Gęstnieje atmosfera wokół starosty karkonoskiego, Krzysztofa Wiśniewskiego. Podczas ostatniej w 2025 roku sesji rady powiatu, która odbyła się 30 grudnia, znów padać zaczęły pytania związane z budzącymi mnóstwo emocji sprawami dotyczącymi remontów dróg powiatowych, w jakie zaangażowany jest starosta. Głośno wybrzmiały też pytania o wykształcenie Krzysztofa Wiśniewskiego, które nieustannie owiane pozostaje absurdalną tajemnicą.

Na łamach aktualnego wydania Nowin Jeleniogórskich (Nr 9/2025 z 22 grudnia) obszernie informujemy o decyzjach Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które orzekło, że starosta karkonoski, Krzysztof Wiśniewski odpowiadać ma na pytania dotyczące swojego wykształcenia oraz odbioru robót remontowych drogi powiatowej z Cieplic do Podgórzyna zadawane przez Marcina Bustowskiego w trybie dostępu do informacji publicznej. Piszemy też o decyzjach Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze, która odmówiła prowadzenia dalszych postępowań związanych ze złożonymi przez starostę karkonoskiego doniesieniami o możliwościach popełnienia przestępstwa w związku z remontem tej samej drogi z Cieplic do Podgórzyna oraz w związku ze sprawą przerwanego remontu drogi powiatowej na odcinku z Podgórzyna do Sosnówki (dawnej wojewódzkiej 366). W obu przypadkach prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstw ze strony wykonawców prac, na jakie wskazywał starosta. Od decyzji prokuratorskich starosta może się jeszcze odwoływać, ale ich uzasadnienie wskazuje, że karalne zachowania, o jakich mówi zarządzający powiatem, nie miały miejsca i organy ścigania nie mają na tym polu nic więcej do zrobienia.

Bulwersującymi sprawami remontów dróg powiatowych oraz związanymi z nimi działaniami starosty interesuje się też Komisja Rewizyjna Rady Powiatu Karkonoskiego. Krzysztof Wiśniewski nie pali się jednak do składania jej szczegółowych wyjaśnień, wchodzi w spory proceduralne i nie chce informować o decyzjach prokuratury podjętych przez organy ścigania na obecnym etapie postępowania.

Orzeczenie SKO, które uchyliło wcześniejsze decyzje starosty w całości i skierowało je do ponownego rozpatrzenia, decyzje prokuratury oraz postawa samego starosty podważają wiarygodność Krzysztofa Wiśniewskiego. Tymczasem emocje dodatkowo rozpalają powracające pytania o dziwne tajemnice jego wykształcenia, którym także zajmują się już organy ścigania. Podczas ostatniej grudniowej sesji rady powiatu, mocno zaangażowany w batalię ze starostą Marcin Bustowski rozdał obecnym kopię dokumentu, jaki Dolnośląski Zespół Szkół w Karpaczu skierował do władz wojewódzkich, w którym informuje, że szkoła nie posiada dokumentów potwierdzających uczęszczanie do niej Krzysztofa Wiśniewskiego w latach, w których ten miał zrobić maturę oraz nie posiada dokumentów potwierdzających złożenie egzaminu maturalnego przez Krzysztofa Wiśniewskiego w murach tej właśnie szkoły we wskazanym czasie. Jest to interesujące w świetle powtarzanych głośnio podejrzeń, że właśnie świadectwem maturalnym wydanym przez tę szkołę posługiwać miał się Krzysztof Wiśniewski na kolejnych etapach swojej edukacji. I stąd całe zamieszanie.

Wszystkie wątpliwości w tej sprawie mógłby błyskawicznie rozwiać sam starosta Wiśniewski, gdyby tylko otwarcie odpowiedział na pytania dotyczące jego wykształcenia i tego, jakie szkoły ukończył. Tym samym uciąłby wszelkie dyskusje na ten temat, w tle których pojawiają się poważne pytania dotyczące możliwości złamania prawa przez szafa władz powiatowych. Tymczasem Krzysztof Wiśniewski konsekwentnie milczy w tej sprawie i nie odpowiada na pytania dotyczące szkół, jakie ukończył, zadawane także przez nas. W rozmowie z NJ Krzysztof Wiśniewski przekonywał, że jego wykształcenie jest jego prywatną sprawą i nie ma obowiązku udzielania informacji na ten temat. Postawa taka wydaje się co najmniej zastanawiająca. W jej świetle nie mogą dziwić pytania o wiarygodność i prawość starosty oraz uczciwość jego działań, skoro w tak prostej i oczywistej sprawie osoba pełniąca wysoką, odpowiedzialną funkcję publiczną nie chce udzielić konkretnych i wyczerpujących temat informacji, zamykających nie służące dobru publicznemu dyskusje i awantury.

O bulwersujących sprawach związanych z remontami wskazanych dróg powiatowych i związanych z nimi konfliktów z wykonawcami prac obszernie informowaliśmy już na łamach Nowin, szczegółowo opisując związane z nimi, skandaliczne sytuacje. Już wcześniej pisaliśmy też o zdumiewającej historii wykształcenia starosty Krzysztofa Wiśniewskiego, które wciąż owiane pozostaje tajemnicą. Zainteresowanych sprawą nieustannie zapraszamy do lektury naszych publikacji zamieszczonych w Nowinach Jeleniogórskich i na nj24.pl.

Tekst i zdjęcie: Daniel Antosik

5 komentarzy

  1. Rownież marcin niestety Odpowiedź

    Kim jest ów Marcin Bustowski? Z czego żyje? Skąd ma pieniądze na swoją „pro społeczną prace”
    Jak wygląda jego sprawa z „pobieraniem moczu” od dzieci? Jak tam sprawa kontaktów z panem „mocno prawicowym”

    • Jak to mówią tonący brzydko się chwyta. Brnie dalej w kłamstwa i straszy. Wygląda na to, że ma tylko podstawowe wykształcenie, no może zawodowe.

  2. Dobrze, że jest ktoś kto pyta.
    Wszystkie władze żyją z naszych podatków a z roku na rok coraz więcej tych pieniędzy na to wszystko idzie. I nie robią nikomu łaski, że udzielą odpowiedzi.

  3. Brawo! W końcu ktoś nie boi się ruszać nie wygodnych tematów. To nie jest prywatny folwark. To nie jest prywatna sprawa. Wiadomo jest, ze pełniąc pewne stanowiska wykształcenie jest wymagane. Skladał oswiadczenia. Więc bez tego nie moglby danej funkcji pełnić i pobierać konkretnego wynagrodzenia. Jak tak jest, ze do władzy pchają sie takie osoby to co sie dziwić, ze jest jak jest.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Portal

451620318

Zgłoś za pomocą formularza.