Co dalej z Zakrętem Śmierci? Niedawno media obiegła wiadomość, że droga zostanie zamknięta, a w miejscu Zakrętu Śmierci powstanie wieża widokowa. Postanowiliśmy sprawdzić, ile w tym prawdy.

Rzeczywistość jest taka, że zarówno samorządy Szklarskiej Poręby, jak i Starej Kamienicy podjęły uchwały o zmianach planów zagospodarowania przestrzennego, które na przeprowadzenie takiej inwestycji pozwalają. Prawdą też jest, że remont drogi Szklarska Poręba – Świeradów Zdrój ominął Zakręt Śmierci. Co dalej więc z tą wielką atrakcją regionu?

Wybudowanie skrótu na drodze 404, pozwalającego omijać 180-stopniowy zakręt, nie jest pomysłem nowym. Przymierzano się do niego kilkanaście lat temu, pomysł jednak nie znalazł poparcia w Dolnośląskiej Służbie Dróg i Kolei. Drogowcy przestraszyli się skomplikowanej procedury, jaką trzeba by było pokonać przy realizacji tej inwestycji.

Teraz ten pomysł wraca i ma swoich zagorzałych zwolenników oraz przeciwników. Znalazł się bowiem prywatny inwestor z Krynicy, który jest w stanie wyłożyć duże pieniądze (połowę kosztów) na wybudowanie skrótu drogi, inwestycję w budowę wieży widokowej oraz infrastrukturę wokół niej.

W tej chwili najgłośniej brzmi głos przeciwników inwestycji twierdzących, że jest to próba zawłaszczenia legendarnego miejsca przez biznes turystyczny. W tym tonie wypowiadał się dla Radia Wrocław przewodnik turystyczny Krzysztof Korzeń, który uważa, że pomysł oznacza, iż zakręt jako taki przestanie istnieć.

Grzegorz Sokoliński z Karkonoskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej to z kolei zwolennik tego pomysłu. Zwraca uwagę, że platforma widokowa nie stanie w samym pasie drogi, ale zostanie cofnięta. Dodatkowo uważa, że jest to normalny proces stwarzania nowoczesnej infrastruktury turystycznej w regionie. Skoro zapraszamy do nas tylu turystów, to musimy im zaproponować jakieś atrakcje. Turysta zmienił swoje nawyki. Nie wystarczy mu wędrówka z plecakiem po górach. To romantyczna, aczkolwiek już nieaktualna wizja rozwoju turystyki. A my musimy zapewnić nowoczesnemu turyście oczekiwane atrakcje. Bo zawiedziony, znudzony turysta nie przyjedzie tutaj kolejny raz, jeżeli uzna, że w nie ma w regionie już nic ciekawego.

Krzysztof Korzeń w wypowiedzi dla Polskiego Radia Wrocław podkreśla, że w tej chwili panuje moda na płatne wieże widokowe typu Sky Walk. Powstaje ich jednak tak wiele, że za chwilę ta moda przeminie i nie będą niczym nadzwyczajnym. A Zakręt Śmierci sam w sobie, bez potrzeby zmieniania go w deptak, taką atrakcją już jest.

Grzegorz Sokoliński zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt problemu. Powstanie obwodnicy Szklarskiej Poręby jest jedynie kwestią czasu. Żadna z koncepcji jej budowania nie przewiduje, aby Zakręt Śmierci był jej częścią. Zakręt jest bowiem zbyt niebezpieczny dla kierowców. – Wystarczy spojrzeć na murek oporowy przy trasie z kierunku Świeradowa Zdroju. Ciągle wjeżdżają w niego jakieś samochody i ciągle musi by naprawiany – zauważa. I dodaje: – Po remoncie drogi 404 znacznie zwiększył się tam ruch samochodowy. Turyści w pogoni za najlepszym ujęciem, robiąc fotki, wchodzą często na środek drogi i tylko patrzeć, aż dojdzie tam do nieszczęścia. Jeżeli znalazł się chętny inwestor, który jest w stanie zainwestować tam niemałe pieniądze, to głupotą byłoby z tego nie skorzystać – uważa Grzegorz Sokoliński.

Zakręt Śmierci został zaprojektowany i wybudowany jako obiekt militarny, na polecenia Adolfa Hitlera. Droga miała łączyć Zittau z czeską Opavą. Budowę zakończono w 1938 roku. W tym miejscu doszło do wielu tragicznych wypadków. Najsłynniejszy to zdarzenie już po wojnie, kiedy kolumna sowieckich ciężarówek wraz z żołnierzami spadła w przepaść.

Fot. szklarskaporeba.pl

4 komentarze

  1. Jesteśmy bogatym krajem, a na pewno województwem, skoro wymyślamy takie „wspaniałe” inwestycje w regionie. Obejrzyjcie sobie plany dostępne choćby na stronie Gminy Stara Kamienica, bo to ich obszar. Przecież to jest po prostu przesunięcie zakrętu na zachód i tyle. Koszty: duże pieniądze publiczne na budowę nowego odcinka drogi, który dubluje obecnie istniejącą drogę, kolejne wycięte 1,5 h lasu w bezpośrednim otoczeniu Szklarskiej Poręby. Zyski – prywatny inwestor będzie mógł postawić tam wieżę widokową, będzie łatwiej zaparkować (to m.in. konieczne, żeby wieża zarabiała jak najwięcej), z zakrętu zrobi się deptak – więcej przestrzeni dla pieszych. Argument bezpieczeństwa to sprawa co najmniej dyskusyjna, jeżeli wieża wygeneruje taki ruch, jak w Świeradowie – na co liczą pomysłodawcy/inwestorzy – to bezpieczniej na pewno tam nie będzie, bo ruch ogromnie wzrośnie a zakręt 180 stopni będzie nadal, ale bliżej lasu. Mógłby ktoś z właściwych służb pokazać statystyki zdarzeń drogowych dla tego miejsca. Wg mapy wypadków drogowych z lat 2000-2001 Zakręt Śmierci jest bezpieczniejszy ( 1 wypadek) niż całe mnóstwo miejsc w Szklarskiej Porębie, a o wiele bardziej niebezpiecznym miejscem jest przejście dla pieszych przy wejściu na szlak do Szklarki przy DK 3. Szczodrość potencjalnego inwestora, że dorzuci się połowę do przebudowy drogi mówi w sumie samo za siebie, komu jest to tak naprawdę potrzebne. Punktów widokowych w pobliżu nie brakuje, K.Korzeń ma rację, sam Zakręt Śmierci jest już takim punktem, więc to nie będzie żadna strata dla Szklarskiej Poręby, „rozwój turystyczny” na pewno na tym nie ucierpi. Zysk dla gospodarki regionu? Inwestor byłby spoza regionu, argument rozwoju lokalnej firmy odpada. Miejsca pracy? Wieża nie stworzy wielu miejsc pracy, chyba że oprócz wieży ktoś tam w w dalszej perspektywie planuje budować hotel, ale to inna rozmowa. Koszt społeczny i środowiskowy będzie wyższy niż zysk, więc lepiej, żeby to nie powstało. UMWD może wydać nasze podatników pieniądze trochę lepiej, na faktycznie niezbędne inwestycje, bo potrzeb jest bardzo dużo.

  2. Na przestrzeni ostatnich lat baza noclegowa Szklarskiej Poręby wzrosła o ponad 100% i w dalszym ciągu powstają kolejne nowe hotele i apartamenty. W tym samy czasie nie powstał żaden nowy element infrastruktury turystycznej, nie powstała żadna nowa atrakcja turystyczna. Nie licząc platform widokowych, które powstały w miejscach, które zostały wyznaczone i przygotowane przez Niemców przed wojną. Parkingi, drogi, pobocza i każde wolne miejsce w pobliżu wodospadów Szklarki i Kamieńczyka są w sezonie do granic możliwości oblegane przez samochody turystów. Dodatkowa infrastruktura turystyczna jest po prostu potrzebna.
    Nie słyszałem, żeby w wyniku zmiany przebiegu drogi ktokolwiek mówił o rozebraniu Zakrętu Śmierci, wręcz przeciwnie sam zakręt ma być dostępny dla turystów. Marzy mi się, żeby jeszcze udostępnić to co jest pod Zakrętem Śmierci, pokazać okoliczne sztolnie, skałki i przepiękne panoramy. Każdy może je obejrzeć z dowolnego miejsca, z samego zakrętu, z platformy widokowej, z wieży. A może część turystów potraktuje to jako punkt wyjścia na Wysoki Kamień. Dywersyfikacja i odciążenie sztandarowych atrakcji Karkonoszy będzie z pewnością dobre dla środowiska.

    Warto zwrócić jeszcze uwagę na to, że głównymi oponentami zmian na Zakręcie Śmierci są osoby czerpiące korzyści z tego, że do Szklarskiej Poręby przyjeżdżają turyści. Jeden z nich w swoim biurze turystycznym organizuje wycieczki piesze na Wysoki Kamień za jedyne 60 zł od osoby. Afera wywołana w tej sprawie jest typową burzą w szklance wody.

  3. Jaki sens ma wieża w tym miejscu? Jaki sens ma przebijanie się skrótem przez bardzo twarde skały, jakimi są występujące tam hornfelsy? Jest już punkt widokowy powyżej zakrętu, który wymaga tylko niewielkiej inwestycji – przycięcie drzew poniżej zakrętu, by nie przesłaniały widoku. Koszt? Nikły, wystarczy dogadać się z lasami. Dodatkowo należy wprowadzić absolutny zakaz pieszych wędrówek po zakręcie (od podziwiania widoku jest punkt widokowy powyżej zakrętu) oraz zakaz zatrzymywania się i postoju poza miejscami parkingowymi (które już dziś istnieją). A jak się nie podoba, to proszę bardzo – policja dostanie wspaniałą miejscówkę do robienia kasy na idiotach.

    Naprawdę – wystarczą tylko 4 znaki drogowe (po dwa od Szklarskiej i Świeradowa), a także przycięcie drzew. I wystarczy. Wieża jest na Wysokim Kamieniu, gdyby ktoś chciał. Zresztą już z samej skałki powyżej zakrętu (skądinąd – pięknie udostępnionej) można podziwiać ładną panoramę. Choć oczywiście przez niedbalstwo wielu osób panorama, w porównaniu do czasów niemieckich, bardzo mocno zarosła.

  4. Trzy komentarze i żadnych obelg po prostu super. Normalnie już w drugim komentarzu byłby wyzwiska a tu takie kulturalne teksty. A moim zdaniem wystarczył by chodnik od strony Szklarskiej Poręby, a na skałkach taki darmowy punkt widokowy i wszystkie zalety tzw. zakrętu śmierci były by zachowane bez właściwie żadnej szkody dla otoczenia. Baza turystyczna w SZP. jest już ogromna a patrząc na budowane obiekty tylko wzrośnie, ale to nie jest powód aby np. robić obwodnicę SZP, a może wystarczy zawalczyć o ograniczenie tranzytu TIR oczywiście to regulują umowy międzynarodowe więc sprawa jest trudna ale nie niemożliwa ponieważ S do Lubawki będzie niedługo gotowa wiec TIR mogą tamtędy jeździć a droga po Czeskiej stronie nie jest gorsza niż ta do Jakuszyc od Czeskiej strony. jak myślę o obwodnicy SZP to nawet nie wyobrażam sobie jak mogła by przebiegać bez totalnej dewastacji np. Reglówki lub innych miejsc.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Alina Gierak

502 499 336

Zgłoś za pomocą formularza.