Nawet miesiąca nie przetrwał na stanowisku ambasadora Polski w Czechach pochodzący z Bolesławca scenarzysta i reżyser, dyplomata i były wojewoda wrocławski Mirosław Jasiński. Po wywiadzie jakiego udzielił niemieckiemu portalowi Deutsche Welle, w którym pytany o polsko-czeski spór o Turów zdiagnozował, że jest wynikiem „arogancji pewnych ludzi”, premier Morawiecki zdecydował o wdrożeniu procedury odwołania ambasadora.   

– Ten problem powinien był być rozwiązany nawet nie na poziomie prezesów, a dyrektorów technicznych kopalni. Każda poważna firma ma przecież oddział zajmujący się naprawianiem szkód. Nazywamy to odpowiedzialnym biznesem. To był brak empatii, brak zrozumienia i brak chęci podjęcia dialogu – i to w pierwszym rzędzie z polskiej strony. W końcu podobne rzeczy zdarzały się i w Bełchatowie czy Koninie i nikt tam z tego nie robił afery” – powiedział ambasador Jasiński portalowi.  

Dodał jeszcze:

– Bądźmy więc uczciwi i przyznajmy, że powodem sporu była jednak arogancja pewnych ludzi. Przede wszystkim z dyrekcji kopalni. Potem jest dyrekcja PGE, a całe lata świetlne dalej ministerstwa i premiera. Szkody mieszkańców Czech trzeba naprawić natychmiast, bBo jeśli ktoś sobie kopie dół, to nie znaczy, że ludzie z sąsiedztwa mają zostać bez wody. Nie wierzę w to, żeby wielkiej kopalni nie było stać na zrobienie wodociągu dla kilkudziesięciu gospodarstw.

Na wywiad ambasadora natychmiast zareagowali politycy Zjednoczonej Prawicy. „To zdrada dyplomatyczna! Natychmiastowa dymisja!” zaćwierkała na twitterze  poseł Anna Zalewska. „Od osoby, która reprezentuje Polskę zagranicą należy oczekiwać, że wypowiadając się, w tak kluczowych sprawach jak Turów, najpierw pozyska wiedzę i pozna fakty. Bezrefleksyjne powielanie obcej narracji szkodzi interesom Polski.” – to tweet Jacka Sasina, wicepremiera, ministra aktywów państwowych.   

Wczoraj późnym wieczorem do sprawy odniósł się rzecznik rządu.  Piotr Müller poinformował, że premier Mateusz Morawiecki zdecydował o rozpoczęciu procedury odwołania ambasadora Polski w Republice Czeskiej, bo „Nie ma zgody na skrajnie nieodpowiedzialne wypowiedzi ws. kopalni w Turowie. Każdy polski dyplomata ma obowiązek dbać o polskie interesy.”

***

Jako redakcja od lat pisząca o zagłębiu turoszowskim wypada nam stwierdzić, że ambasador traci stanowisko za to, że powiedział prawdę. Gdy kopalni przyznawano koncesję tymczasową, zgłaszających zastrzeżenia Czechów strona polska traktowała łagodnie mówiąc protekcjonalnie. Wydano ja wtedy po cichu i bez choćby próby porozumienia się z sąsiadami. I to tuż po skierowaniu przez mieszkańców pogranicza petycji do Parlamentu Europejskiego, w której Czesi podnosili Czesi w petycji podnosili też, że „polskie władze są w tej sprawie aroganckie, co widać w braku komunikacji ze stroną czeską i ignorowanie uwag czeskiego stanowiska”.  

W marcu 2020 r. pisaliśmy:

„Polskie władze po cichu przedłużyły koncesję wydobywczą dla odkrywki Turów pomimo sprzeciwu Republiki Czeskiej, europarlamentarzystów oraz Czechów i Niemców z przygranicznych miejscowości. Dla interesu spółki i kopalni ryzykuje się dobre dotąd stosunki z sąsiadami.”

Poważnie czeskie obawy zaczęliśmy traktować poważnie dopiero wtedy, gdy do Parlamentu Europejskiego została złożona oficjalna skarga

Fot. gov.pl

4 komentarze

  1. śmieć z wsiocławia Odpowiedź

    Jedno wiem, ciągle ten
    Pedzio z Wsiocka
    Zwalił klocka
    Podpisuje się jak umie
    i nikt go nie rozumie
    Mądry taki wali w znaki
    U niego rozum taki
    Mierny cóż
    Ws iocławski tchórz
    Obraża miasto nieznane
    Lwówek – przez wszystkich kochane.

  2. „Od osoby, która reprezentuje Polskę zagranicą” – Sasin naprawdę napisał „zagranicą”! Goni Suskiego, goni!

  3. Może i itak napisał , istotą sprawy nie jest jak to napisał ,ale plucie do Niemców na własny kraj ,a skoro szkodzi to żegnam! Niech ktoś rozpowszechnia bzdury np. o swoim szefie ,to będzie dalej u niego pracował i pewnie dostanie podwyżkę. Wygląda na to że był to koń trojański koalicji , myślę że będą nagrody od SPD. Co za kraj ,połowa pluje ,wszyscy w koło lepsi , Ruscy ,Nemcy ,ale tu się trzymają rękoma i nogami. Nikt nie wyjeżdża krajów wolnej demokracji. A jedynymi , byli ci
    co emigrowali za chlebem i to w czasach ,, dobrobytu”,za czasów wielkiej koalicji ,nie wiedzieć czemu zaczynają teraz wracać ?

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Marek Lis

694 792 203

Zgłoś za pomocą formularza.