Nie strzelaj w sylwestra! – apelują miłośnicy przyrody. Można dobrze bawić się i witać Nowy Rok w bez huku petard i fajerwerków. Wybuchy środków pirotechnicznych to dla dzikich i domowych zwierząt ogromny stres, lęk i cierpienie. Wystrzały oznaczać mogą ogromne zagrożenie dla ich bezpieczeństwa, doprowadzić do paniki, ucieczek, a nawet do śmierci. Lepiej zrezygnować z zabawy, która nie wszystkim sprawia przyjemność i jest szkodliwa dla innych.

– Nie używajmy pirotechniki w sylwestra i w żadne inne dni też – apeluje dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego Andrzej Raj. Przypomina jednocześnie, że w parkach narodowych używanie pirotechniki jest zabronione przez cały rok. – Góry, lasy, zostawmy przyrodzie. Zostawmy zwierzętom, które i tak mają trudny, zimowy okres do przeżycia. Zostawmy przyrodę niezakłóconą. Nie strzelajmy! To bardzo zła tradycja, której powinniśmy zaprzestać. Nie musimy korzystać z ognia z huku, bo bardzo wiele zwierząt, ptaków nie jest w stanie tego przeżyć i wiele z nich ginie, bądź cierpi. Nie bądźmy tym ogniwem, które przysparza im cierpienia.

Nie ma fajerwerków bezpiecznych dla zwierząt. Poważnym problemem są także śmieci, jakie pozostawiają ludzie po hucznej zabawie, które mogą być śmiertelnie groźne dla zwierząt.
Huk wystrzałów groźny jest dla wszystkich zwierząt. Cierpią także te w ogrodach zoologicznych i domowe czworonogi. Te ostatnie można nieco przygotować na huki, otaczając je odpowiednią opieką. Nie zmieni to jednak faktu, że i tak dla wielu z nich eksplozje środków pirotechnicznych oznaczają cierpienie.
Lepiej więc nie odpalać fajerwerków, bez których można bawić się wspaniale. Także z szacunku dla siebie i innych. Nie bez znaczenia są też przy tym kwestie bezpieczeństwa również dla ludzi oraz pożarowego.

