab Anna Kublik-Rosciszewska, rzeczniczka prasowa KPP Bolesławiec.

 

Do godzin wieczornych nie udało się odnaleźć 3,5 letniego Kacpra, który wczoraj zaginął. Przeszukanie terenu i rzeki nie przyniosło dotąd rezultatu, a zaginięcie chłopca budzi coraz więcej pytań. Śledczy muszą brać pod uwagę, że najbardziej prawdopodobna początkowo teza o utonięciu chłopca nie jest jedyną możliwością.

 

Zatrzymany został ojciec chłopca, ale bez związku z jego zaginięciem. Był skazany za przestępstwo przeciwko mieniu i nie stawił się do odbycia kary. Jak ustaliła policja mężczyzna w momencie zatrzymania miał w wydychanym powietrzu 0,7 promila alkoholu.
 

Komentarze (4)

Dziecko ciężko jest upilnować tak samo jak gotujące się mleko. Tak mawiały bancie .

Byłem pełen szacunku dla Matki która na wakacjach na Mazurach spacerując nad jeziorem zabezpieczyła swoje dziecko w szelki i linkę.

Sa na dzialkach jakies studnie ??? Moze wpadlo dziecko, zobaczcie

Jak podaje wrocławska ''Gazeta Wyborcza'', w momencie zaginięcia 3,5-letniego Kacpra jego ojciec miał 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został zatrzymany. Okazało się, że jest poszukiwany za przestępstwo przeciwko mieniu.

Ojciec dziecka miał założoną niebieską kartę za znęcanie nad rodziną, tzn. że był agresywny, a może racząc się alkoholem skutecznie uderzył dzieciaka pozbawiając go życia, a potem ukrył ciało. A gdzie była matka dziecka? Dlaczego pozwoliła na sprawowanie opieki tatusiowi z zarzutami. Od kiedy to złodziej ma wyrzuty sumienia albo jest odpowiedzialny? Przykre ale to jakaś patologia. Wierzę, że Policja dojdzie prawdy.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.