W kolejną fazę wchodzą przygotowania do realizacji Jeleniogórskiego Budżetu Obywatelskiego 2027, tymczasem poważne wątpliwości budzą niektóre projekty zrealizowane i realizowane w ramach ubiegłorocznej oraz tegorocznej edycji JBO. Mieszkańcy Zabobrza załamują ręce, patrząc na marniejące „Zielone Przystanki” autobusowe, na które ubiegłym roku wydano ponad 150 tys. zł. Pojawia się też pytanie o faktyczny cel „Letniego Kina Plenerowego” w Cieplicach, które kosztować ma ponad 225 tys. zł. Bo o programie tego działania wciąż niewiele wiadomo, ale jego organizatorzy zachęcają do darmowego reklamowania miejscowych firm w ramach projekcji filmowych na świeżym powietrzu…

Usychające przystanki
O rażącej niegospodarności władz miasta mówią mieszkańcy ul. Sygietyńskiego w Jeleniej Górze, którzy zwrócili się do naszej redakcji z prośbą o interwencję w sprawie fatalnego stanu „Zielonych Przystanków” na Zababobrzu, które miały cieszyć czy i ożywiać zielenią blokowisko, tymczasem straszą swoim wyglądem.
– Mam za oknem dach jednego z tych przystanków i nie mogę spokojnie patrzyć na to, jak wygląda. W innych miastach podobne przystanki rzeczywiście są zielone i miło na nie patrzeć, a nasze wyglądają okropnie, bo zieleni na nich nie ma, a jedynie gnijące albo wyschnięte coś, co pozostało po zieleni, którą układano późną jesienią ubiegłego roku. Wstyd, ohyda – alarmuje nasz Czytelnik dodając, że obecny stan przystanków, które miały być ozdobą Zabobrza, nie jest dla niego zaskoczeniem. – Przystanki robili chyba jeszcze w listopadzie, więc jak rośliny miały się przyjąć w jesienno-zimowych warunkach?
Patrząc na przystanki trudno dziwić się pytaniom o jakość wykonanych prac oraz sens wydawania publicznych pieniędzy na buble inwestycyjne.
– Mnóstwo pieniędzy poszło na obsadzenie trzech wiat, ale jeśli władze miasta nie będą dbać o te przystanki, będziemy mówić o pieniądzach dosłownie wyrzuconych w błoto – podsumowuje pan Mirosław, słusznie oburzony sytuacją.
Stan przystankowej zieleni prezentujemy na zdjęciach. Rośliny nasadzone w donicach mają się nieźle. Zieleń na dachu można jedynie wspominać…





Zapytany o problem jeleniogórski urząd miasta informuje, że realizację „Zielonych Przystanków” w ramach JBO 2025 zlecono spółce Budotechnika. Prace związane z realizacją tego zadania prowadzone były od 10 lipca do 2 października 2025 r. i kosztowały 151 536,00 zł brutto. Na pytanie dotyczące zakresu inwestycji odpowiedzi nie otrzymaliśmy.
Ratusz zapewnia jednak, że wszystkie nowo nasadzone rośliny pozostają pod stałą opieką pracowników MPGK Sp. z o.o., są m.in. regularnie podlewane. Rośliny posadzone w donicach, zarówno pnącza jak i byliny, przyjęły się prawidłowo, pomimo długiej zimy i trudnych warunków atmosferycznych. Wymagają jednak jeszcze czasu, aby w pełni osiągnąć efekt estetyczny oczekiwany przez mieszkańców oraz pasażerów korzystających z komunikacji miejskiej. Niestety inaczej jest w przypadku zielonego poszycia dachowego. Tu, na skutek ciężkich warunków pogodowych w okresie zimowym, intensywnych upałów w pozostałym czasie oraz uszkodzeń spowodowanych przez ptaki, doszło do zamierania roślin – rozchodników. Nowe maty rozchodnikowe zostaną raz jeszcze umieszczone na dachach wiat przystankowych – informuje Urząd Miasta.
Jest więc szansa, że przystanki znów się w pełni zazielenią. Otwarte pozostają jednak pytania, kiedy i jakim kosztem?

Letnie kino reklamowe
Zupełnie inne pytania dotyczą natomiast Letniego Kina Plenerowego w Cieplicach, które w ramach JBO 2026 realizuje Zdrojowy Teatr Animacji w Jeleniej Górze. Na realizację projektu przeznaczono 225 052 zł.
Wątpliwości dotyczące projektu związane są z pytaniem, czy w ramach realizacji tego zadania można nieodpłatnie reklamować jeleniogórskie firmy i czy „kulturalny” charakter działania nie jest jedynie pretekstem do reklamowania biznesowej działalności osób zaangażowanych urzeczywistnienie pomysłu Letniego Kina Plenerowego w Cieplicach?
Pytana mają sens, odpowiedzią na nie jest jednak udostępniony przez władze miasta zapis dotyczący zakresu projektu, jaki znalazł się w przegłosowanym wniosku:
„Letnie Kino Plenerowe to cykl pokazów filmowych na świeżym powietrzu, organizowany w sercu uzdrowiskowej części Jeleniej Góry – na polanie za Zdrojowym Teatrem Animacji w Cieplicach. Projekcje odbywać się będą od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 roku od godziny 19:00. Program dnia: od godz. 19:00 – Blok Lokalnej Twórczości i Promocji – projekcje krótkich filmów niezależnych, etiud, amatorskich produkcji wideo oraz teledysków. Pokazy filmów związanych z kulturą regionu, historią Cieplic i Kotliny Jeleniogórskiej. Prezentacje filmowe lokalnych inicjatyw społecznych, kulturalnych i edukacyjnych. Pokazy reklam i spotów promujących przedsiębiorców z Jeleniej Góry i okolic, działających w różnych branżach (gastronomia, turystyka, usługi). Blok ma charakter otwarty i elastyczny – program będzie dostosowywany do materiałów nadesłanych przez lokalną społeczność i partnerów projektu. Celem jest wsparcie lokalnych twórców oraz promocja aktywności gospodarczej i społecznej regionu. Od godz. 20:30 – Główny Seans Filmowy. Wygodę widzów zapewni 100 specjalnie przygotowanych leżaków z nadrukiem promującym Cieplice Śląskie-Zdrój, ustawionych na zielonej polanie za Teatrem Zdrojowym. Leżaki będą dostępne bezpłatnie dla uczestników wydarzenia, a dodatkowo pozostawią trwały ślad promocyjny miasta, służąc podczas innych imprez plenerowych w przyszłości. Lokalizacja wydarzenia – Letnie Kino Plenerowe zorganizowane będzie na polanie za Zdrojowym Teatrem Animacji, w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Zdrojowego w Cieplicach. W przypadku złych warunków pogodowych – projekcja może zostać odwołana lub przeniesiona do wnętrza Zdrojowego Teatru Animacji.”
Z zakresu zadania wynika więc, że środki budżetowe mogą zostać przeznaczone także reklamowanie miejscowych firm w ramach plenerowych projekcji w Cieplicach, jakie odbywać będą się tego lata. Być może wcześniej, w okresie głosowania, mało kto zwrócił uwagę na jego szczegółową zawartość, ale taki projekt został przegłosowany, więc teraz zastrzeżenia co do jego zawartości, są spóźnione. Oczywiście można dyskutować o atrakcyjności programu projekcji pod gwiazdami, zawierającego bloki reklamowe, ale to już zupełnie inna sprawa i można do niej wrócić, dopiero gdy konkretna zawartość takiego program będzie już znana.
Można też dyskutować o „ukrytych” intencjach pomysłodawców projektu, ale na razie można im tylko pogratulować skuteczności działania. Jeśli nawet zrobili coś z myślą o swoich interesach, ale znaleźli do tego legalną, ciekawą formułę i skutecznie zawalczyli o urzeczywistnienie projektu, należą im się brawa za pomysłowość i zaangażowanie, jakie przyniosło oczekiwany efekt. Nawet, jeśli ten nie wszystkim się podoba.
Przy okazji warto dodać, że w ramach realizacji Letniego Kina Plenerowego w Cieplicach z JBO 2026 przewidziano także zakup sprzętu do projekcji (projektor, ekran, nagłośnienie z osprzętem i oprogramowaniem), leżaków z nadrukiem, zakup licencji filmowych i koszty obsługi kina.
Inicjatorzy działań chronieni RODO
Przy okazji szukania odpowiedzi na docierające do redakcji pytania dotyczące JBO, oficjalnie zapytaliśmy też o wnioskodawców konkretnych projektów. I tu padła odpowiedź, że wnioskodawcami konkretnych projektów są mieszkańcy Jeleniej Góry, jednak zgodnie z obowiązującymi przepisami o ochronie danych osobowych nie można przekazać ich personaliów. Ustalenie inicjatorów konkretnych projektów nie jest jednak szczególnie trudne. Ze względu na charakter JBO można do nich dotrzeć, choćby obserwując akcje zabiegania o wsparcie przez mieszkańców miasta konkretnych pomysłów podczas głosowania, ale nie w tym rzecz.
Jeśli ktoś ma tylko taką wolę, może zabiegać o środki na realizację nawet najbardziej kontrowersyjnych pomysłów i dysponuje odpowiednią siłę przebicia, może liczyć na sukces. W przypadku dysponowania środkami publicznymi chyba nie powinno jednak ukrywać informacji, o tych, którzy po takie środki sięgają. Szczególnie w takich obszarach, jak „budżety obywatelskie”, które same w sobie budzą sporo kontrowersji. Oficjalne ukrywanie wnioskodawców trudno zrozumieć, tym bardziej że w ich działaniach nie ma przecież nic złego, szczególnie jeśli podszyte są one szczytnymi ideami działania na rzecz dobra wspólnego.
Może więc warto wprowadzić do regulaminów JBO zapisy dotyczące jawności wnioskodawców. Wówczas nie byłoby też wątpliwości, kto stoi za konkretnymi działaniami i ułatwia publiczną kontrolę wydatkami pieniędzy z samorządowej kasy.

