– Nawet w najlepszym czasie dla sprzedaży kalendarzy z Janem Pawłem II tamto zainteresowanie nie zbliżyło się do poziomu sprzedaży kalendarza spółdzielni mleczarskiej – mówi właściciel księgarni w Kamiennej Górze. W licznych komentarzach nie brakuje tzw. beki, kpiny z gadżetu kamiennogórskiej firmy. Wielu jednak podziwia pomysł, niepowtarzalność przekazu. Wszyscy muszą jednak przyznać, że kalendarz wyróżnił się na rynku, przypomniał o niedużej spółdzielni, narobił szumu. Czy nie o to przede wszystkim chodzi w marketingu?

Miś je pączka, hełm powstańca na butelce mleka

Najbardziej intrygujący jest „sierpień”. Widzimy tu kotka ze znakiem Polski Walczącej, a na butelce mleka zawieszony przestrzelony hełm powstańca. W „maju” jest leniwiec z młodym, a poniżej „Konstytucja”. Rozbawić może „styczeń” z trzema wielbłądami-królami, nad którymi wiszą kefir, maślanka i mleko. Zagadkowy okazuje się „wrzesień”, gdzie jeż z lizakiem w pyszczku poleca twaróg bez laktozy.

 

Cały tekst znajduje się w aktualnm wydaniu Nowin Jeleniogórskich.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.