Marcin Bustowski z niewielką grupą aktywistów namawia samorządy i inne instytucje do sfinansowania badań dzieci na obecność glifosatu w organizmie. Bywa, że robi to w sposób awanturniczy. Używa argumentu dobra dzieci, choć sprawa jest niejednoznaczna i powinna być rozstrzygana ponad samorządami. Byłego kandydata Konfederacji do parlamentu, działacza związkowego, rolniczego, organizatora blokad drogowych, niektórzy posądzają o szukanie drogi do zaistnienia w polityce. On sam właściwie tego nawet nie kryje. – Właśnie zakładam partię Przebudzeni Konsumenci – mówi

Zadyma w Kamiennej Górze

– Pan Bustowski przyszedł do naszego urzędu nie po to, żeby porozmawiać, ale po to, żeby zrobić zadymę. I zrobił ją. Uważam, że nie możemy ulegać ludziom, którzy krzyczą, wymuszają, próbują szantażować – mówi Janusz Chodasewicz, burmistrz Kamiennej Góry. Dodaje, że możliwości kontaktu z władzami miasta jest wiele – od telefonu, przez maile, po wrzucenie pisma do skrzynki podawczej (w kwietniu wciąż obowiązywały przecież ograniczenia covidowe i urząd był zamknięty dla osób wcześniej nieumówionych).

Tymczasem sprawy przybrały inny obrót. Marcin Bustowski z ekipą przyjechał po prostu 2 kwietnia do ratusza i domagał się natychmiastowego spotkania z burmistrzem. – I może bym go nawet przyjął, gdyby facet nie zaczął od tego, że jestem leniem, przywiązanym do stołka, ignorantem – opowiada Janusz Chodasewicz. Takie właśnie krzyki doszły do jego gabinetu, kiedy cztery osoby z Marcinem Bustowskim na czele „negocjowały” w sekretariacie z panią obsługującą biuro. Burmistrz, który wyszedł z gabinetu, z miejsca znalazł się w oku kamery. Od razu padły pytania-oskarżenia. – Co ty tu robisz, dzieci trujesz?! – usłyszał. Dwóch mężczyzn i dwie kobiety próbowali wtargnąć do burmistrzowskiego gabinetu. – Nie mieli maseczek i nie zachowywali dystansu. Mówili, że są z masek zwolnieni – opowiada burmistrz. Dzisiaj Janusz Chodasewicz podejrzewa, że to nieprzestrzeganie zasad antycovidowych przez agresywną grupę Bustowskiego mogło przyczynić się do śmierci jego zastępcy, Adama Blicharskiego. – Oni byli u nas 2. kwietnia, a 8. lub 9. mój zastępca wylądował w szpitalu ze zdiagnozowanym covidem i tę walkę, niestety, przegrał. Wtedy w małym pomieszczeniu było dziesięć osób, w tym cztery lekceważące zasady bezpieczeństwa, bez masek – analizuje.

W czasie najścia grupy Marcina Bustowskiego do rozmów nie doszło. Burmistrz wezwał policję, która usunęła agresywną grupkę. Potem do urzędu dotarła petycja, w której tropiciele glifosatu domagali się 15 tys. zł na badania obecności tej substancji u dzieci. Pieniędzy Janusz Chodasewicz nie wysłał, zapytał za to o listę donatorów, wyniki dotychczasowych badań, certyfikaty ośrodków wykonujących badania itd. Na to pismo dotąd odpowiedź nie przyszła.

Jak wyjaśniają władze Kamiennej Góry, samorząd od dawna angażuje się w programy profilaktyki zdrowotnej i wspiera je finansowo. „Przedmiotem naszej troski jest zdrowie wszystkich mieszkańców naszego miasta. Każdy program przygotowujemy metodycznie i merytorycznie. Jedyny sposób ich wdrażania to spokojna rozmowa. Zawsze jesteśmy na nią otwarci” – czytamy w oświadczeniu przygotowanym po zdarzeniu wywołanym przez Marcina Bustowskiego.

Burmistrz Chodasewicz po wizycie grupy Marcina Bustowskiego złożył doniesienie do prokuratury.

O Jęcku, „wrogu dzieci”

Wrogiem dzieci nazwał Marcin Bustowski Radosława Jęcka po tym, jak ten nie odpowiedział pozytywnie na apel o dofinansowanie badań dzieci na obecność glifosatu. Plakat o takiej treści widniał u wejścia do urzędu, a w akcję krytyki wobec burmistrza ochoczo włączył się opozycyjny radny. Marcin Bustowski chciał 6 tys. zł na przebadanie 50-ciorga dzieci.

– Budżet to są pieniądze publiczne. Mam obowiązek wydawać je w sposób racjonalny i oszczędny. Moglibyśmy sfinansować badania na obecność glifosatu u dzieci ze środków na badania profilaktyczne , ale uważam, że powinny one dotyczyć jak najszerszej grupy, nie wąskiej grupki – mówi burmistrz Karpacza. Podaje przykłady, że samorząd Karpacza sfinansował badanie postawy wszystkich dzieci w mieście (jest ich około 400). W ślad za tym miasto finansowało rehabilitację tych dzieci, u których wykryto wady postawy. Karpacz podobnie sfinansował badania stomatologiczne, a potem leczenie dzieci. Również wszystkie dzieci uczestniczyły w akcji badania wzroku (razem z JZO), które zakończyło się w poszczególnych przypadkach leczeniem, a czasami zakupem soczewek. – Takie działania mają sens. Tymczasem pan Bustowski chce przebadać pięćdziesięcioro dzieci z Karpacza. Załóżmy nawet, że wyjdą w tych badaniach przekroczenia glifosatu. Po pierwsze, nie jest w pełni jasne, co to oznacza i co będzie dalej. Jaki efekt możemy po tych badaniach osiągnąć? – analizuje burmistrz Jęcek. Wyjaśnia, że przecież, jeśli te przekroczenia glifosatu wynikają z tego, co spożywamy, to samorząd, taki czy inny, nie ma na to żadnego wpływu.

– Ja się mogę oczywiście mylić. Wcale nie wykluczyłem możliwości badania dzieci z Karpacza na obecność glifosatu w organizmie. Poradziłem organizatorom akcji, aby spróbowali sfinansować takie badania z budżetu obywatelskiego Karpacza. Wystarczy złożyć wniosek i przekonać ludzi na zebraniach, żeby poprzeć ten pomysł. W budżecie obywatelskim do wykorzystania jest 300 tys. zł – mówi Radosław Jęcek.

Podobne emocje nie towarzyszyły odmowie sfinansowania programu badania dzieci na obecność glifosatu w Szklarskiej Porębie. Tutaj radni uznali, że nie ma wiarygodnych argumentów, żeby gmina ponosiła tego typu koszty.

Zgodzili się, bo…

– Jak wielu konsumentów zauważam, że nie jemy zdrowej żywności. Widać też, że w tej dziedzinie nie ma odpowiedniej kontroli. Trzeba w Polsce rozpocząć dyskusję o tym, czy my, jako konsumenci, jesteśmy bezpieczni. I nie chodzi mi jedynie o glifosat – mówi Patryk Straus, wójt gminy Kamienna Góra, która wsparła badania 44 dzieci na obecność glifosatu, kwotą 6 tys. zł.

Dla wójta Kamiennej Góry inicjatywa Marcina Bustowskiego to ważny przyczynek do dyskusji na temat jakości żywności, choć przyznaje, że słusznej treści działalności Bustowskiego towarzyszy czasem kontrowersyjna forma. Liczy, że po zakończeniu akcji badań odbędzie się duża konferencja, na której podane zostaną zbiorcze wyniki badań. Jeśli będą alarmujące, to może to być początek zmian ustawodawczych i zwiększenia bezpieczeństwa w produkcji oraz obrocie żywnością. – Pan Bustowski jest sam. Żeby wywołać żywą dyskusję, potrzebne jest zaangażowanie instytucji, także samorządów. Przecież są kraje, gdzie randapu zakazano całkowicie – uważa wójt Straus.

– Zgodziliśmy się na przebadanie stu dzieci w Jeleniej Górze. Wykonawcę wyłoniliśmy poprzez zapytanie ofertowe – mówi Damian Kostka, szef biura prezydenta Jeleniej Góry. Jeśli wyniki badań okażą się zatrważające, samorząd wystąpi ze stosownym apelem do Ministra Rolnictwa.

Z punktu widzenia Marcina Bustowskiego

Marcin Bustowski twierdzi, że sytuacja w Kamiennej Górze niezupełnie wyglądała tak, jak ją przedstawia burmistrz. Zapewnia, że spotkanie miało awanturniczy przebieg przez zachowanie szefa miasta, który miał oskarżyć przybyłych o próbę wyłudzenia pieniędzy. – My nie chcemy żadnych pieniędzy. Nic dla siebie. Chcemy tylko, żeby samorząd jako organ władzy publicznej zajął się problemem zagrożenia naszego zdrowia. Stan państwa polskiego jest dramatyczny, a nasze dzieci są trute – mówi Marcin Bustowski.

Działacz rolniczy i były kandydat Konfederacji do parlamentu nie ma też wątpliwości, że użył dobrych, wiecowych argumentów pod urzędem w Karpaczu. Przekonuje, że tamtejszy samorząd przekazuje duże kwoty na różne cele (ostatnio na wóz strażacki), a skąpi na badania dzieci. – Jeśli pan burmistrz nie znajduje 6 czy 12 tys. zł, to narobię mu wstydu i założę zrzutkę na dzieci z Karpacza – zapowiada.

– Mamy już trzysta złożonych wniosków w samorządach i instytucjach w całej Polsce, o dofinansowanie badań dzieci. Wciąż wysyłamy kolejne – mówi Marcin Bustowski. Takie wnioski trafiły m.in. do kilku sądów i prokuratur, aby przebadać dzieci pracowników. Działacz rolniczy zapewnia, że wielu adresatów pozytywnie odnosi się do pomysłu. – Pozytywnie podchodzi do tego choćby starostwo lwóweckie, władze powiatu karkonoskiego. Mamy już zgodę gminy Kamienna Góra, Mirsk, Bolków. Wszystko wskazuje na to, że w akcję włączą się Świeradów Zdrój oraz Gryfów Śl. Są sygnały, że badani będą mali mieszkańcy Lubina. Być może Fundacja KGHM sfinansuje badania wszystkich pracowników zatrudnionych w spółce – mówi.

Co będzie wynikać z badań dzieci na obecność glifosatu w organizmie w wybranych samorządach? – Chodzi o to, żeby pokazać, jak strute są dzieci. Jeśli strute są dzieci, to także ich rodzice – mówi Marcin Bustowski. Celem jest wstrząśnięcie opinią publiczną i doprowadzenie do rozpoczęcia badań na ten temat, a zwłaszcza na temat związku między żywnością, w której nierzadko są przekroczone dopuszczalne ilości glifosatu, a np. przypadkami nowotworów. Działacz rolniczy chce, aby państwo kontrolowało skalę stosowania glifosatu i, co za tym idzie, wpływało na jakość produktów oferowanych w sieciach handlowych. To będzie dominujący motyw działalności partii Przebudzeni Konsumenci, którą właśnie zakłada.

Jak to jest z tym glifosatem

Dostępne informacje na temat glifosatu nie są tak jednoznaczne, jak można by sądzić po determinacji grupy Marcina Bustowskiego. Według Ministerstwa Zdrowia stosowanie środków ochrony roślin, zawierających w swoim składzie tę substancję, jest bezpieczne.

Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, śledzi oficjalne publikacje naukowe i opinie instytucji międzynarodowych, dotyczące możliwości wystąpienia skutków zdrowotnych, wynikających ze stosowania pestycydów, także glifosatu (pochodzące z m.in. Europejskiego Urzędu ds Bezpieczeństwa Żywności oraz Ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia i Organizacji ds. Żywności i Rolnictwa ONZ w sprawie Pozostałości Pestycydów). To ich analizy wyznaczają standardy w ocenach stosowania poszczególnych preparatów.

– Decyzje Komisji Europejskiej świadczą o tym, że stosowanie środków ochrony roślin, zawierających w swoim składzie glifosat, jest w świetle aktualnej wiedzy bezpieczne zarówno dla konsumentów, jak i operatorów wykonujących zabiegi agrochemiczne oraz pracowników polowych (przy zachowaniu określonych środków ochrony osobistej), a także rezydentów i osób postronnych. Naukową podstawę do podjęcia powyższej decyzji stanowiły opinie Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), którym towarzyszył wieloetapowy proces konsultacji i recenzji ze strony uznanych instytucji państw członkowskich – informuje Waldemar Kraska , sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. EFSA, po dogłębnej analizie wyników wielu badań toksykologicznych stwierdził, że nie ma dowodów wskazujących na kancerogenne działanie glifosatu u ludzi.

Sytuacja nie jest prosta, bo instytucje europejskie wysyłają w sprawie glifosatu niejednoznaczne sygnały. W 2017 r. Parlament Europejski opowiedział się w niewiążącej prawnie rezolucji za całkowitym zakazem omawianej substancji na terenie UE od 15 grudnia 2022 roku. Zakaz stosowania glifosatu w gospodarstwach domowych zalecił zaś natychmiast. Licencja na stosowanie glifosatu na terenie całej Unii Europejskiej wygaśnie w 2022 r. Od poszczególnych państw zależeć będzie, czy zakażą u siebie stosowania tego preparatu.

Glifosat (główny składnik roundupu) jest zdecydowanie na cenzurowanym w USA. Sąd w San Francisco wydaje kolejne wyroki, zasądzając odszkodowania dla rolników, którzy od 30 lat stosują ten środek chwastobójczy i udowodnili, że ich poważne kłopoty zdrowotne w nim właśnie mają swoje źródło. Firma Monsanto, a teraz jej nowy właściciel – Bayer AG – wypłacają poszkodowanym miliardowe odszkodowania. Trzeba jednak podkreślić, że te procesy dotyczą rolników, którzy byli narażeni na szczególne zagrożenie w procesie produkcji rolnej. Procesy te nie dotyczyły konsumentów.

(sad)

13 komentarzy

  1. Mam 41 lat i przekroczoną normę glifosatu pięciokrotnie. To jednak nie jest najgorsze. Mój jedenastoletni syn ma zbliżone do moich wyniki. Przerażający jest fakt, że państwo, wiedząc o zagrożeniu dzieci, truje je masowo.

    • Dlaczego DROGA GRAŻYNO nie karmisz swoich dzieci ZDROWYM POKARMEM?
      Przez Twoje Karmienie Twoje dzieci SĄ STRUTE!
      Nie kupuj najtaniej, KUP ŚWIADOMIE!
      Trzymaj własne KURY z których pozyskasz i Czyste Mięso i dobre JAJA!
      Nie pozwól aby Twoje otoczenie było strute!
      Poczytaj odnośnie zalecanych norm żywieniowych, nie podawaj DZIECIOM MIĘSA CODZIENNIE!
      Jedynie Zbilansowana dieta, jest w stanie ich przygotować na trudy życia doczesnego!

      • Dziwnym trafem 100 na 100 przebadanych dzieci jest struta. Nie jestem zatem wyjątkiem. Proponuję przebadać się na glifosat, ciekawe czy te jajka Panu pomogły… PS nie jemy w domu najtańszych kiełbas jak Pan sugeruje.

        • Dobrze, Pani Grażyno! Na litość BOSKĄ!
          Co dalej z badaniami? Co z wynikami? Jakie są wyniki badań ludności gdzie Glifosatu się nie stosuje?
          Czy chodzi o to aby CIĄGLE BADAĆ CZY PRZECIWDZIAŁAĆ?!

          Jak padło w pewnym naszym filmie fabularnym, cyt.” chodzi o to żeby zbierać,a nie zebrać, i skończyć ze zbieraniem..”.

          analogie ludzie niech wymyślają sami…

  2. byly wspolpracownik Odpowiedź

    glupi chuj z niego i w dodatku chamski w podobny sposob pozbywa sie wspolpracownikow ktorzy nie godza sie na chamskie traktowanie – jestem tego zywym przykladem

    • Nie znam gościa osobiście, od kiedy jest ta cała akcja z glifosatem i dziwnym trafem był/jest pompowany przez niektóre media w moim odczuciu na zasadzie „ustawki z gwiazdą” zainteresowałem się.
      Dużo złego się mówi w kręgach ludzi którzy na pewno nie mają powiązań z firmami czy koncernami tym bardziej światowymi.
      Te częste wyskoki w tej formie raczej budzą moją niechęć, zwłaszcza że używa się argumentów w postaci dzieci, gdzie cieniem rzuca się dogadywanie CO DALEJ Z WYNIKAMI BADAŃ? Przecież nie chodzi o to aby tylko badać, bo to nie badania są najważniejsze….

  3. PiS_Bolszewik_Czekista Odpowiedź

    Zbychu twierdzi, że Polska nie musi przynależeć do EU, skoro EU NIE CHCE ZAAKCEPTOWAĆ KACZO-ZIOBROWEJ PRAWORZĄDNOŚCI, sprawowanej NA POCZET POLSKIEGO ŁUKASZENKI, przez pseudo-prawników, komuno-bolszewików, rzeźników, kucharay, straganiary , 'oborowe’, czy jakieś schaby

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Alina Gierak

502 499 336

Zgłoś za pomocą formularza.