Trzy miesiące przed inauguracją rozgrywek ekstraklasy koszykówki kobiet zarząd Klubu Sportowego Isands („Wichoś”) Jelenia Góra zwraca się do urzędu miasta i podmiotów gospodarczych o wsparcie finansowe. Trudno spodziewać się, że z budżetem, jaki klub obecnie ma do dyspozycji uda się utrzymać na najwyższym szczeblu rozgrywek.

Prowadzona przez guru jeleniogórskiej koszykówki Eugeniusza Srokę drużyna to jedna z większych niespodzianek w kobiecym baskecie w ostatnich latach. W niemal amatorskim składzie awansowała do I ligi, a w ubiegłym roku – i to już była sensacja – do Orlen Basket Ligi. Tej nie zawojowały, przegrały wszystkie mecze, łącznie z kończącymi sezon play-offami i zajęły ostatnie miejsce, ale że w minionym sezonie żadna drużyna z ekstraklasy nie spadała, to Wichosie mogą w niej grać dalej. Dopowiedzieć trzeba, że jeleniogórski zespół był jedyna drużyną ekstraklasy, grającą wyłącznie polskimi zawodniczkami.  W ekstraklasie gra obecnie 40 koszykarek

i 100 koszykarzy zagranicznych i to oni decydują o poziomie sportowym zespołów i lig. KS Isands Wichoś od innych ekstraklasowych klubów dzieli też przepaść finansowa. Budżety części z nich 4 mln zł, ale nawet kwoty rzędu 2-3 mln zł, którymi dysponują ligowi średniacy, są dla jeleniogórznek marzeniem. Tytularnym sponsorem klubu jest hotelowo-sportowa spółka Isands, ale znaczny udział w tworzeniu budżetu klubu miasto. Nasz jedyny ekstraklasowiec nie ma jednak najwyższej dotacji. W grudniu ubiegłego roku przyznano mu 380 tys. zł na I półrocze rozgrywek ligowy, a z dotacją na szkolenie młodzieży 395 tys. zł. Klub piłkarski Karkonosze, który właśnie cudem uratował się przed spadkiem do IV ligi, otrzymał odpowiednio 420 i 280 tys. zł. Klub informuje dla porównania, że we Wrocławiu tamtejsza Ślęża otrzymała z budżetu miasta w ubiegłym sezonie 3,4 mln zł oraz środki ze spółki miasta Air Port Wrocław, Urzędu Marszałkowskiego i firmy ZABERD.

Niemniej w nadchodzącym sezonie KS Isands Wichoś nie chce być jedynie dostarczycielem punktów. Klub zapowiada duże zmiany w składzie.          

– Czołowe zawodniczki Isands Wichoś Jelenia Góra – Agata Stępień, Jastina Kosalewicz i Kinga Dzierbicka – wybrały korzystniejsze oferty z innych klubów.Informujemy, że kontrakt z naszym klubem podpisała rozgrywająca reprezentacji Serbii – Isidora Tripkowić. Pozyskaliśmy także dwie wysokie, mierzące po 188 cm wzrostu zawodniczki: Camryn Taylor (USA) i Sisi Eleko (reprezentantka Kanady). Polską część zespołu stanowić będą głównie koszykarki z Jeleniej Góry (Joanna Pawlukiewicz, Aleksandra Prokop, Blanka Warsinska) oraz Patrycja Domka-Lipniacka i Kladia Pilichowska. Skład uzupełnią jeleniogórskie juniorki – przekazuje klub.

To może jednak nie wystarczyć na grę o lokatę w środku tabeli.  KS Isands Wichoś tak przedstawia sytuację, swoje działania i potencjał promocyjny; przede wszystkim prosi jednak o większe wsparcie.    

– Niestety, koszty organizacyjne gry w ekstraklasie przekraczają nasze możliwości przy obecnym poziomie dofinansowania klubu przez urząd miasta Jelenie Góra. Pomimo znaczącej pomocy ze strony Isands Sp. z o.o. nasz budżet bardzo odbiega od budżetów innych klubów wspieranych przez samorządy dużych miast, bądź spółki skarbu państwa.

Rok temu po awansie do ekstraklasy wystosowaliśmy setki pism z propozycjami współpracy sponsoringowej, rozmawialiśmy z różnymi firmami i spółkami, ale niestety bezskutecznie. Ekstraklasa w Jeleniej Górze to nie tylko sprawa klubu, to przede wszystkim ogromna promocja Miasta. W ostatnich dniach w europejskich i światowych portalach odnotowano, że pozyskane przez nas zawodniczki z Serbii, USA i Kanady podpisały kontrakty z Jelenią Górą. Uniwersytet Michigan w Stanach Zjednoczonych udostępnił post z transferem Sisi Eleko do Polski, do Jeleniej Góry na oficjalnej stronie uczelni. Post o transferze zawodniczki USA – Camryn Taylor – do Jeleniej Góry odnotował 18 939 wyświetleń!

Klub nasz dokłada wielu starań, by sprostać wymogom profesjonalnej ligi i utrzymać się w elicie polskiej koszykówki. Większość naszych działań nie generuje żadnych kosztów. Nasi trenerzy pracują na częściach etatu. Klubu nie zatrudnia fizjoterapeuty i masażysty. Korzystamy z doraźnej pomocy tych służb i fachowców.

Apelujemy do władz sportowych miasta, prezydenta Jeleniej Góry, parlamentarzystów, radnych rady miejskiej o dostrzeżenie potrzeb jeleniogórskiego klubu i adekwatną pomoc, przynajmniej na poziomie tej, jaką otrzymały piłkarki ręczne KPR Jelenia Góra w 2019 roku. Przypomnijmy, że na I połowę 2019 roku prezydent miasta przyznał KPR-owi dotację 550 000 zł, co i tak okazało się kwotą zbyt małą. Klub KPR Jelenia Góra rozwiązano pół roku później. W 2009 roku mieliśmy, jako miasto, dwa zespoły w ekstraklasie (koszykarki i piłkarki ręczne) oraz koszykarzy w 1 lidze. Dziś wyłącznie Isands Wichoś gra na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce, a Jelenia Góra nie ma nawet zespołów na II poziomie rozgrywkowym.

Ekstraklasa to wielka nobilitacja i wyróżnienie dla miasta. Rok temu „dziką kartę” kupiła Wisła Kraków, a w tym roku zarząd RTS Widzew Łódź również zdecydował o zakupie miejsca w ekstraklasie na zasadzie „dzikiej karty”. Nasz klub miejsce w ekstraklasie wywalczył na boisku.

Rok 2027 będzie 50-tym w historii klubu. To piękny jubileusz, za którym kryje się wielu sportowców, nauczycieli i trenerów, którzy nigdy nie marzyli nawet o grze w ekstraklasie… – apeluje KS Isands Wichoś Jelenia Góra.

***

Finansowanie zawodowych klubów sportowych z budżetów samorządów, spółek Skarbu Państwa i innych publiczny podmiotów nie jest dobrym pomysłem. To zaburza uczciwą konkurencję (kluby finansowane z pieniędzy podatników zyskują przewagę nad podmiotami prywatnymi); nasze pieniądze są wydawane na kontrakty zawodników zamiast na ważniejsze potrzeby miasta; pozytywne efekty takich wydatków są niemierzalne, a do tego takie dotacje są uznaniowe i finalnie raczej rodzą konflikty niż akceptację. Finansowanie prywatnego sportu (z wyłączeniem szkolenia młodzieży i działalności rekreacyjnej) przez podmioty publiczne powinno być zabronione. Powinno to dotyczyć zarówno klubów, rozgrywek i imprez jak Tour de Pologne. Póki co jednak rzeczywistość na zawodowy sport idą miliony, także z budżetów miast i w tej sytuacji oczekiwania KS Isands Wichoś są w pełni zrozumiałe.       

Fot. KS Isands Wichoś 

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Portal

451620318

Zgłoś za pomocą formularza.