Umieszczane z reguły na czwartej stronie dziennika „Pionier” wieści z poszczególnych powiatów Dolnego Śląska to dziś nieocenione źródło wiedzy o ówczesnym regionie. Wśród nich pojawiają się też liczne informacje o Jeleniej Górze oraz jej okolicach.

Kolejarze-filantropi

Pomimo ciężkich warunków życia i niskich zarobków poszczególne grupy zawodowe przeprowadzały regularnie zbiórki pieniędzy na szczytny cel. Niekiedy zbierano środki wśród pracowników, a innym razem przeprowadzano uliczne kwesty. O inicjatywie, jaką podjęli na przełomie 1945 i 1946 r. jeleniogórscy kolejarze, można było przeczytać w „Pionierze: Organizowana staraniem grupy dyspozytorów ruchu w Jeleniej Górze stała zbiórka pieniężna na rzecz P.C.K. przynosi rezultaty. Ze skarbonek, umieszczonych w lokalu służbowym dyspozytorów ruchu przekazano na rzecz P.C.K. uzbierane dotąd 3.123,80 zł.

Źródło: P.K.P. na P.C.K., „Pionier”, nr 15 z 18 I 1946 r.

Kursy językowe w „Żeromie”

Przy Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Stefana Żeromskiego w Jeleniej Górze zostaną z dniem 3 lutego br. zorganizowane kursy języka rosyjskiego, angielskiego i francuskiego. Wpisy, dokonywane w kancelarii Zakładu, trwać będą do 31 stycznia br. Równocześnie odbywają się wpisy do popołudniowego Gimnazjum i Liceum dla dorosłych, w których nauka rozpocznie się od półrocza szkolnego.

Źródło: Uczmy się języków obcych, „Pionier”, nr 16 z 19 I 1946 r.

Szkoła dla pedagogów

W lutym 1946 r. została uruchomiona w Jeleniej Górze nowa szkoła. Tym razem była to placówka ukierunkowana na kształcenie osób chcących w przyszłości podjąć się pracy pedagoga: Po miesięcznej przerwie, przystąpiła Dyrekcja Zakładu do zorganizowania „wstępnego kursu do liceum” i klasy pierwszej i drugiej licealnej w tempie skróconym, zapewniając kandydatom mieszkanie i wyżywienie we własnym internacie. Przy liceum uruchamia się „szkołę ćwiczeń”, w której zapewnia się młodzieży odpowiedni poziom naukowy i wychowawczy. Praca w zakładzie rozpocznie się w dniu 5.II 1946 r.

Źródło: Państwowe Liceum Pedagogiczne w Jeleniej Górze, „Pionier”, nr 17 z 20-21 I 1946 r.

Wieści z teatru

Cały czas aktywnie działał jeleniogórski teatr, który w tym czasie dawał regularne występy w mieście i w terenie, jednocześnie cały czas wzbogacając swój bieżący repertuar:

Teatr Dolnośląski pod kierownictwem dyr. J. Waldena w dalszym ciągu prowadzi bardzo ożywioną działalność na naszym terenie. Ostatnio repertuar został wzbogacony o kilka nowych sztuk, które publiczność będzie miała sposobność oglądać już w najbliższych dniach.

25. bm. – Szklarska Poręba – „Nikt mnie nie zna”;

26 i 27 bm. – Kamienna Góra – „Świerszcz za kominem”;

30 stycznia – Jelenia Góra – „Lekarz mimo woli”;

6 lutego – Jelenia Góra – „Moralność pani Dulskiej”.

Z końcem lutego z okazji „Sileziady” Teatr Dolnośląski wystawi sztukę Żeromskiego „Sułkowski”.

Źródło: Teatr Dolnośląski przy pracy, „Pionier”, nr 18 z 22 I 1946 r.

Spis ludności

Pod koniec stycznia 1946 r. „Pionier” informował o zbliżającym się spisie ludności Jeleniej Góry: Dla ustalenia danych urzędowych o stanie osadnictwa polskiego w Jeleniej Górze na zebraniu, zwołanym w dniu 13 bm. przez Pełnomocnika Rządu na miasta, przedstawiciele partii, Zw. Zawodowych, Zjednoczeń Ministerstwa Przemysłu, szkół i kolejarzy zadeklarowali swój udział w przeprowadzeniu „błyskawicznego” spisu ludności. Fachowe kierownictwo spisu objęli rejonowi Tymczasowego Zarządu Państwowego. Miasto podzielono na 30 rejonów. W ciągu nocy drukarnia sporządziła potrzebne druki. Sprawnie działający aparat administracyjny Zarządu Miasta już od rana przystąpił do pracy. Megafony Radiowęzła zapowiadały cały dzień o spisie, pouczały, jakie dokumenty należy przygotować itp. Ze sprawozdań biorących udział w spisie wynika, że ludność chętnie przyjmowała spisujących, pomagała nawet w swojej kamienicy w spisie, służyła potrzebnymi dokumentami, wykazując tym zrozumienie swych obywatelskich obowiązków.

Na łamach dziennika „Pionier” pochwalono się także wynikami tego dwudniowego spisu: Jelenią Górę zamieszkuje 17.656 Polaków, 19.589 Niemców oraz 370 obcokrajowców. A jeszcze przed dwoma miesiącami w Jeleniej Górze było 11 tysięcy Polacy i 25 tysięcy Niemców. Znaczny odpływ Niemców daje się wytłumaczyć tym, że na ziemiach odwiecznie polskich czują się elementem niepożądanym, korzystają więc chętnie z dogodnych warunków transportowych do Niemiec, których dostarczają im zawsze władze. Pokaźna suma 17,5 tysiąca Polaków w mieście pogranicznym stawia Jelenią Górę w rzędzie pierwszych bastionów polskości na Ziemiach Odzyskanych.

Źródło: 18.000 Polaków mieszka w Jeleniej Górze. Próbny spis ludności, „Pionier”, nr 24 z 29 I 1946 r.

Kultura nie dla wszystkich

Pomimo znacznej poprawy, dużo jeszcze pustych krzeseł razi melomanów na koncertach w Jeleniej Górze. Specjalnie przykro wyglądają prawie zupełnie puste rzędy „reprezentacyjne” teatru. Zbyt często używa się w Polsce słowa „koncert”. Powoduje to nieporozumienia i zawody ludzi, którzy nie znają „koncertu”, jeśli nie jest połączony z występami akrobatów itp. atrakcji. Zawód taki przeżyło również kilka osób na niedzielnym koncercie w Jeleniej Górze. Na szczęście po zorientowaniu się w swej omyłce demonstracyjnie, przy trzasku krzeseł opuścili salę, pozwalając reszcie wysłuchać w spokoju naprawdę dobrego koncertu.

Pomimo takich przykrych okoliczności sam występ zdobył uznanie w oczach korespondenta „Pioniera”, który na kartach gazety szczegółowo zreferował cały jego program: Kwartet smyczkowy w składzie Sotowski, Wątrobski, Keller i Szydłowski, wykonał kolejno op. 76 Haydna, op. 96 Dworzaka i dwie miniatury Komzaka. W dalszej części programu prof. Aleksy Blin odegrał na fortepianie nokturn Liszta i „Wizje morskie” J. Turina. Uzupełnieniem koncertu były odśpiewane przez tenor R. Petera „Aria z kurantem” ze „Strasznego dworu” Moniuszki i pieśni Karłowicza „Pamiętam ciche, jasne, złote dni” oraz Rutkowskiego „Tyś mój” wykonana przez sopran M. Nochowicz. Wysoki poziom stanowił niewątpliwie zachętę do uczęszczania na koncerty kameralne, zaś zadowolenie publiczności i gorące brawa powinny być dla dyrekcji podnietą do częstszego urządzania podobnych imprez.

Źródło: Koncert muzyki kameralnej,„Pionier”, nr 24 z 29 I 1946 r.

Pionierski bieg narciarski

Zima 1945/1946 to również pierwszy po wojnie sezon narciarski, w trakcie którego dochodziło do organizacji pierwszych zawodów sportowych na śniegu. O jednym z nich donoszono z Kamiennej Góry: Staraniem Pow.[iatowej] Kom.[endy] MO w Kamieniogórze został zorganizowany narciarski bieg z obciążeniem z karabinami na trasie długości 8 km. Wyniki były następujące:

1. m. Szlendak i Barnowski w jednakowym czasie 45 m. 15 sek.

2. m. Wnek 46 m 2 sek.

3. m. Koszkul 47 m. 12 sek.

Źródło: Pierwsze zawody narciarskie w Kamieniogórze, „Pionier”, nr 24 z 29 I 1946 r.

Poradnia w sprawach „gazowych”

Pożyteczną innowacją może się poszczycić Gazownia Miejska w Jeleniej Górze. Przed kilku dniami w centrum miasta przy ul. Kolejowej 16 otwarto pierwszą fachową poradnię racjonalnego używania gazu dla celów domowo-gospodarczych. Bezpłatnych informacji udzielają specjalnie wyszkoleni pracownicy, którzy bezpłatnie demonstrują najwłaściwsze sposoby używania kuchni gazowych, piecyków, chłodni i udzielają wszelkich informacji na ten temat. Poradnia cieszy się wielką popularnością wśród mieszkańców (głównie mieszkanek) Jeleniej Góry.

Źródło: Pożyteczna placówka. Fachowa poradnia Gazowni Miejskiej, „Pionier”, nr 27 z 1 II 1946 r.

Komuniści dyskutują

Odbył się tu Powiatowy Zjazd Polskiej Partii Robotniczej z udziałem rozszerzonego aktywu z terenu całego powiatu. Na zjazd przybył również sekretarz wojewódzkiego komitetu P.P.R. Stanisław Januszewski, który wygłosił referat programowo-polityczny. Poza sprawami wewnętrzno-organizacyjnymi, uczestnicy zjazdu przedyskutowali szczegółowo obecną sytuację polityczną, poświęcając wiele czasu kwestii repatriacji Niemców za Nissę Łużycką.

Źródło: Powiatowy Zjazd PPR, „Pionier”, nr 27 z 1 II 1946 r.

Tajner był bezkonkurencyjny!

W innych, zorganizowanych w okolicach Jeleniej Góry zawodach narciarskich, udział wzięło kilkudziesięciu sportowców. Wyróżniał się niejaki Leopold Tajner, reprezentant jednego z kół Organizacji Młodzieży TUR: W drugim dniu zawodów 28 stycznia, przy wybitnie ciężkich (wbrew oczekiwaniom) warunkach atmosferycznych i śnieżnych odbyły się dwie konkurencje: slalom i bieg zjazdowy. Nie ulega wątpliwości, że slalom był najpiękniejszą konkurencją mimo całkowicie zlodowaciałej skorupy śnieżnej, pokrywającej jego trasę, która powodowała bardzo częste upadki. Zawodnicy dali jednak za siebie wszystko. Wobec istniejących warunków, zgodnie z oczekiwaniem, wygrali zawodnicy, którzy nie tylko technicznie stali wyżej od innych, ale i dopisało im szczęście. W slalomie odbyły się po dwa zjazdy – punktowano na zasadzie średniej arytmetycznej obu wyników.

Slalom wygrał zwycięzca biegu płaskiego na 12 km Tajner Leopold – instruktor ośrodka narciarskiego OM TUR w Zielonym Lesie, ze średnim czasem 38,25 sek., drugim był Migacz Stefan (Wałbrzych) z czasem 42 sek., trzecim Markiewicz Kazimierz (Zielony Las) z czasem 48,75 sek. Startujący poza konkursem Sowa Marian (Wałbrzych) uzyskał wynik 46,6 sek. Po slalomie odbył się zjazd na trasie długości 1500 m. I w tym wypadku wygrał bezkonkurencyjny zresztą Tajner, uzyskując czas 51 sek., drugim był Szumański Henryk (Zielony Las) – 52 sek., trzecim Gurianow Eugeniusz (Wałbrzych) – 53 sek (…). W slalomie i zjeździe brało udział po 31 zawodników.

Źródło: Wyniki Wojewódzkich Zawodów Narciaskich OM TUR w Karpaczu, „Pionier”, nr 28 z 2-3 II 1946 r.

Thank you – dziękuje”

W Jeleniej Górze bawił przejazdem służbowym delegat Misji UNRRA z Katowic. Na zapytanie naszego korespondenta o pracach UNRR’y na terenie Dolnego Śląska, delegat oświadczył co następuje: „Centrala w Katowicach obejmuje swym zasięgiem także i Dolny Śląsk. Staramy się, aby na Ziemie Odzyskane rzucić należne towary przydziałowe i żeby zostały one odpowiednio podzielone między pracującymi. W najbliższym czasie spodziewamy się nadejścia nowych przydziałów”. Delegat jest typowym Amerykaninem. Krótkie, skandowane słowa. Szeroka, uśmiechnięta twarz – „It shall be all right” – wszystko będzie w porządku. Chce wierzyć, więc mówię – „Thank you – dziękuję”.

Źródło: Delegat misji UNRRA objeżdża Dolny Śląsk, „Pionier”, nr 29 z 4 II 1946 r.

Marek Żak

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Marek Lis

694 792 203

Zgłoś za pomocą formularza.