Nie było burzy oklasków po piątkowej premierze „Schroniska, które przestało istnieć” na scenie jeleniogórskiego Teatru im. C.K. Norwida. Wyczekiwany przez widzów spektakl był jednak szczególnym wydarzeniem. Prapremiera sztuki zrealizowanej według przebojowej prozy Sławomira Gortycha, popularnego autora związanego z naszym regionem, przyciągnęła uwagę mnóstwa widzów. Bilety na kilkanaście najbliższych spektakli, jeszcze przez premierą niemal w całości wykupili miłośnicy teatru, kryminałów Gortycha i pasjonaci niebanalnego krajobrazu Karkonoszy. Wyjątkowy, bardzo lokalny wymiar artystycznego przedsięwzięcia już na starcie zapewnił mu więc frekwencyjny sukces. I pod tym względem teatralna premiera „Schroniska…” na deskach jeleniogórskiej sceny dramatycznej jest udana.
Piątkowy wieczór, 24 kwietnia 2026, tuż przed 19-tą. Widownia teatru, mówiąc kolokwialnie – wypełniona po sufit. Słychać szmer rozmów, czasem głośniejszy śmiech, czyli oczekiwanie na zapowiadany, reklamowany, także przez samego autora, spektakl -„Schronisko, które przestało istnieć” według prozy Sławomira Gortycha.

Premiera zaczyna się niekonwencjonalnie – wejściem na scenę autora i dyrektorki teatru z widowni. On, sądząc z ekwipunku i stroju, idzie na wycieczkę w góry, tak, jak za chwilę bohaterowie sztuki. Ona, sądząc po eleganckiej kreacji – zostaje w teatrze. Oboje życzą wszystkim udanego wieczoru. Czuć wielkie napięcie twórców i rozpalone oczekiwania widzów. I nic dziwnego, wszak to święto szczególne, ze względu na jego wyjątkowy charakter, mocno osadzony w lokalnym krajobrazie.















„Schronisko…”, to kolejna próba jeleniogórskiego teatru podjęcia tematu „lokalnego”. Pierwszą był „Hauptmann” Jerzego Łukosza w reżyserii Waldemara Krzystka. To było chyba najbardziej udane przedsięwzięcie. Późniejsze próby czynione przez Małgorzatę Bogajewską, czyli akcja „Pisanie miasta”, przyniosły mizerny rezultat. Dopiero „Miedzianka” na podstawie Filipa Springera okazała się artystycznym i frekwencyjnym sukcesem. Warto wspomnieć jeszcze o prezentowanym kilka tygodni temu w Teatrze Norwida „Słuchowisku Karkonoskim” zrealizowanym na podstawie dwóch opowieści z „Księgi Ducha Gór” C .Hauptmanna we współpracy z Fundacją Art Connections (Sztuki Karkonoskie). ”Miedzianka” cieszyła się dużym powodzeniem, a czy tak będzie ze „Schroniskiem…”? Zainteresowanie widowni pozwala sądzić, że tak. Mamy tu przecież wszystkie atrybuty dobrego kryminału: tajemnice z przeszłości, „czarne charaktery”, niewyjaśnioną zbrodnię, rodzinne sekrety, a wszystko na tle tajemniczych gór owianych legendą z Duchem Gór czuwającym nad wszystkim.
Więcej o tej premierze w najbliższym wydaniu Nowin Jeleniogórskich.
Urszula Liksztet / REDD
Fot. Marcin Kaźmieruk / Teatr im. C.K. Norwida
W aktualnym wydaniu NJ (Nr 5/2026 z 15 kwietnia) przeczytać można rozmowę ze Sławomirem Gortychem.

