Policja odnotowała kolejne oszustwo „na policjanta”. Ofiarą przestępców padł 88-letni mieszkaniec miasta, który uwierzył w historię o rzekomej akcji policyjnej i oddał około 10 tysięcy złotych. Policjantom udało się też jednak zatrzymać 26-latka, który odbierał pieniądze od innych oszukanych seniorów.
Do oszustwa doszło 2 marca bieżącego roku w godzinach popołudniowych. Na numer stacjonarny 88-latka zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza CBŚP. Twierdził, że trwa policyjna akcja wymierzona w grupę przestępczą planującą włamanie do mieszkania seniora. Aby uwiarygodnić swoją historię, polecił rozmówcy zadzwonić na numer 997 lub 112. Po wybraniu numeru połączenie nie zostało jednak przerwane – senior przez cały czas pozostawał w kontakcie z oszustem.
Fałszywy funkcjonariusz instruował 88-latka, aby spakował wszystkie oszczędności i kosztowności, tłumacząc, że policja musi je „zabezpieczyć” do czasu zakończenia akcji. Mężczyzna został przekonany, że jego pieniądze są zagrożone i tylko szybkie działanie pozwoli je ochronić.
Senior zapakował gotówkę – około 10 tysięcy złotych – do reklamówki zgodnie z wytycznymi rozmówcy. Przez cały czas był utrzymywany w przekonaniu, że bierze udział w tajnej operacji policyjnej i nie może się rozłączać ani informować nikogo o sprawie. Po pewnym czasie do jego mieszkania przyszedł mężczyzna, który odebrał przygotowaną torbę z pieniędzmi.
Dopiero po zakończeniu rozmowy 88-latek zorientował się, że mógł paść ofiarą przestępstwa. Skontaktował się z numerem alarmowym 112, gdzie potwierdzono, że nie była prowadzona żadna taka akcja.
Policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie i zatrzymanie sprawców.
Natomiast zatrzymany przez policję oszust, odbierał pieniądze od oszukanych seniorów w lutym tego roku. Policjanci zostali powiadomieni o oszustwach na szkodę osób w wieku 74 i 77 lat. Z ustaleń wynika, że sprawcy działali według znanego schematu.
Na numer stacjonarny 74-letniego mieszkańca powiatu karkonoskiego zadzwoniła kobieta, która poinformowała go o rzekomym wypadku drogowym z udziałem jego wnuczki. Twierdziła, że dziewczyna potrąciła kobietę, która zmarła w wyniku odniesionych obrażeń, a jej grozi zatrzymanie. Aby uniknąć konsekwencji, konieczne miało być pilne wpłacenie kaucji.
W trakcie rozmowy telefon został przekazany kolejnej kobiecie, która – płacząc – podawała się za wnuczkę seniora. Oszustki wywierały silną presję emocjonalną i przekonywały, że tylko szybkie przekazanie pieniędzy pozwoli „uratować” bliską osobę. Początkowo żądały 300 tysięcy złotych. Ostatecznie, po około półtoragodzinnej rozmowie, ustalono kwotę 30 tysięcy złotych, czyli sumę, którą pokrzywdzony był w stanie zgromadzić.
Zgodnie z przekazanymi instrukcjami senior spakował pieniądze do torby. Jeszcze tej samej nocy do jego mieszkania przyszedł mężczyzna podający się za adwokata, który odebrał gotówkę.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. W wyniku prowadzonych czynności wytypowali osobę podejrzewaną o udział w przestępstwie. 26-letni mieszkaniec powiatu wrocławskiego został zatrzymany przez policjantów z Wrocławia na wniosek jeleniogórskich kryminalnych.
Policjanci Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze przedstawili mężczyźnie zarzuty oszustwa. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Prokurator Rejonowy w Jeleniej Górze zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu opuszczania kraju. Za popełnione czyny grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Obecnie funkcjonariusze wyjaśniają wszystkie okoliczności sprawy i sprawdzają, czy mężczyzna nie brał udziału w innych podobnych przestępstwach.
Fot. i info. KMP Jelenia Góra

