Do poniedziałku, 16 lutego 2026, trwają ogłoszone przez samorząd Jeleniej Góry konsultacje społeczne w sprawie Statutu Dzielnicy Uzdrowiskowej Cieplice. Do udziału w konsultacjach mieszkanki i mieszkańców miasta zapraszają zarówno władze lokalne, jak i grupa entuzjastów Cieplic, która nie tylko przygotowała już uwagi do projektu statutu opracowanego w Urzędzie Miasta, ale i prowadzi obywatelską inicjatywę uchwałodawczą z jednolitym tekstem nowego statutu opracowanym przez mieszkańców. O udział w otwartej dyskusji na temat przyszłości Cieplic apelują wszyscy zaangażowani w sprawę dużej wagi podkreślając, że właśnie teraz można wpłynąć na to, jak Cieplice będą funkcjonować w najbliższej przyszłości. To już ostanie chwile by wypowiedzieć się w tej sprawie. W piątek, 13 lutego, o 9.00 na placu Ratuszowym odbędzie się konferencja dotycząca kończących się konsultacji społecznych projektu Statutu Dzielnicy Uzdrowiskowej Cieplice, zorganizowana przez pomysłodawców inicjatywy obywatelskiej, którzy w ramach konsultacji zgłaszają uwagi do projektu zaproponowanego przez Urząd Miasta oraz składają podpisy mieszkańców popierających te propozycje. To też okazja do wsparcia ich działań.

Projekt statutu Cieplic przygotowany przez samorządowców, do którego można wnosić uwagi, dostępny jest na stronach internetowych miasta. Wnioski, jakie rozpatrzy później Rada Miejska Jeleniej Góry, należy składać na specjalnym formularzu konsultacyjnym w formie papierowej lub elektronicznej. Formularz znaleźć można na internetowych stronach Jeleniej Góry, ale jest on też dostępny w urzędzie miasta.

Tymczasem grupa mieszkańców Cieplic przygotowała odrębny, spójny, uporządkowany projekt nowego statutu, który – jak informują jego twórcy – wzmacnia realną rolę Rady Dzielnicy, porządkuje kompetencje i procedury, jasno podkreśla uzdrowiskowy charakter Cieplic i zwiększa wpływ mieszkańców na decyzje lokalne. Aby zajęli się nim samorządowcy, potrzebne jest minimum 300 podpisów pod dokumentem, które aktualnie zbierane są w Cieplicach.

Inicjatorzy akcji zabiegają o jej poparcie przez możliwie największą grupę mieszkańców podkreślając, że wzmocnienie działania podpisami to niewielki wysiłek,który może mieć realny wpływ na przyszłość Cieplic. „Jeśli zależy Ci na tym, by Cieplice miały czytelne zasady, realny głos mieszkańców i sprawnie działającą Radę Dzielnicy – to jest ten moment” – przeczytać można pod ich apelem udostępnianym w internecie.

Ogromnie zaangażowany w tę sprawę Marcin Roszak podkreśla wielką wagę statutu Cieplic, który stanowi swoistą instrukcję obsługi dzielnicy. To właśnie statut określa zasady funkcjonowania i kompetencje Rady Dzielnicy, jakiej obecnie nie ma, a trzeba ją przywrócić do życia. Marcin Roszak przypomina, że dotychczasowy statut próbował regulować niemal wszystko. Terminy, procedury, kolejność działań, techniczne detale. Na papierze wyglądało to porządnie, ale w praktyce często dawało pretekst do blokowania działań pod hasłem „błędu formalnego”. Zamiast skupiać się na sprawach ważnych dla mieszkańców, łatwo było ugrzęznąć w papierologii. Podkreśla, że nowa propozycja statutu idzie w innym kierunku. Zostawia w nim to, co najważniejsze – ustrój dzielnicy, kompetencje jej organów i podstawowe zasady działania. Szczegóły organizacyjne przenosi tam, gdzie można je elastycznie dostosowywać, czyli do regulaminów i bieżącej praktyki. Dzięki temu statut ma porządkować, a nie paraliżować możliwe działania.

Oto, co pisze o propozycjach alternatywnych dla samorządowych, zachęcając innych do zaangażowania się w budowanie przyszłości szczególnej części Jeleniej Góry i wsparcie pomysłów lokalnego środowiska:

Jedną z proponowanych zmian jest podkreślenie pełnej nazwy Cieplice Śląskie-Zdrój. To nie jest zabieg kosmetyczny ani gra słów. Cieplice są uzdrowiskiem i warto, aby było to jasno zaznaczone także w dokumentach. Nazwa niesie za sobą tożsamość, historię i funkcję, a także konkretne konsekwencje organizacyjne i finansowe.

Nowy statut wyraźniej określa rolę Rady Dzielnicy. Chodzi o to, aby nie była ona wyłącznie ciałem opiniującym, którego głos łatwo zignorować, lecz organem, który ma realne narzędzia działania. Rada ma być miejscem, w którym głos mieszkańców przekłada się na konkretne inicjatywy i decyzje, a nie kończy się na protokole z posiedzenia.

Ważnym elementem zmian jest także podejście do finansów związanych z funkcją uzdrowiska. Cieplice generują środki, między innymi z opłaty uzdrowiskowej. Nowy statut jasno wskazuje, że środki te powinny służyć obszarowi, z którego pochodzą. To nie jest żadna rewolucja, lecz zwykły zdrowy rozsądek – pieniądze wypracowane lokalnie powinny realnie wspierać lokalny rozwój.

Zmiany dotyczą również zasad wyborów do Rady Dzielnicy. Zmniejszono bariery formalne dla kandydatów i uproszczono procedury. Celem nie jest ułatwienie życia komukolwiek konkretnemu, lecz zachęcenie większej liczby mieszkańców do zaangażowania się. Rada będzie tym lepsza, im większy wybór i im więcej osób z pomysłami zdecyduje się kandydować.

Nowy statut nie wywraca wszystkiego do góry nogami. Nie odbiera kompetencji miastu, nie tworzy fikcyjnych uprawnień i nie wprowadza rewolucyjnych rozwiązań. Jego głównym celem jest uporządkowanie zasad tak, aby były zrozumiałe, wykonalne i odporne na blokowanie działań z powodów czysto formalnych.

Dobry statut to nie ten, który dobrze wygląda w segregatorze i imponuje liczbą paragrafów. To ten, który pozwala normalnie działać, podejmować decyzje i rozwiązywać realne problemy mieszkańców. I dokładnie w tym kierunku idzie zaproponowana zmiana.

(…)

Status uzdrowiska to nie tylko marka promocyjna i konferencje. To także konkretne mechanizmy prawne i społeczne, które powinny działać na co dzień. Jednym z nich jest Rada Dzielnicy Uzdrowiskowej Cieplice – organ, dzięki któremu mieszkańcy mają realny wpływ na sprawy uzdrowiska.

Dziś ten mechanizm nie działa. Rada jest faktycznie zablokowana, a wybory – mimo upływu kadencji – nie zostały przeprowadzone. To poważny problem, bo bez sprawnie funkcjonującej Rady status uzdrowiska staje się fasadowy.

Jeśli chcemy, aby Cieplice były traktowane poważnie jako uzdrowisko – przez mieszkańców, środowiska branżowe i partnerów zewnętrznych – musimy zadbać nie tylko o wydarzenia i promocję, ale przede wszystkim o podstawy ustrojowe i realne współdecydowanie lokalnej społeczności.

Prezydent Jeleniej Góry, Jerzy Łużniak, przygląda się inicjatywie mieszkańców, którą uważa za bardzo ważny głos w dyskusji i nie neguje pomysłów na samorządowe życie Cieplic, rodzących się poza ratuszem. Jest przekonany, że właśnie zaangażowanie mieszkańców w sprawy kluczowe dla przyszłości miasta może zaowocować najlepszymi z możliwych rozwiązaniami regulującymi codzienne funkcjonowanie dzielnicy o szczególnym statusie. Po to właśnie są konsultacje, by wspólnie rozmawiać o konkretnych sprawach i w efekcie odpowiednio dopracować statut. Jerzy Łużniak wyjaśnia też, dlaczego miasto pracuje teraz nad tym dokumentem i co chce osiągnąć.

– To po pierwsze obowiązek samorządu, który ma dzielnicę uzdrowiskową. Statut jest podstawową sprawą. Rada Cieplic była, ale przestała działać, a jest to ważny organ doradczy miasta. Dlatego zależy nam na tym, by mógł on sprawnie działać. Nie chcemy stworzyć martwego dokumentu. Zależy nam na realnej pracy. Musimy wziąć jednak pod uwagę fakt, że ustawodawca ograniczył prawa rad dzielnic i musimy działać w granicach prawa.

Prezydent Jeleniej Góry nie chce wchodzić w przywoływane przy okazji dyskusje o samodzielności administracyjnej Cieplic, ponieważ to temat absurdalny. Tylko Cieplice w granicach Jeleniej Góry mają sens i rację bytu we współczesnej rzeczywistości. Nie znaczy to jednak, że mieszkańcy tej dzielnicy nie mogą mieć prawa głosu w swoich sprawach. Wręcz przeciwnie, ale ich głos musi wybrzmiewać przede wszystkim w Radzie Miasta, która jest głównym samorządowym organem decyzyjnym w sprawach każdej dzielnicy, ponieważ tak stanowi prawo. To Rada Miasta stanowić może prawo lokalne, a Rada Dzielnicy może być tylko organem doradczym.

W kontekście rozmów o decyzyjnej samodzielności Cieplic Jerzy Łużniak tłumaczy też, że Rada Dzielnicy nie może mieć wyższych kompetencji od kompetencji Rady Miasta.

Warto przypomnieć, że dziś rada Cieplic nie funkcjonuje, ponieważ „umarła” w sposób naturalny. Na skutek różnych zdarzeń i wewnętrznych konfliktów zabrakło odpowiedniej ilości chętnych do jej współtworzenia… Poprzednia rada zwyczajnie się rozpadła i teraz trzeba zrobić wszystko, co możliwe, by we właściwy sposób powołać nową i dać jej szansę pracy na rzecz środowiska lokalnego.

– Mamy radnych z Cieplic w Radzie Miasta, która mogłaby zajmować się wszystkimi sprawami dzielnicy, ale uważam, że Rada Cieplic jest potrzebna, bo ludzie stamtąd mają największa wiedzę na temat Cieplic i spojrzenie na tę część miasta z perspektywy codziennego życia – podkreśla Jerzy Łużniak – Z drugiej strony trzeba pamiętać, że radni Cieplic obejmują też swoim spojrzeniem większą część miasta – od Goduszyna przez Sobieszów po Jagniątków. Pod uwagę trzeba też wziąć cały szereg tematów uzdrowiskowych, dlatego opiniodawcze stanowisko Rady Cieplic oraz jej udział w planowaniu zagospodarowania i życia tej dzielnicy są potrzebne.

Projekt statutu przygotowany przez władze miasta wraz z informacjami dotyczącymi konsultacji dostępny jest TUTAJ

Informacje dla mieszkańców dotyczące zmian proponowanych w ramach inicjatywy obywatelskiej dostępne są TUTAJ

O konsultacjach społeczne w sprawie Statutu Dzielnicy Uzdrowiskowej Cieplice ogłoszonych przez władze miasta informowaliśmy już w publikacji, do której odnośnik znajduje się poniżej oraz na łamach aktualnego wydania Nowin Jeleniogórskich Nr 2/2026 (z 4 lutego 2026), które wciąż dostępne są w punktach sprzedaży.

Daniel Antosik

Fot. Urząd Miasta Jelenia Góra

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Portal

451620318

Zgłoś za pomocą formularza.