Po wielu latach na łąki Karkonoskiego Parku Narodowego powrócił wypas bydła. Pierwsze pastwisko, na którym można je zobaczyć, znajduje się u podnóża góry Chojnik w Zachełmiu.

Zwierzęta czują się komfortowo w tym zacisznym zakątku, mają dostęp do świeżej wody ze strumienia, a schronienie przed opadami i wiatrem znajdują w specjalnym namiocie hodowlanym. -Za te luksusy krowy odwdzięczają się poprawiając warunki siedliskowe i wzbogacając bioróżnorodność wygryzanych przez siebie ekosystemów łąkowych – potencjalnych siedlisk dla niepylaka apollo (Parnassius apollo), którego próbę reintrodukcji prowadzimy już od kilku lat – opisuje na FB Karkonoski Park Narodowy.

Zakup niezbędnej do wypasu infrastruktury jak i obecność samych krów są częścią projektu współfinansowanego ze środków WFOŚiGW, a zadanie nazywa się ”Ochrona niepylaka apollo oraz jego siedlisk na terenie KPN”.

Krowy na terenie KPN pojawiły się z inicjatywny rady Dolnośląskiej Izby Rolniczej. W sierpniu doszło do kilku spotkań przedstawicieli DIR z zainteresowanymi rolnikami oraz kierownictwem i specjalistami Karkonoskiego Parku Narodowego

Wspólne starania przyniosły efekt w postaci umowy pomiędzy Karkonoskim Parkiem Narodowym a gospodarstwem rolnika Wiktora Zimmera z Łomnicy z gminy Mysłakowice” – poinformowała DIR.

Pierwszym areałem na terenie parku przygotowanym do wypasu bydła mięsnego jest około 5- hektarowy kompleks łąk śródleśnych w pobliżu Zachełmia przy szlaku na Chojnik.

Małe stadko krów z cielętami ma do dyspozycji ogrodzony obszar, namiot chroniący przed deszczem i słońcem z zapasem paszy oraz stały dostęp do wody źródlanej. Pierwsze obserwacje wskazują, że w swoim nowym środowisku zwierzęta czują się doskonale. Tak więc po owcach wrzosówkach mamy w Karkonoszach po wielu latach bydło” – czytamy w komunikacie DIR.

Jak dodaje Izba, kolejne kompleksy pastwisk będą stopniowo zagospodarowywane w podobny sposób. Co ważne, umowa przewiduje także, że gospodarstwo pana Zimmera, które stale rozszerza skalę przetwórstwa, będzie mogło uruchomić przy szlakach turystycznych własny punkt gastronomiczny z wyrobami regionalnymi.

FOT.FB KPN

1 Komentarz

  1. Bardzo dobre przedsięwzięcie. Zasugerowałbym wydzielenie większej ilości pastwisk i ogłoszenie gotowości Parku do ich udostępniania za rozsądną cenę naszym rolnikom. A gdyby jeszcze wprowadzić bydło rasy highland, które naturalnie przystosowane jest do surowszego klimatu szkockich gór. Obecność tego gatunku krów poza pożądanymi skutkami jakie stwarza taka hodowla dla większej bioróżnorodności z pewnością uatrakcyjniłoby również turystycznie nasze Góry.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Marek Lis

694 792 203

Zgłoś za pomocą formularza.