Gdy w maju sprawdzaliśmy sytuację w składach opału, węgla było jak na lekarstwo. Jeleniogórzanie polowali wówczas na dostawy i kupowali opał na zapas. Dzisiaj sytuacja jest inna. Węgla w składach nie brakuje. Natomiast jego cena może porazić. Za tonę trzeba średnio zapłacić około 3500 złotych. Ulgę w zakupach może przynieść dodatek węglowy. W Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze trwa przyjmowanie wniosków.

Do pracy są oddelegowani pracownicy, więc składanie wniosku o dodatek węglowy idzie sprawnie i szybko. Wojciech Łabun, dyrektor jeleniogórskiego MOPS wylicza, że od 18 sierpnia (od dnia obowiązywania ustawy o dodatku węglowym) do tej pory przyjęli i rozpatrzyli pozytywnie około 1400 wniosków na kwotę 4 mln złotych. Na rozpatrzenie czeka drugie tyle wniosków. -Ich weryfikacja to długotrwały proces, ponieważ wniosek musi zostać przeanalizowany na podstawie dokumentów złożonych przez mieszkańców w Urzędzie Miasta, gdzie składali deklaracje czym, ogrzewają swoje gospodarstwa – wyjaśnia. Spośród złożonych wniosków około 200 budzi wątpliwości urzędników i trwa weryfikacja podanych w nich danych.

Kiedy jeleniogórzanie otrzymają dodatek?

– Czekamy na pierwszy przelew od wojewody dolnośląskiego (na 4 mln zł) i gdy tylko pieniądze do nas dotrą, od razu przekażemy je wnioskodawcom na ich konta bankowe – zapewnia Wojciech Łabun. Dodatek można będzie także odebrać w kasie MOPS.

W Ośrodku przy ulicy Jana Pawła II, w sali konferencyjnej na II piętrze, czynne są cztery stanowiska, przy których mieszkańcy składają wnioski. Dziennie przyjmowanych jest około 50-60 osób. Najwięcej zainteresowanych pojawiło się w MOPS 22 sierpnia. W tym dniu przyjęli 360 wniosków o przyznanie dodatku węglowego.

Ze wstępnych wyliczeń urzędników i pracowników MOPS wynika, że o dodatek węglowy może wnioskować w sumie około 5000 gospodarstw domowych z Jeleniej Góry. Na dodatki trzeba będzie więc wydać 15 mln złotych.

Wnioski o dodatek można składać do 30 listopada 2022 roku.

-Czekam na dodatek z niecierpliwością – mówi pani Mariola z Jeleniej Góry. Obserwuje ceny węgla i wie, że 3000 tysiące złotych dodatku, który ma nadzieję otrzymać, nie wystarczy nawet na jedna tonę. Jak ocenia, by przetrwać zimę i ogrzać mieszkanie, będzie potrzebowała 1,5 tony węgla. Za jedną tonę węgla typu orzech musi teraz zapłacić około 3500 złotych. Wprawdzie Polska Grupa Górnicza uruchomiła sieć Kwalifikowanych Dostawców Węgla, u których będzie można kupić taniej węgiel, ale na liście nie ma ani jednego składu opału z Jeleniej Góry i sąsiednich miast.

Dodatek węglowy to jednorazowe świadczenie w wysokości 3 tys. zł, które przysługuje gospodarstwu domowemu, w którym główne źródło ogrzewania zasilane jest węglem kamiennym, brykietem lub pelletem zawierającym co najmniej 85 proc. węgla kamiennego. Tym źródłem ogrzewania musi być musi być kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, pieco kuchnia, kuchnia węglowa lub piec kaflowy na paliwo stałe. Trzecim warunkiem jest, aby wskazane przez wnioskodawcę źródło ogrzewania było wpisane lub zgłoszone do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB).

Dlaczego jeleniogórskie składy opału nie figurują na liście sprzedawców taniego węgla, jaka jest sytuacja w składach opału w mieście, czy będziemy marznąć zimą – przeczytacie o tym w Nowinach Jeleniogórskich 20 września.

FOT.iSthock

2 komentarze

  1. Np. Stefek albo Wandzia Odpowiedź

    MOPS wypłaci (bo musi) a policja i pogotowie będą jeździć i zbierać najebanych albo awanturujących się świadczeniobiorców…

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.