Worek z łupem zapomniało zabrać z miejsca włamania dwóch sprawców. W worku był rejestrator, który ich nagrał i mocno pomógł policjantom w udowodnieniu przestępstwa.

– Lubańscy policjanci zostali zawiadomieni o włamaniu do budynku usytuowanego na terenie niezamieszkałej posesji w gminie Olszyna. Natychmiast pojechali na miejsce i wykonali wstępne ustalenia. Okazało się, że jeden ze sprawców wszedł po drabinie na dach budynku, a następnie wybił szybę w oknie i dostał się do wnętrza domu. Chwilę później otworzył drzwi wejściowe drugiemu mężczyźnie i zaczęli razem plądrować znajdujące się w środku pomieszczenia. Sprawcy ukradli wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość m.in.: osprzęt elektryczny, papier, kable, nożyce, toster, książki, a nawet kawę relacjonuje Justyna Bujakiewicz-Rodzeń z lubańskiej policji.

Wartość skradzionego mienia właściciel posesji oszacował na kwotę około 4 tysięcy złotych i poinformował policjantów, że w jednym z pomieszczeń ujawnił worek z przygotowanym do wyniesienia rejestratorem. Po jego uruchomieniu odtworzono zapis z kamer monitoringu, na którym widać było postać dwóch mężczyzn. Ciągnęli oni za sobą wózek z drabiną. Policjanci, mając dobre rozpoznanie środowiska przestępczego, szybko wytypowali mężczyzn mogących mieć związek z tym przestępstwem.

Już kilka minut później, w jednym z mieszkań na terenie Olszyny, doszło do zatrzymania ukrywającego się w łazience 43-latka. Z uwagi na fakt, że osoby przebywające w pomieszczeniu nie chciały otworzyć drzwi, policjanci podjęli decyzję o siłowym wejściu do mieszkania. Drugi z mężczyzn, 57-latek bez stałego miejsca zamieszkania, został zatrzymany chwilę później.

Działając dalej w tej sprawie, kryminalni odzyskali prawie w całości skradzione mienie.

Obaj mężczyźni usłyszeli już zarzuty za kradzież z włamaniem, za co grozić im kara  do 10 lat pozbawienia wolności.

Fot. KPP Lubań

2 komentarze

  1. Kradzież której dokonał Leszek Leśko wraz z Haliną Białoń oceniam na kwotę około ćwierć miliona złotych wraz z odsetkami. I co na wolności bo to czerwona chołota.

  2. Szanowni Państwo!
    Droga Młodzieży!
    Kochane Dzieci!

    Obiektywna prawda jest taka, że Abraham, Mojżesz, Jezus i jego matka oraz Mahomet i inni tym podobni to pochodzący z Bliskiego Wschodu chorzy psychicznie i nerwowo ludzie, którzy mają niewiele wspólnego z ewentualnie istniejącym Bogiem. 2000 lat temu nie było psychiatrii ani psychologii. Poza tym, to byli oszuści i cwaniaki, jak ci dzisiejsi w kolorowych fatałaszkach.
    Jak psa można wytresować do aportowania, tak można wytresować człowieka do: klęczenia, podzielania cudzych urojeń, wielbienia chorych psychicznie ludzi i donoszenia na samego siebie (tzw. „spowiedź” śfienta).
    Wyznawcy wszelkich religii nie zdają sobie sprawy, że podzielają chore urojenia tylko dzięki „praniu mózgu” i tresurze prowadzonej od urodzenia, od dzieciństwa.
    Dla pozornej wygody, wyznawcy religii nie chcą sobie uświadomić tego, że tkwią w religijnym matrixie. Dlatego jest tak duży popyt na odwracacze uwagi: TV-bzdury, fikcję filmową, piłkę nożną, disco-polo i niszczącą mózg wódkę, której picie sprytnie uzupełnia się z religią niszczącą rozum.
    W przeciwieństwie do psa, wyznawcy religii stosują auto-tresurę w postaci tzw. modlitwy, która jest aktem choroby psychicznej.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.