Uczestnicy protestu zwracają uwagę, że Turów to druga najbrudniejsza elektrownia w Polsce.
– W całej Europie tylko 6 elektrowni truje bardziej niż ta spod Bogatyni. O katastrofalnych skutkach zdrowotnych, które powoduje działalność kompleksu Turów, wiadomo już od dawna. Ekspertyza przygotowana przez CREA (Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem) na podstawie danych z 2017 r. pokazuje to z przerażającą jasnością: Turów powoduje bardzo wysokie emisje pyłu zawieszonego, tlenków azotu, tlenków siarki i rtęci – ostrzegają ekolodzy. – Powietrze zatrute przez emisje pyłów zawieszonych każdego roku wywołuje przewlekłe choroby układu oddechowego i serca. 120 osób rocznie umiera przedwcześnie, w związku z zanieczyszczeniem ze spalania węgla brunatnego w elektrowni Turów.
Dodają, że nie bez znaczenia jest też destrukcyjne działanie kopalni odkrywkowej i elektrowni na klimat, wody i środowisko. To problem drenażu wód gruntowych, który powoduje szkody we wszystkich trzech krajach. W przypadku Czech prowadzi do problemów z dostępem do wody w miejscowościach przygranicznych, w przypadku Niemiec – do opadania gruntów i uszkodzeń budynków w Zittau. Dodatkowo Turów zanieczyszcza wody Nysy.
Apel Greenpeace Oberlausitz, organizatora protestu, skierowany jest nie tylko do rządu polskiego, ale także do rządu niemieckiego. Oprócz interwencji w sprawie Turowa domagają się oni także wyłączenia wszystkich elektrowni węglowych w Niemczech do 2030 roku i przejścia na OZE.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.