Platforma widokowa na Sokoliku Dużym w Rudawach Janowickich jest jedną z największych atrakcji turystycznych. Niestety od jesieni 2024 r. – niedostępną. To się zmieni, bo już rozpoczęto remont obiektu. Gorsza informacja jest taka, że w tym sezonie letnim turyści nie będą podziwiać panoramy z Sokolika – zakończenie prac przewidziane jest dopiero pod koniec listopada.
Do zamknięcia w listopadzie 2024 r. wstępu na Sokolik zmusił administratora obiektu – Lasy Państwowe, a konkretnie Nadleśnictwo Kowary – zły stan techniczny konstrukcji. Nadleśnictwo opublikowało wtedy komunikat.
– Drodzy turyści z uwagi na pogarszający się stan techniczny platformy na Sokoliku Dużym oraz prowadzących do niej schodów, podjęliśmy decyzję o zamknięciu wejścia. Platforma pozostanie zamknięta do czasu przeprowadzenia prac budowlanych. Zdajemy sobie sprawę, jak dużą atrakcję stanowiło wyjście na Sokolik, jednak najważniejsze jest bezpieczeństwo.
Zapowiedziało też, że z pracami ruszy szybko. Tak się jednak nie stało.
– Okazało się, że przedsięwzięcie nie będzie wcale tak proste i tanie, jak początkowo się wydawało. Musieliśmy znaleźć pieniądze na inwestycję, projektanta i wykonawcę. Wszystko to było na tyle skomplikowane, że przekazaliśmy przegotowanie warunków i przeprowadzenie przetargu wyspecjalizowanej jednostce Lasów Państwowych – Ośrodkowi Techniki Leśnej – tłumaczy zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Kowary Elżbieta Barańska.
Trochę to trwało, ale remont jest już realizowany. Tyle, że potrwa dłużej, niż można było sądzić.
Remont kosztował będzie nieco ponad milion zł, a wykonawcą jest firma z Tczewa, która ma w portfolio wieże widokowe. Prace potrwają dość długo i będą droższe, bo inwestor zdecydował się na odtworzenie żeliwnych elementów konstrukcji, których odlewanie jest dość czasochłonne.
– Zdecydowaliśmy się przeprowadzić przebudowę i remont wedle zasady raz a dobrze. A rozmowy z projektantami i specjalistami dość jednoznacznie wskazały, że wykorzystanie elementów żeliwnych jest najwłaściwsze ze względu na sposoby łączenia, trwałość w dość ekstremalnych warunkach atmosferycznych szczytu górskiego i częstotliwość konserwacji. Per saldo to się będzie opłacać – zapewnia pani nadleśnicza.
Przebudowa i remont nie oznaczają prostego odtworzenia konstrukcji. W Nadleśnictwie zapewniają, że dzięki dodatkowym elementom i zmianom w dotychczasowych, obiekt będzie bezpieczniejszy.
Fot. CCA 3.0 – Pudelek

