Denis ma 24 lata, a zawodowo pracuje od ośmiu lat. Bo przyciąganie uwagi dzieci i młodzieży w sieciach społecznościowych to profesja, która najlepszym przynosi wielką popularność i duże pieniądze. Nastoletni gwiazdor Denis Kubík z kanału Denis TV na oczach fanów przeszedł metamorfozę; na początku bawił dzieci, teraz również dostarcza rozrywkę z nową tożsamością. Oto Denis Bennett, czeski przykład błyskotliwej kariery, przedsiębiorca z firmą w przygranicznym mieście.

Piosenka „Je mi fajn” czeskiego rapera Denisa Bennetta vel Earth została wyłuskana z czeskich list przebojów przez młodych redaktorów z polskiego internetowego radia Nowy Świat, niejako następcy dawnej „Trójki” (byli słuchacze legendarnego radia, na którego guście redaktorów muzycznych wychowały się pokolenia Polaków, „odpłynęli” do radia Nowy Świat i Radia 357 – przyp. MK.). W audycji „Szczyt szczytów”, gdzie prezentowane są muzyczne poszukiwania najlepszych dźwięków, różnego rodzaju muzyki z bliskich i najodleglejszych krajów (np. Mongolii i Wenezueli), raper Earth zyskał pierwsze miejsce.

Zabawa dla dzieci

Ciekawość. Jak to się stało, że były youtuber z przekazem dla najmłodszych osiągnął kolejny sukces, a wideoklip jego piosenki obejrzano już ponad 9,5 miliona razy?

Denis Kubík vel Bennett, vel Earth (ur. 1997 r.) z Trutnova swój pierwszy filmik na YouTube opublikował w 2014 roku. Grał w jakąś grę komputerową i na bieżąco komentował, jak mu idzie. Jego relację obejrzało około 50 osób, jak wspominał w rozmowie dla lokalnego magazynu Trutnovinky. Potem miał inne pomysły. Przyznał (w tym samym wywiadzie), że zawsze chodziło o zabawę dla dzieci i młodzieży, nie chciał zajmować się żadnymi problemami, żadnymi depresyjnymi tematami. Wychodził z założenia, że po szkole młody człowiek szuka wyłącznie rozrywki. Stąd jego pomysły na najpopularniejsze widea: Próbujemy amerykańskie słodycze (488 tysięcy odsłon), Jak przeżyć w szkole (473 tysięcy odsłon), Czy wiem wszystko o seksie? (359 tysięcy odsłon), Upiłem się wodami toaletowymi (próby zapachowe, 162 tysięcy odsłon). – Bawi mnie, bawić ludzi- przyznał. Denis miał wówczas 16 lat i każdy film nagrywał telefonem komórkowym w swoim pokoju. Wywieszał wtedy apele do rodziny na drzwiach, by mu nie przeszkadzać. Z czasem dorobił się własnego studia. Tak, nastolatek dorobił się, bo był naprawdę bardzo pracowity. Produkował i publikował nawet dwa widea dziennie.

Product placement

– I o to też w tym wszystkim chodzi – tłumaczył wówczas Petr Sládeček, znawca sieci społecznościowych. Kilka lat temu w programie czeskiej telewizji publicznej wyjaśniał, na czym polega fenomen youtuberów, ich popularność i w konsekwencji realne pieniądze płynące z reklam towarzyszących programom do nastoletnich gwiazd. – Widzowie chcą ciągle czegoś nowego, dalszych filmików swojego ulubieńca na YouTube. Jeśli już kogoś zaczną śledzić w sieci, ten nie może milczeć nawet tygodnia, bo pojawią się natychmiast kolejni ulubieńcy – twierdził Petr Sládeček a w tle towarzyszył mu z ekranu młody trutnovianin.

– Nie można tego brać poważnie. To zabawa i swego rodzaju show – mówił wówczas Denis. Przyznał też, że czasem w swoich programach wykorzystywał product placement, czyli lokowanie produktu, otwarcie. Bezpośrednio zachęcał do kupna i użytkowania konkretnych rzeczy. – Jak komuś się to nie podoba, zawsze może wyłączyć mój filmik – mówił. Za product placement stoją konkretne firmy, chcące reklamować swoje towary i usługi, wykorzystujące kanały youtuberów, jako kolejną ścieżkę dotarcia do klientów. Nikt tego nie ukrywa. Także Denis, do którego zgłaszali się kolejni reklamodawcy. Nastolatek dzielił naukę z pracą, po czasie, jak przyznał, miał indywidualny plan nauki, bo praca zabierała mu coraz więcej czasu. Nie wiadomo, jakie raper ma obecnie wykształcenie.

Kąpiel w chipsach

Denis był i jest gwiazdą, swego rodzaju gwiazdą, w pewnych kręgach gwiazdą. Tzw. mainstream (media głównego nurtu, publiczne i inne czeskie media) się nim nie zainteresował. Cała kariera Denisa jest budowana w sieci i tam właśnie śledzona przez miliony ludzi. W internecie też są sprawozdawcy jego kariery. Amatorski film dokumentalny o Denisie vel Earth, zmontowany przez niejakiego Perzo, obejrzano ponad 300 tysięcy razy.

Tenże dokumentalista amator zauważył, że gdy Denis kąpał się w chipsach pewnej firmy, jego widzowie po prostu tego nie kupili i uznali za żenujące. I najmłodsi wyczuli „zmęczenie materiału” lub zwyczajny fałsz. Podobno wtedy nastąpił zwrot czy też przekierunkowanie na inną grupę docelową widzów. Denis postanowił, że zostanie raperem, będzie śpiewał w prostych słowach o swoich życiowych doświadczeniach.

Nastolatek dojrzewał wraz ze swoimi odbiorcami i dojrzał do decyzji, że zabawnych filmików dla dzieci już dalej robić nie może i nie chce. Definitywnie. Wykasował wszystkie wcześniejsze produkcje ze swojego dziecięco-młodzieżowego kanału Denis Tv. Ze słodkiego nastolatka próbuje zmienić się w drapieżnego rapera, który konstruuje teksty o poważnych sprawach i stale poszukuje nowego look i nowych outfitów, pasujących do ostrych beatów i raperskiego vibe (czyt. słowniczek). Zapuszcza zarost, zmienia fryzury i dodaje na swoje ciało kolejne kolorowe tatuaże. Denis vel Earth pigmentuje nie tylko kończyny, ale także szyję, gdzie zadomowił się potężny barwny motyl.

Marketingowa gra?

Nadal jest niezwykle pracowity. Pisze kolejne piosenki i pracuje nad sobą. W jednym z dwóch opublikowanych wywiadów przyznał, że czyta bardzo dużo książek, by „poszerzyć zasób słów”. Stwierdził też, stale zdystansowany do siebie, że jego działalność światu w żaden sposób w niczym nie pomoże, ale zawsze ciągnęło go do muzyki i spełnia swój sen. Nagrywa wideoklipy ze zdolnymi muzycznymi producentami i reżyserami. O pierwszej piosence pt. „E.T.” Denis napisał do swoich fanów: „Zrobiłem to, jak potrafiłem najlepiej, teraz od was zależy, jak to przyjmiecie”. Odbiór wyszedł nie najgorzej, ponad sześć milionów odsłon.

W raperskim image ważne jest życie prywatne. Fani oczekują i chcą wiedzieć, czy Denis ma dziewczynę, jakim jeździ samochodem lub jak wygląda jego mieszkanie, tym bardziej, że jako nastolatek stale nagrywał w swoim pokoju, a w kadrze były szczegóły wyposażenia wnętrza, czasem dwaj młodsi bracia i dwa nieduże psy. Do tego służy Instagram i publikowane na profilu Denisa Bennetta zdjęcia z prywatnego życia (460 tysięcy obserwujących). Zatem raper publikuje zdjęcia kolejnych luksusowych samochodów z indywidualną rejestracją i romantyczne zdjęcia ze swoją dziewczyną. Obecnie jest to Denisa Poláková, również youtuberka, influencerka i początkująca raperka. Młodzi właśnie się zaręczyli. To jasne, bo Denisa zmieniła zdjęcie profilowe na zdjęcie swojej dłoni z pierścionkiem na palcu. Czy są to prawdziwe uczucia i informacje, czy też marketingowa gra, trudno ustalić. W każdym razie fani są zachwyceni.

Paw w kolorach tęczy

Je mi fajn, to znaczy jest mi fajnie, zbitka języka czeskiego z angielskim, podobnie jak w polskim odpowiedniku (fine, z ang. fajnie). Raper Earth, w przeciwieństwie do poprzednich produkcji, powiedzmy, bardziej zaangażowanych, nagrał piosenkę zupełnie w nic niezaangażowaną, na zupełnym luzie, opowiadającą właśnie o luzie, który towarzyszy „podmiotowi lirycznemu” piosenki po niewypowiedzianym wprost wypaleniu trawki. Należy się nierymujące, w przeciwieństwie do oryginału, tłumaczenie fragmentów czeskiego tekstu: „Chciałbym się obudzić/ale poważnie nie wiem jak i którędy/ chwilę lecę jak ptak/później śledzą mnie potwory./ Słyszę jak wielbłądy grają na gitarze i na dudach./ Jest tu paw, który ma wszystkie barwy tęczy./ Gdybym chciał, spokojnie zacznę chwytać ryby do swoich błon./ Kilo zielonego tu, kilo zielonego tam./ Jest mi fajnie/ a jeśli gdzieś przyjdę spóźniony, nie jest to dla mnie zasadnicza sprawa/ chcę spać, nie wiem jak to widzą inni/ wszystkie minuty, które odłożę są święte./ Szczerze, gdyby było po mojemu, to byś nie musiał wstawać /przedłużyłbym wieczory i odwołał wszystkie rana.”

Wideoklip „Je mi fajn” jest w całości animowany. Animację stworzył Tomaš Bezděčka, utalentowany rysownik. Wymyślił postać leniwca w czapce z daszkiem, z naszyjnikiem z zawieszką w kształcie twarzy Alien’a, popularnego wizerunku Obcego, przybysza z Kosmosu z jointem w łapie. Jest to troszkę alter ego Denisa, który promuje się ze swoimi tatuażami z Alienem we własnym sklepie internetowym. Występuje tu (w tym sklepie) jako model w bluzach i koszulkach z różnymi napisami i graficznymi motywami. Bluzy z leniwcem aktualnie wyszły (kosztowały ponad 200 zł.). Zostały jeszcze t-shirty w cenie ponad 100 złotych.

Czeski hymn

Wideoklip miał premierę w październiku 2020 roku, obecnie licznik odwiedzin notuje dziesięć i pół miliona odsłon. – To powinien być czeski hymn. Czeski hymn 2021. Pierwszy pozytywny rap. Czym więcej słucham, tym jest to lepsze – to tylko niektóre komentarze na YouTube. Niezobowiązującemu bujaniu w rytmie rapu ulegli też polscy odbiorcy, o czym świadczy wiele polskich komentarzy i wspomniane pierwsze miejsce na liście w polskim internetowym radiu.

Skąd pomysł na nowe, angielskobrzmiące nazwisko? Dlaczego w ogóle była potrzebna zmiana nazwiska? Naprawdę takie właśnie nazwisko jest zapisane w dowodzie osobistym rapera? A skąd się wziął pseudonim Earth (z j. ang. Ziemia)? Jakie ma w związku z tym poglądy na temat ekologii? Czy czuje się związany z rodzinnym Trutnovem, poza tym, że właśnie tutaj ma zarejestrowaną firmę? Nadal czekamy na odpowiedź.

Marlena Kovařík

FOT. Instagram Denisa Bennetta i strona jego sklepu internetowego earth-gear.com

 Słowniczek: Look - wygląd, wizerunek, outfit - ubranie, beat - podkład muzyczny, którego podstawą jest perkusja, vibe - wibracje, pozytywne wibracje, joint - papieros z marihuaną skręcany ręcznie, influencer - osoba wpływowa w sieciach społecznościowych; wpływa na odbiorców poprzez zamieszczanie form audiowizualnych na YouTube, youtuber - profesja związana z mediami społecznościowymi.

1 Komentarz

  1. „byłych słuchaczy „Trójki”?
    Jakie pokrętne i zawistne stwierdzenie. Takie jak w niby wolnych mediach. Aby dowalić. Bez zastanowienia jakie skutki wywoła takie pisanie i gadanie. Skąd takie insynuacje?
    Ja słucham trójki, jedynki, innych stacji, też stacji NS. Każdy nadawca ma fajne i niefajne audycje. Dopóki stacja NS nie będzie w eterze to ma niewielu słuchaczy. Warto o tym pomyśleć. Radia internetowego nie będzie jeszcze długo w każdym domu. A słuchanie np. muzyki w telefonie czy przez zdalne głośniczki to jest dla ludzi, dla których jakość nie ma znaczenia.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Alina Gierak

502 499 336

Zgłoś za pomocą formularza.