Centralne Biuro Antykorupcyjne sprawdza, w jaki sposób Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. dysponowała środkami na pomoc firmom dotkniętym skutkami powodzi z 2024 r. To efekt opublikowanego niedawno głośnego reportażu „Hejt i układy po karkonosku” TVN24, w którym poruszono temat działalności KARR i związków tej spółki z osobami, które przyczynić się miały do odwołania Krzysztofa Wiśniewskiego z funkcji starosty karkonoskiego. W kontrowersyjnym materiale telewizyjnym pojawiły się wątki m.in. Prezesa KARR Hubera Papaja i skonfliktowanego z byłym starostą, Jacka Kostrzewy, którego firma znalazła się wśród przedsiębiorców, którym KARR przyznał pożyczki dla powodzian. Kontrolę w KARR, mającą siedzibę w Jeleniej Górze przeprowadzić (miało) także Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które przekazało KARR środki na jeden z programów pomocowych dla powodzian. Bulwersująca sprawa ma tło polityczne i wiąże się bezpośrednio z głośną historią byłego starosty Krzysztofa Wiśniewskiego, wciąż radnego powiatu karkonoskiego, o której wielokrotnie pisaliśmy w ostatnich miesiącach na łamach Nowin Jeleniogórskich i na nj24.pl.

Pojawienie się funkcjonariuszy CBA w KARR potwierdza wiceprezes spółki, Anna Konieczyńska, która nie widzi szczególnych powodów do niepokoju w związku zaistniałą sytuacją. Prezes KARR, Hubert Papaj, pod koniec ubiegłego tygodnia wyjechał na urlop i dlatego nie mogliśmy się z nim szybko skontaktować. Anna Konieczyńska podkreśla, że warunki przyznawania pożyczek udzielanych przez KARR powodzianom były jasno określone i KARR trzymała się wszelkich wytycznych w tym zakresie. Dlatego nie widzi też jakichkolwiek powodów do obaw w związku z czynnościami, jakie teraz prowadzi CBA, któremu spółka przekaże wszelkie oczekiwane dokumenty i udzielać będzie wszelki wyjaśnień, jakich będą oczekiwać funkcjonariusze. Wiceprezes zarządu podkreśla, że KARR nie ma w tej sprawie nic do ukrycia. Pracownicy spółki nie mają sobie też nic do zarzucenia w zakresie dysponowania środkami dla powodzian. Dlatego też cieszy się, że sprawę wyjaśniać będzie CBA. I dodaje, że w związku z sugerowaniem nieprawidłowości w działaniach KARR, władze spółki rozważają wystąpienie na drogę prawną w zakresie ochrony ich dobrego imienia.

Pytana o szczegóły sprawy Anna Konieczyńska odsyła do oświadczenia, jakie w związku z sytuacją Zarząd KARR opublikował w mediach społecznościowych. Treść oświadczenia publikujemy poniżej. Do wypowiedzi KARR w mediach społecznościowych odniósł się już także autor telewizyjnego materiału opublikowanego przez TVA24, sugerujący niejasne interesy i powiązania bohaterów reportażu, który poruszył wielu widzów i spowodował rekcję organów państwa.

Rozwój sytuacji w tej sprawie, ściśle związany jest z nie tylko politycznymi losami Krzysztofa Wiśniewskiego, będącego jednym z bohaterów telewizyjnej publikacji, która spowodowała reakcję służb państwowych. Pikanterii historii dodaje fakt, że Sekretarzem Stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii jest poseł na sejm Michał Jaros, szef dolnośląskiej Koalicji Obywatelskiej, który zaangażowany ma być w konflikt między działaczami Koalicji Obywatelskiej rządzącej w regionie, stanowiący polityczne tło sprawy odwołania ze stanowiska byłego starosty karkonoskiego. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że właśnie w niej i jej uczestnikach tkwi przyczyna zainteresowania działalnością KARR organów ścigania, interesujących się także działalnością starostwa powiatu karkonoskiego z czasów, kiedy kierował nim Krzysztof Wiśniewski.

Jacek Kostrzewa śmiechem komentuje to, co dzieje się wokół jego osoby, pożyczki jaką otrzymał z KARR, oraz telewizyjnego materiału, który postawić miał go w złym świetle. Mówi wprost, że atak na niego jest zemstą za to, że aktywnie zaangażowany był w zabiegi o odwołanie Krzysztofa Wiśniewskiego z funkcji starosty i zapewnia, że ze spokojem czeka na ustalenia organów ścigania, które pokażą w efekcie prawdę o byłym staroście i jego niechlubnej działalności w regionie oraz powiązaniach z lokalnym biznesem, politykami i mediami działającymi w porozumieniu z nim i na jego zlecenie.

Siedziba Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego w Jeleniej Górze . Fot. KARR

OŚWIADCZENIE KARR

Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. chcąc przedstawić prawdziwe i rzetelne informacje dotyczące obecnej sytuacji informuje, iż nie zgadza się z informacjami przedstawionymi w reportażu stacji TVN24. Materiał jest nierzetelny i nieobiektywny, dlatego zlecono zespołowi prawnemu przeanalizowanie sprawy i ewentualne wystąpienie z pozwem przeciwko autorom publikacji.

Zauważono również, iż wcześniej Centralne Biuro Śledcze Policji skierowało skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz do Rady Etyki Mediów na autora reportażu Grzegorza Głuszaka za niezgodne zarówno z prawem, jak i zasadami etyki dziennikarskiej działania, a postępowanie Krajowej Rady potwierdziło, iż autor postąpił nieetycznie i wprowadził opinię publiczną w błąd – poniżej link do strony Centralnego Biura Śledczego Policji z informacją z dnia 24.10.2025 roku:

cbsp.policja.pl/cbs/aktualnosci/268238

oraz odpowiedź KRRiT uznającą, iż autor cyt. „…pominął zasadę obiektywizmu. W reportażu naruszono fundamentalną zasadę etyczną i warsztatową braku równowagi stron…”. Poniżej link do opublikowanego stanowiska Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji:

cbsp.policja.pl/…/275189,Stanowisko-KRRiT-w…

Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. w ostatnim okresie przyjęła blisko 1 000 wniosków od poszkodowanych w wyniku powodzi z 2024 roku przedsiębiorców, podpisała blisko 800 umów pożyczkowych na około 130 milionów złotych. Każda firma składając wniosek o pożyczkę powinna była przedłożyć wniosek wraz z zaświadczeniem potwierdzającym, iż została poszkodowana w wyniku powodzi. Takie zaświadczenie wydawane było przez właściwego wójta gminy, burmistrza lub prezydenta miasta. Kolejnym dokumentem był operat szacunkowy określający wysokość poniesionych szkód sporządzony przez rzeczoznawców majątkowych, biegłych sądowych i inne uprawnione do tego osoby lub podmioty. W oparciu o te dokumenty i dodatkowe oświadczenia podejmowana była decyzja o przyznaniu lub odmowie przyznania pożyczki na likwidację szkód.

W okresie realizacji tych działań KARR S.A. na bieżąco sprawozdawała wykonywane działania, kontroli dokonał również Bank Gospodarstwa Krajowego, który potwierdził rzetelność prowadzenia dokumentacji wniosków i analizy wskazując, że cyt.: „w KARR udokumentowanie procesu oceny prowadzone jest dokładnie i starannie, z uwzględnieniem kluczowych dla oceny etapów i dokumentów”. Dziś na bieżąco Spółka kontroluje wykorzystanie środków zarówno poprzez sprawdzanie przedkładanej dokumentacji, jak i dokonując kontroli u wnioskodawców w miejscu wykonywania działalności.

W zeszłym tygodniu miały miejsce czynności realizowane przez przedstawicieli CBA. Działania te nie wpłynęły na bieżące funkcjonowanie Spółki, projekty realizowane są w normalnym trybie i zgodnie z harmonogramem.

Zaistniała sytuacja jest bardzo przykrym doświadczeniem pokazującym, jak niektóre działania niesłusznie mogą postawić w złym świetle wiele poszkodowanych w wyniku powodzi firm, jak również pracowników KARR S.A., którzy z oddaniem oraz życzliwością wykonywali swoją pracę, aby rozpatrzyć blisko 1000 wniosków.

Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. na bieżąco realizuje działania statutowe, projekty krajowe i transgraniczne oraz pożyczkowe, dlatego zapraszamy wszystkich zainteresowanych do korzystania z usług KARR S.A., zarówno w zakresie wsparcia finansowego MMŚP, jak i licznych projektów dotyczących dofinansowania do kursów, szkoleń i innych działań skierowanych do pracowników, pracodawców, jak i osób poszukujących pracy.

Zarząd Spółki

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Portal

451620318

Zgłoś za pomocą formularza.