Pamięć o wspólnej przeszłości Polaków i Ukraińców jest pamięcią rodzinną, szczególnie obecną na Dolnym Śląsku. Trwające dekady ignorowania i patriarchalnego uciszania Kresowiaków przez polskie elity przygotowało grunt pod dzisiejszą falę agresji i nienawiści.

Sześćdziesiąt trzy kilometry od centrum Jeleniej Góry, nieopodal Zgorzelca, znajduje się wieś o cokolwiek dziwnej nazwie – Trójca. Kiedyś nawet umieszczono ją na żartobliwej mapie Polski, razem z co bardziej kuriozalnymi nazwami miejscowymi, takimi jak Niebo, Piekło, Swornegacie czy Twarogi Ruskie. Etymologia nazwy podzgorzeleckiej wsi ma jednak inny od wyżej wymienionych nazw rodowód. Otóż 970 kilometrów na południowy wschód od dolnośląskiej Trójcy, nad wysokim brzegiem Prutu, położona jest inna Trójca, dzisiaj – Трійця.

W obu wsiach – polskiej i ukraińskiej – natkniemy się nawet dzisiaj na takie same nazwiska. Nie ma w tym żadnego przypadku – polscy mieszkańcy ukraińskiej dziś Trójcy, w większości wysiedleni po II wojnie światowej, trafili w zwartej grupie pod niemiecką granicę i osiedlili się w większości we wsi Troitschendorf. Ze zdumieniem rozpoznali fonetyczne podobieństwo nazw utraconego i nowego domu. Poniemiecką wieś, w której zamieszkali, postanowili więc nazwać tak samo, jak wieś rodzinną. A więc dziś, w odległości około 12 godzin jazdy samochodem, mamy dwie Trójce, połączone więzami rodzinnymi i wspólną pamięcią.

Ślady tej pamięci znajdziemy choćby, idąc od kościoła parafialnego w dolnośląskiej Trójcy w stronę cmentarza. Na cmentarnym murze, tuż obok odnowionych niemieckich tablic nagrobnych, natrafimy na nowszą tablicę, poświęconą dawnym mieszkańcom wsi Trójca, pomordowanym w 1944 roku. Niemal setka polskich mieszkańców ukraińskiej dziś Trójcy została zamordowana przez oddział Ukraińskiej Powstańczej Armii. Pamięć o tych wydarzeniach była do niedawna niemal wyłącznie pamięcią rodzinną, a łączyła w sobie różne, nie tylko tragiczne, aspekty współżycia Polaków, Ukraińców i Żydów w Galicji Wschodniej.

W pamięci mojego dziadka, pochodzącego z tej właśnie Trójcy, tragiczne wypadki roku 1944 zajmowały równoważne miejsce z pamięcią o jego ukraińskich sąsiadach, rodzinie Sotnyków, która podczas banderowskiej rzezi ukrywała ich w stodole. A za pomoc Polakom banderowcy wymierzali również swoim ukraińskim rodakom karę śmierci – taki los z rąk bojówkarzy UPA spotkał w Trójcy co najmniej dwie rodziny ukraińskie. Oprócz Sotnyków bohatersko zachowały się również inne ukraińskie rodziny, i to właśnie dzięki ich sprzeciwowi wobec nacjonalistycznych bojówek Bandery i Szuchewycza, rok po tragicznej nocy, wieś Trójca mogła choć częściowo odrodzić się pod Zgorzelcem.

Nie pamiętam, by ktokolwiek z ocalonych mieszkańców przedwojennej Trójcy wykazywał jakąkolwiek nienawiść do Ukraińców. Chowali w sobie ból, żal, poczucie krzywdy, również wynikającej z lekceważenia ich pamięci przez polskie elity, ale nienawiść była zjawiskiem rzadkim, a jeśli obecnym, to raczej w stosunku do konkretnych morderców, a nie do narodu jako takiego.

Jeszcze piętnaście lat temu prawie nikt oprócz historyków i rodzin kresowych nie wiedział nic o Wołyniu i Galicji Wschodniej. Pamięć kresowa nie stała się pamięcią uniwersalną i przyswojoną przez całe polskie społeczeństwo, jak stało się to w przypadku okupacji niemieckiej, Powstania Warszawskiego czy po wielu dekadach zakłamywania prawdy również w przypadku zbrodni katyńskiej. Jedynym obrazem, jaki ze strony kultury otrzymali Polacy, były obcięte głowy i obdarte ze skóry kończyny w filmie Wojciecha Smarzowskiego.

W końcu zaś na to pole niewiedzy i niepamięci wkroczyły, niestety, niemal równocześnie, rosyjska propaganda, nierozważne i nieempatyczne postępowanie władz państwowych Ukrainy oraz – chyba przede wszystkim – agresywny i ksenofobiczny populizm polskiej prawicy.

Naszą polską – nie dolnośląską, tylko uniwersalną – świadomość umeblowały nam rosyjskie boty, ksenofobiczni, faszystowscy krzykacze, podjudzani przez brunatnych polityków, dla których nie ma znaczenia, kogo nienawidzą – Żydów, gejów czy teraz Ukraińców – i cyniczni, krótkowzroczni i niebiorący żadnej odpowiedzialności za swoje czyny i słowa politycy.

To, z czym mamy do czynienia obecnie, to kradzież pamięci, dokonana wspólnie przez wymienione wyżej grupy, przy wydatnej pomocy rządzących dziś Ukrainą. Kradzież ta służy niecnym i niemoralnym celom, których największym beneficjentem jest kremlowski dyktator. W imię ofiar i ocalonych z rzezi wołyńsko-galicyjskiej obrażani, opluwani i dosłownie bici na polskich ulicach są dziś Ukraińcy, ci sami, których zaprosiliśmy do naszego kraju i naszych domów w 2022 roku. A przecież dziś znów, tak jak przed osiemdziesięciu laty, są naszymi sąsiadami, koleżankami i kolegami z pracy czy szkoły. Asertywność w polityce międzynarodowej, domaganie się godnego pochówku ofiar rzezi czy krytyka ukraińskich władz państwowych nie musi iść w parze z nienawiścią i agresją wobec zwykłych ludzi, którzy dźwigają zresztą naszą gospodarkę i których kraj jest niszczony przez prawdziwego wroga. W końcu zaś ksenofobia i agresja wobec nich odbiera nam jako społeczeństwu moralne prawo do rozliczania kogokolwiek z czegokolwiek. Nikt nie będzie chciał uznać racji wulgarnego i agresywnego bandziora, który bije po twarzy nastolatków za to, że rozmawiają po ukraińsku – co wydarzyło się niedawno na Pomorzu.

Dolnoślązacy jako depozytariusze pamięci rodzinnej, a więc prawdziwej, ponoszą szczególną odpowiedzialność zarówno za przechowanie historycznej prawdy o banderowskich zbrodniach, ale też za jej ochronę przed instrumentalnym wykorzystywaniem jej do doraźnych, politycznych celów. Bo droga do pojednania nie musi oznaczać zapomnienia, a zaczyna się od dobrego słowa i reakcji na agresję wobec tych, z którymi dzielimy wspólną przestrzeń. Mam nadzieję, że – tworzona przez prawdziwą pamięć – symboliczna Trójca przetrwa i znów będzie mogła być wspólnym domem dla Polaków i Ukraińców, a przede wszystkim – uniknie tragicznego losu swojej imienniczki znad Prutu.

Jędrzej Soliński

Artykuł opublikowany w Nowinach Jeleniogórskich z 15 lipca 2026 (Nr 9/2026)

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Portal

451620318

Zgłoś za pomocą formularza.