Dochody Jeleniej Góry w tym roku wyniosą 524 mln zł. Wydatki wyliczono na 579 mln zł. Deficyt w kwocie 55 mln zł sfinansowany ma być z emisji obligacji miejskich (33 mln zł), nadwyżki na rachunku bieżącym miasta (21 mln zł) i niewielkiego (poniżej 1 mln zł) kredytu. Na inwestycje przeznaczonych będzie 61,5 mln zł. Za przyjęciem budżetu głosowało 15 radnych, 2 wstrzymało się od głosu, a 6 było przeciwnych.
***
Magistrat, przygotowując tegoroczny budżet, musiał brać pod uwagę odmienną, przez koronawirusa, sytuację miasta od tej z czasu uchwalania budżetu na 2020 r. Epidemia wprawdzie nie dotknęła aż tak bardzo jeleniogórskich, samorządowych finansów, jak stało się to w Karpaczu, czy Szklarskiej Porębie, ale jej wpływ był w minionym roku zauważalny i przy planowaniu tegorocznego budżetu musiano wziąć pod uwagę funkcjonowania miasta w warunkach niestandardowych, bo nic nie wskazuje byśmy poradzili sobie z covid-19 w najbliższym czasie. Mimo to jeleniogórski budżet jest optymistyczny, a tegoroczne dochody i wydatki szacowane są wyżej niż przed rokiem.
Uchwalając budżet na 2020 r dochody określono kwotą 517 mln zł, tegoroczne zaplanowano więc wyższe o 7 mln. Wydatki mają być wyższe w tym roku, w porównaniu do ubiegłego, o 34 mln zł (545 mln do 579 mln zł). Wyraźnie wyższy jest zaplanowany deficyt, bo osiąga niemal dwukrotność ubiegłorocznego; wtedy wyniósł 27 mln zł. Odrobinę niższe niż w roku ubiegłym są wydatki zaplanowane na inwestycje. W uchwale budżetowej 2020 zapanowano na nie 63 mln zł, w tegorocznej – 61,5 mln zł. Ten spadek – przy wzroście dochodów, wydatków i deficytu – na pewno nie cieszy.
***
Jak to wyglądało w porównywalnych dużych miastach województwa Legnicy i Wałbrzycha?
W Legnicy zasadnicze elementy tegorocznego budżetu zaplanowano pesymistycznie, w niższych kwotach w porównaniu z tymi sprzed roku. Dochody są niższe o 13 mln (657 mln zł do 673 mln zł), wydatki o 9 mln zł (686 do 695), a inwestycje o 5 mln zł (70 do 75). Wyższy jest natomiast deficyt o 7 mln zł (29 do 22).
Wałbrzych, który w porównaniu z Jelenią Górą ma gigantyczny budżet (na poziomie 900 mln zł; m.in. za sprawą wielkiej inwestycji – obwodnicy miasta) w planowaniu gospodarowania miejskimi finansami był znacznie bardziej optymistyczny od Jeleniej Góry, nie mówiąc już o Legnicy. Tegoroczne dochody, w porównaniu do 2020 r., zaplanowano wyższe o 28 mln zł, wydatki wyższe o 7 mln zł, a wydatki inwestycyjne o 10 mln zł (na poziomie 280 mln zł!). Niższy jest też deficyt, ale i tak ogromny, bo wynoszący 45 mln zł (przy 87 mln. zł w roku ubiegłym). Gigantyczne jest też całkowite zadłużenie miasta, które wynosi 630 mln zł, czyli ponad 70 proc. wartości dochodów budżetowych. To bez porównania z Jelenią Górą, gdzie zadłużenie na poziomie nieco ponad 200 mln zł to ok. 40 proc. całkowitych dochodów budżetowych. Ponad 300 mln zadłużenie Legnicy, to prawie połowa dochodów.
***
Projekt jeleniogórskiego budżety krytycznie ocenili radni klubu PiS, którzy w komplecie głosowali przeciwko uchwale. Zwracali uwagę na kilka kwestii.
– Miasto, które mieni się turystycznym przekazuje na wydatki związane z turystyką zaledwie 321 000 zł. Na wsparcie ochrony zdrowia, nie licząc środków z tzw. kapslowego, w trudnym okresie trwającego stanu epidemii przeznaczone jest jedynie około 195 000 zł. To zaledwie pół promila w ponad półmiliardowym budżecie na 2021 rok. W tym samym czasie Miasto więcej wyda na komputery, czy nowy samochód dla Urzędu. Do tego jest to budżet wyjątkowo nierozwojowy, wydatki bieżące stanowią blisko 90 proc. – podnosił radny Mariusz Gierus.
Radni wskazywali też, ich zdaniem przykłady nietrafionych inwestycji wpisanych do budżetu, takich jak zakup programu do tworzenia nowego rozkładu jazdy dla MZK za kwotę 150 000 zł, zakup sprzętu komputerowego dla urzędu miasta za 300 000 zł, czy nowy samochód na potrzeby urzędu za 90 000 zł.
– Budżet nie jest sprawiedliwy i nie wspiera rozwoju wszystkich dzielnic miasta w sposób zrównoważony. Maciejowa, Goduszyn, Sobieszów, Jagniątków nadal leżą na peryferiach miasta nie tylko geograficznie, ale również finansowo to głos radnej Anny Korneć-Bartkiewicz.
A radny Jarosław Tarnowski przypominał: – Prezydent Jerzy Łużniak podczas swojej kampanii wyborczej zapowiadał budowę 500 mieszkań. W trzecim roku prezydentury Jerzego Łużniaka ich liczba nadal wynosi okrągłe 0, a w przedstawionym budżecie nie przeznaczono na ten cel nawet złotówki.
Przedstawiciele miasta określili te uwagi jako zwykłą, populistyczną publicystykę. Do tego bez potwierdzenia w faktach.
– Tylko na promocję miasta wydamy w tym roku, z programu „Jelenia – Górą możliwości” milion zł. Na cieplickie termy wydamy ponad 4 mln zł, remont Wieży Sołtysiej to kolejnych 200 tys. zł. Chyba trudno zaprzeczyć, że to wydatki stricte proturystyczne. Razem to nie 300 tys., ale grubo ponad 5 mln zł. A jeśli dodać rewitalizację zabytkowego centrum Jeleniej Góry, co przecież też ma znaczenie dla atrakcyjności turystycznej miasta (12 mln zł) to widać, jak bardzo mylą się radni z PiS. Podobnie można by obalić każde z tych zastrzeżeń, co zresztą na sesji zrobił prezydent miasta – słyszymy od Damiana Kostki, z biura prezydenta miasta.
 

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.