Przyzwyczailiśmy się, że w okręgu wyborczym nr 1, obejmującym region jeleniogórski i legnicki, wybieramy 12 posłów. Niebawem (być może już podczas najbliższej elekcji parlamentarnej) naszych przedstawicieli w sejmie będzie niższa o jedną osobę. To skutek zmian demograficznych.

Wybory demokratyczne charakteryzuje pięć przymiotników. Powinny być i zasadniczo są równe, powszechne, bezpośrednie, proporcjonalne i tajne. W odniesieniu do liczby wybieranych posłów znaczenie ma przymiotnik „proporcjonalne”, czyli w każdym okręgu jeden mandat poselski powinien przypadać na mniej więcej taką samą liczbę mieszkańców. Zmiany geograficzne sprawiły, że od dawna „siła głosu” jest diametralnie różna w różnych okręgach wyborczych. Głos oddany w gminach podwarszawskich jest dwa razy słabszy od głosu w regionie jeleniogórsko-legnickim.

Pokazują to liczby. W ostatnich wyborach parlamentarnych w naszym okręgu wyborczym uprawnionych do głosowania było 716,5 tys. mieszkańców. W 2001 r., gdy po raz pierwszy pojawił się podział na obecnie obowiązujące okręgi wyborcze, ta liczba wnosiła 755 tys. mieszkańców. To oznacza, że przed ćwierćwieczem jeden jeleniogórsko-legnicki poseł reprezentował 63 tys. wyborców, a teraz niespełna 60 tys. Dla porównania, w okręgu nr 20 (tzw. obwarzanku warszawskim), gdzie też wybiera się 12 posłów, liczba uprawnionych wyborców podczas ostatnich wyborów wynosiła prawie 810 tys. osób. To znaczy, że tam poseł reprezentuje prawie 70 tys. wyborców. W 2001 r. wyborców było tam o niemal milion mniej, a więc porównywalnie z ówczesną sytuacją w okręgu jeleniogórsko-legnickim.

– Aktualny podział na okręgi wyborcze, określony w załączniku nr 1 i 2 do Kodeksu wyborczego narusza przepisy Kodeksu wyborczego – zwraca uwagę Państwowa Komisja Wyborcza w komunikacie do sejmu ze stycznia tego roku. I to nie po raz pierwszy, bo także w 2014, w 2021 i w 2022 r. wzywała Sejm do tego, by w okręgach, w których znacząco przybyło mieszkańców, zwiększyć liczbę wybieranych tam posłów, a w tych, gdzie ludności znacząco ubyło, zredukować liczbę mandatów poselskich.  

Aktualnie takie zmiany powinny dotyczyć 21 okręgów wyborczych. W ośmiu powinno być wybieranych więcej posłów, a w 13 okręgach liczba posłów powinna być mniejsza – w tym jeleniogórsko-legnickim o jednego posła. Także w okręgu nr 2 (wałbrzyski) powinno być o jednego posła mniej; z kolei w okręgu nr 3 (wrocławskim) powinno się wybierać o dwóch posłów więcej. Największa zmiana dotyczyłaby okręgu nr 20 (obwarzanek warszawski), gdzie należałoby wybierać aż o trzech posłów więcej.

Zmiany raczej nie wejdą w życie już w najbliższych, przyszłorocznych wyborach, bo inicjatywa senatu w tej sprawie jest dopiero na początku procedury legislacyjnej (proponuje też inne zmiany).   

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Portal

451620318

Zgłoś za pomocą formularza.