Mieszkańcy Karpnik długo czekali na remont mostu na ul. Leśnej. Gdy już do niego doszło okazało się, że inwestycje spartaczono. Czujnością wykazał się Bogusław Kempiński, jeden z mieszkańców, dla którego rzeczka jest zagrożeniem powodziowym.

Potok Karpnicki, niepozorna rzeczka płynąca pod feralnym mostem potrafi być groźna. Podczas powodzi w 2017 r. uszkodziła przeprawę i zagroziła okolicznym mieszkańcom. Po pięciu latach gminie udało się zdobyć środki na naprawę mostu. Remont nie przebiegał jednak tak, jak powinien, co wykrył Bogusław Kępiński i wraz z innymi mieszkańcami miejscowości podjął kroki, by doprowadzić do poprawek. Konieczne zmiany nie są drobnymi pracami.

– Najwyraźniej chciano zwiększyć tonaż mostu, żeby umożliwić przejazd ciężkim ciężarówkom wywożącym drewno z lasu – sugeruje B. Kempiński. – Tyle, że przy tej okazji znacząco ograniczono przepływ wody pod mostem, według moich obliczeń (pan Bogusław jest budowlańcem) to jest czterokrotne ograniczenie z 10 m. sześć do 2,6 m sześć. Nie muszę chyba tłumaczyć co to oznacza dla mieszkańców ulicy, gdy przyjdzie wielka woda, skoro nawet przy wcześniejszej, dotychczasowej przepustowości rzeczka zalewała gospodarstwa.

B. Kempiński próbował do swoich racji przekonać urzędników, ale ponieważ n ie przynosiło to skutków powiadomił także nadzór budowlany i prokuraturę. Nadzór zgodził się z częścią tez sygnalisty i wstrzymał roboty, nakazując szereg poprawek. W piśmie PINB wprost napisano, że przeprowadzona ekspertyza wykazała szereg nieprawidłowości przy prowadzonych robotach. Nadzór nakazał m.in. udrożnić rurę pod mostem i rozebrać uszkodzone kamienne skrzydło obiektu. Trzeba też zdemontować stalowy przepust w celu rozbiórki istniejących fundamentów ścian czołowych. Od tej decyzji gmina odwołała się do organu nadrzędnego, ale wojewódzki nadzór budowlany utrzymał decyzje PINB w mocy.

Wójt Mysłakowic Michał Orman nie chciał omówić sprawy. Mówi, że ma dość sprawy, która w jego opinii jest przesadzona, a dla niego oznaczała wizytę u prokuratora (mieszkańcy Karpnik powiadomili także ten organ). Odesłał po informacje do wicewójta Grzegorza Truchanowicza, który nadzoruje inwestycje. Mimo próśb wicewójt nie znalazł dla nas czasu, by wyjaśnić sytuację. Skądinąd wiadomo, że poprawki zostaną niebawem wykonane, a na ul. Leśnej wprowadzone będzie ograniczenie tonażu do 12 ton.

2 komentarze

  1. Ukrainki za otrzymane polskie plusy wykupują samochody. Ci polaki finansując ukrainki to najwięksi f r a j e r z y Europy.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Marek Lis

694 792 203

Zgłoś za pomocą formularza.