U dzieci z jeleniogórskich szkół przebadanych na obecność glifosatu wykryto tę substancję. Marcin Bustowski, który zainicjował akcje badania dzieci uważa, że miasto – po zapoznaniu się z tą informacją – robi za mało, by przeciwdziałać zagrożeniu i zapowiada pikiety pod urzędem. Jeleniogórski magistrat podjął jednak działania i to w szerszym zakresie niż w innych gminach.

Finansowane przez urząd (prawie 12  tys. zł) badanie dzieci odbyło się za pośrednictwem szkół. Placówki zwróciły się do rodziców swoich uczniów z pytaniem, czy są zainteresowani takim badaniem. Łącznie przebadano setkę dzieci. Projekt objął wszystkie jeleniogórskie podstawówki. Zgłoszeni uczniowie zostali skierowani do laboratorium, gdzie na koszt miasta (wynegocjowano promocyjne stawki) przeprowadzono badanie.

Marcin Bustowski podobne apele skierował m.in. do Bolkowa, Mirska, Świeradowa, Szklarskiej Poręby, Kamiennej Góry (miasta i gminy), innych miejscowości województwa dolnośląskiego, a także do samorządów z województw wielkopolskiego i mazowieckiego. Oprócz prezydenta Jeleniej Góry badanie dzieci ze swojej gminy zdecydowała się sfinansować także samorząd gminy Kamiennej Góry, Bolkowa i Lubina. Zamierzają to zrobić także w Mirsku. Burmistrz Kamiennej Góry zadeklarował udział, ale do badania nie doszło.

Wszędzie tam, gdzie badania przeprowadzono, obecność glifosatu stwierdzono w organizmach wszystkich lub prawie wszystkich dzieci.  

– W Jeleniej Górze glifostat był u każdego z badanych dzieci. Potwierdzono od 0,63 nanogramów do ponad 4 nanogramów w skrajnym przypadku. Czyli u każdego z badanych przekroczona była norma referencyjna, wynosząca w Polsce 0,6 nanograma na mililitr moczu. Dodajmy, że w Anglii taka norma to zaledwie 0,15 nanograma. To pokazuje, jak wielka jest skala zatrucia glifostem w społeczeństwie – mówi M. Bustowski.

Aktywista uważa, że w związku z tak niepokojącymi wynikami miasto powinno podjąć szereg kroków. Nie tylko nagłośnić wyniki badań i powiadomić wszelkie możliwe agendy łącznie z policją („Wydział dochodzeniowo-śledczy powinien przeprowadzić szeroko zakrojone  dochodzenie i jednoznacznie wskazać, jakie produkty maja w sobie truciznę, bo przecież ci, którzy je dostarczają stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia w masowej skali” – sugeruje.), ale także przeprowadzić własne postępowanie, wskazujące jaki jest model żywieniowy u tych dzieci i gdzie są źródło trucizny.

– Uważam, że miasto chce zamieść sprawę pod dywan, dlatego będziemy to wszystko nagłaśniać, organizować pikiety pod urzędem. Pierwsza odbędzie się dzisiaj – zapowiada M. Bustowski.

– Oczekiwania pana Bustowskiego wobec miasta w tej sprawie są, łagodnie mówiąc, zbyt daleko idące – odpowiada magistrat. – Nie mamy ani uprawnień, ani możliwości by przeprowadzać tak daleko idące działania. I tak zrobiliśmy więcej niż jakikolwiek inny samorząd.

To nie tylko sfinansowanie badań dzieciaków z podstawówek, ale także działania następcze. Miasto zapytało we wszystkich spółkach miejskich, czy w jakimkolwiek zakresie stosowane są preparaty zawierające glifosat, zleciło też „Wodnikowi” przebadanie wody pod tym katem.

– Z satysfakcją możemy stwierdzić, że nigdzie takie chemikalia nie sa stosowane, a dostarczana jeleniogórzanom woda nie zawiera glifostau – mówią w urzędzie.

Magistrat wysłał też pismo do ministerstwa zdrowia, prosząc o systemowe zajęcie się problemem i sugerując wycofanie środków zawierających glifosat z rynku. W odpowiedzi ministerstwo stwierdziło, że to nie ich sprawa i postulat należy kierować do ministerstwa rolnictwa. Stosowne pismo miasto skierowało więc także do tego resortu.

W odpowiedzi ministerstwa zdrowia znalazły się też stwierdzenia, dodatkowo komplikujące społeczne postrzeganie glifosatu – zdaniem ministerstwa przeprowadzone dotąd badania nie potwierdzają, że glifosat jest rakotwórczy i negatywnie wpływa na płodność.

Na drugiej szali jest ugoda sądowa (przed amerykańskim sądem), zgodnie z którą firma Bayer ma zapłacić 10,9 mld dolarów na zaspokojenie roszczeń osób u których zawierający glifosat środek chwastobójczy Roundup wywołał raka. Od 2018 r. trzy kolejne amerykańskie sądy, które wysłuchały dowodów naukowych z obu stron podczas badania, ustaliły, że Roundup powoduje raka (za: tygodnik-rolniczy.pl).

7 komentarzy

    • Wyroki ławy przysięgłych w USA nie dotyczyły stwierdzenia, że glifosat jest rakotwórczy, tylko zakwestionowałanie dość wyraźne informacje o potencjalnej szkodliwości. Przeprowadzone badania w USA na 86 000 ludziach związanych zawodowo z glifosatem nie potwierdziło związku obecności glifosatu w moczu i rakiem. W Polsce nie ma normy zawartości glifosatu w moczu, w pozostałych krajach jest umowna, bo glifosat nie ma potwierdzonego naukowo działania szkodliwego. W Polsce bada sie tysiące próbek żywności na pozostałości pestycydów i tylko 5 % wykazuje przekroczenie norm unijnej . Bustowski notorycznie kłamie, namawia na zrzutki, można sprawdzić w neciże zebrał już ok.100.000 zł A na prywatne konto to nie wiadomo. Niezwykle aktywny na Youtube kasuje i blokuje tych, którzy nie są mu na rękę. To zwykły awanturnik i naciągacz, okolicy z konfederacja, z której listy startował w wyborach, z Agrounię, ba!nawet z antyszczepionkowcami, rozstał się z Pohorecka, a tak się wspierali. Ja wam mieszkańcy, tego pięknego rejonu Polski sederdecznie współczuję i nam nadzieję, że nie otrzyma waszego wsparcia w żadnej działalności. To nowy rodzaj oszusta: „na glifosat „.

  1. PiS.Bolszewik.Czekista. Odpowiedź

    Mały kulawy hitler kaczyński załatwił wam na wiosnę kolejkę po wizę do Grecji.

  2. Glifosat jest herbicydem, stosowanym dla zwalczania chwastów. Rolnicy (nad)używają go między innymi do suszenia plonów, czyli niezgodnie z przeznaczeniem. Dlaczego Bustowski nie obwinia rolników? Bo to jest koniunkturalny krzykacz, którego interesuje walka o stołek, a nie ludzkie zdrowie, przecież nie będzie atakować elektoratu, skoro kreuje się także na obrońcę polskiej wsi. Typ jest totalnie niewiarygodny i robi dużo szumu wokół siebie dla swoich celów.

  3. Żaden sąd nie może wydać wyroku że cis jest rakotwórcze. Sąd nie jest od tego. Bustiwskiemu zmalało poparcie pieniędzy że zrzutek mało. W Polsce nie ma określonej normy zawartości glifosatu w moczu. W różnych krajach są różne bo to są umowne normy jako że glifosat nie jest jest jednoznacznie rakotwórczy. Glifosat jest dopuszczony w EU do 15grudnia 2022 i pewnie potem będzie zastąpiony innym herbicydem z uwagi na medialną krytykę. Nic więcej robić nie trzeba bo to nic nie da. Austria próbowała zabronić ale weszła spór z unią i mogła tylko ograniczyć. A niech sobie Bustowski pikietuje. Ja bym tam się tym nie przejmował. To psychol. A gazeta niech uważa bo pisze nieprawde o glifosacie i to już nie pierwszy raz. Też sobie autorytet znaleźliście.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

601 566 560

Zgłoś za pomocą formularza.