O prawdopodobnie pijanym kierowcy ciężarówki policjantów informowali inni użytkownicy dróg. Zatrzymano go na stacji paliw. 31-letniemu mężczyźnie funkcjonariusze od razy zabrali kluczyki ze stacyjki, bo kierowca, po opuszczeniu kabiny pojazdu, miał trudności z utrzymaniem się w pionie. Badanie stanu trzeźwości wykazało prawie 4 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Nietrzeźwy kierowca przewoził towar z Niemiec na Słowację.
Także ostatniego dnia października zatrzymanego nietrzeźwego kierującego w Jeleniej Górze. To sprawca kolizji drogowej na ul. Kilińskiego, do której doszło 31 października. Policjanci, którzy tam pojechali szybko ustalili, że sprawcą jest 37-letni jeleniogórzanin, kierujący mercedesem – włączając się do ruchu nie ustąpił pierwszeństwa kierującemu hondą i w niego uderzył. W trakcie czynności policjanci wyczuli od niego wyraźną woń alkoholu. Przeprowadzone badanie wykazało 3 promile.
3 listopada, po drugiej w nocy, na ulicy Wolności w Jeleniej Górze zatrzymano jeszcze jednego pijanego kierowcę. Policjanci zauważyli mercedesa, którego kierujący na widok radiowozu gwałtownie skręcił na jedną ze stacji paliw, a następnie zaparkował z tyłu budynku. Policjanci postanowili sprawdzić powód dziwnego zachowania kierowcy – 30-letniego jeleniogórzanin. W trakcie rozmowy funkcjonariusze wyczuli od niego wyraźny zapach alkoholu. Przeprowadzone badanie wykazało 1,5 promila. Jak się później okazało, mężczyzna miał dożywotni zakaz kierowania pojazdami, a także decyzję o cofnięciu mu uprawnień.
Tego samego dnia przed północą, na jednej z jeleniogórskich stacji paliw, do przebywających tam policjantów podeszła pracownica i poinformowała ich, że nietrzeźwy mężczyzna kupił alkohol, a potem odjechał samochodem marki BMW. Kierujący na widok radiowozu zatrzymał się (przy okazji, gubiąc elementy karoserii) i wysiadł z auta. Czuć był od niego wyraźnie alkohol, nie miał maseczki i był agresywny. Nie reagował na polecenia funkcjonariuszy, lecz wyzywał i groził im pozbawieniem życia, jeśli nie odstąpią od wykonywania czynności. Kierującym okazał się 34-letni mieszkaniec powiatu jeleniogórskiego. Mężczyzna odmówił poddaniu się badaniu na zawartość alkoholu w organizmie, więc pobrano mu krew do badań. Okazało się nadto, że posiada on zakaz kierowania pojazdami oraz decyzję o cofnięciu mu uprawnień.
3 listopada był bardzo efektywny dla jeleniogórskich policjantów. Zatrzymano jeszcze jednego kierowcę, który wprawdzie nie był tym razem pijany, ale zapewne zdarzało mu się to wcześniej. W tym przypadku uwagę policjantów z drogówki zwrócił kiepski stan techniczny przejeżdżającego volkswagena. Okazało się, że w tym przypadku niesprawności auta były najlżejszym przewinieniem, bo 44-letni mieszkaniec powiatu jeleniogórskiego karany był trzema zakazami sądowymi, a także kierował pojazdem pomimo 3 decyzji o cofnięciu mu uprawnień do kierowania. Policjanci ustalili również, że mężczyzna za te przestępstwa wcześniej był zatrzymywany 4 razy.
Pijanych kierowców zatrzymywano też na drogach powiatu kamiennogórskiego.
1 listopada policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego pojechali z interwencją do Sędzisławiu, gdzie jeden z kierowców groził drugiemu kierującemu. Z relacji pokrzywdzonego na miejscu interwencji wynikało, że wyjeżdżając z terenu budowy swoim fordem, zatrzymał się, by ustąpić pierwszeństwa innemu kierowcy poruszającemu się samochodem marki Dodge. Wtedy z dodge`a wysiadł mężczyzna, zaczął grozić i usiłował uderzyć zgłaszającego. Ten uciekł, nie zamykając swojego auta. Po powrocie, w jego samochodzie była wybita szyba, zniknął telefonu iPhon i radio budowlane o wartości ok. 2800 zł. Wezwani policjanci szybko zauważyli na jednej z posesji opisany wcześniej pojazd, a obok niego mężczyznę pod wyraźnym wpływem alkoholu. Był to 38 – letni mieszkaniec Jaczkowa. Mężczyzna w wydychanym powietrzu miał ponad 3 promile alkoholu. Dodatkowo zaprzeczał, żeby miał cokolwiek wspólnego z opisanym zdarzeniem. Funkcjonariusze po przeszukaniu pojazdu 38 – latka, znaleźli w nim skradziony telefon komórkowy oraz radio. Mężczyzna drwił z policjantów, a po chwili stał się w stosunku do nich wulgarny, agresywny i nie stosował się do wydawanych poleceń. Grożąc funkcjonariuszom groźby, usiłował zmusić, by odstąpili od dalszych czynności służbowych. W efekcie trafił do aresztu.
3 listopada zatrzymano kolejnego pijanego kierowcę. Tego dnia za kierownicą zatrzymanego do kontroli samochodu Volvo siedział kierujący bez uprawnień i z 2 promilami 37-letni mężczyzna. W Kamiennej Górze był jeszcze, zatrzymany po pościgu, kierowca prowadzący pod wpływem metamfetaminy. Uciekał w kierunku granicy omijając policyjne blokady. Zatrzymano go dopiero, gdy nie udało mu się staranować granicznego szlabanu.

 

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

601 566 560

Zgłoś za pomocą formularza.