Był drobny, suchy, kostyczny… Z wysokości strażnicy Zamku Chojnik, gdzie sprzedawał bilety wstępu, miał oko na wszystko, co działo się na dziedzińcu; a kiedy trzeba było, ostro ganił pseudowspinaczy usiłujących wyleźć na mury zamkowe lub „śmieciarzy” siejących wokół siebie papierami, chusteczkami, butelkami… Przede wszystkim jednak – dbał o bezpieczeństwo turystów, czasem nawet… wbrew ich woli, ostrym głosem karcąc i uniemożliwiając realizację co bardziej zwariowanych pomysłów. Nie bez przyczyny. Po pierwsze – górska warownia na Chojniku obfituje w różnego rodzaju pułapki i konieczna jest uwaga, by się nie potknąć, nie zranić, nie wejść w niebezpieczne, przepaściste miejsca. Po drugie, może nawet ważniejsze – Jerzy Czajka był też ratownikiem GOPR.

Po Jego śmierci kolega z Grupy Karkonoskiej GOPR, Marian Sajnog, upamiętnił Go tymi słowami: Koleżeński, bezkonfliktowy. Świetnie jeździł na nartach. Pozostanie w naszej pamięci przede wszystkim jako ofiarny ratownik. Pamiętam trudną akcję ratunkową w Śnieżnych Kotłach – wyprawę po młodego wspinacza, który tam odpadł od ściany. Ratowników było niewielu, a transport poszkodowanego „w bambusie”. Nad ranem, kiedy grupa dotarła do stacji przekaźnikowej, wszyscy słaniali się na nogach. Tylko Jurek spokojnie wyciągnął z kieszeni paczkę „Carmenów”. Wyglądał jakby… wrócił ze spaceru i zrobił sobie przerwę na papierosa. Ten obraz Jurka, spokojnie palącego papierosa nad Śnieżnymi Kotłami, miałem wiele lat przed oczami. Pojawił się znowu, przy pisaniu tego tekstu, i taki Jerzy pozostanie w mojej pamięci.

Jako ratownik bardzo skutecznie pomógł mnie osobiście w pracy przewodnickiej. W 2001 r. prowadziłam na Chojnik grupę 6-klasistów z łódzkiej szkoły sportowej. Na wieży zamkowej, gdy dzieci i ich opiekunowie podziwiali imponującą panoramę, zauważyłam, że z jednym z chłopców źle się dzieje – doznawał typowych objawów lęku wysokości. Jak najszybciej sprowadziliśmy go na dół, lecz tam, zamiast dojść do siebie, chłopiec zaczął tracić przytomność. Spostrzegłszy groźną sytuację, „pan na Chojniku” przejął dowodzenie – ułożył dziecko na ławce z nogami wyżej niż głowa, rozgonił ciekawskich kolegów, by nie zabierali chłopcu powietrza, i polecił robić wszystko, by utrzymać go w przytomności. Sam „na cito” sprowadził samochód z ekipą ratowników GOPR. Jak później zeznali, pobili rekord szybkości w dojeździe, gdyż z siedziby GOPR-u przy ul. Sudeckiej dotarli na szczyt Chojnika w niespełna… 30 minut! 6-klasistę, nota bene świetnie wysportowanego karatekę, ratownicy szybko przewieźli do jeleniogórskiego szpitala, gdzie stał się przedmiotem iście naukowych oględzin, gdyż wszyscy, zarówno ratownicy, jak i lekarze (tudzież pewna przewodniczka sudecka) pierwszy raz w życiu zetknęli się z tak silnymi przejawami lęku wysokości, że psychika zakłóciła funkcjonowanie ciała. A poza tym – chłopiec był stuprocentowym okazem zdrowia. Ponieważ jednak objawy były nad wyraz niepokojące, tylko spokój i opanowanie Jerzego Czajki sprawiły, że nie straciliśmy głowy, gdy dziecko co chwila traciło przytomność.

Potem dowiedziałam się, że pomagał mi nie tylko ratownik, ale także kolega przewodnik. Przewodnikiem sudeckim został Jerzy Czajka w 1962 r., a 12 lat później osiągnął II klasę przewodnicką. I choć w latach, gdy Go poznałam, grup raczej nie oprowadzał, miał bardzo przemyślany stosunek do pracy przewodnickiej. Kiedy skarżyłam Mu się na przemęczenie, cytował mi zagraniczne opracowania na temat wypalenia zawodowego pracowników obsługi ruchu turystycznego i stanowczo zalecał przerwę; najlepiej roczną. Kolejny, tym razem zabawny epizod to „napaść” Jerzego na mnie z pretensjami, dlaczego na Chojniku zjawia się 20 przewodników naraz, a każdy z 50-osobową grupą, i robi się koszmarny bałagan, w którym łatwo o nieszczęście. Komizm sytuacji polegał na tym, że ja z moimi grupami omijałam Chojnik w porze największego ruchu i zjawiałam się po południu, gdy już panował spokój. Na pytanie, dlaczego do mnie w tej sytuacji pretensje, „Kasztelan” zamilkł, po czym wybuchnął śmiechem i stwierdził, że jak zwykle obrywają niewinni.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Zamek Chojnik oraz średniowieczne tradycje rycerskie były najważniejszą pasją w życiu Jerzego Czajki. „Rządy” na Chojniku objął (jako dzierżawca; zamek był i jest do dziś własnością Oddziału PTTK „Sudety Zachodnie” w Jeleniej Górze) w 1975 r. Po przemianach w Polsce, w 1991 r. doprowadził do zorganizowania pierwszego Turnieju Rycerskiego o Złoty Bełt Zamku Chojnik. Złoty Bełt, gdyż załoga Chojnika specjalizowała się w kusznictwie. Turniej odbył się w sezonie wakacyjnym, zjechali konno i zbrojno rycerze z Malborka, Golubia-Dobrzynia, a nawet… z Czech i Niemiec. Niestety, już wtedy okazało się, że nie wszystkie atrakcje w naszych okolicach nadają się do turystyki masowej – wydarzenie zyskało taki rozgłos, że tłum „gawiedzi” skutecznie uniemożliwił najbardziej widowiskową część turnieju, czyli szturm na Zamek Chojnik.

Pomimo trudności tego rodzaju Turniej o Złoty Bełt Zamku Chojnik odbywał się przez wiele lat, stanowiąc jedną z najbardziej znaczących imprez pod Karkonoszami. W roku 1992 Jerzy Czajka powołał Bractwo Rycerskie Zamku Chojnik. Stał się także współzałożycielem Kapituły Rycerstwa Polskiego, Hetmanem Polnym Kapituły oraz Mistrzem Kapituły Orderu Orła z Mieczem. Jako mądry przywódca wychował sobie godnego następcę – Andrzeja Ciosańskiego, który w 2012 r. przejął dziedzictwo swego Mistrza i stał się kolejnym „kasztelanem” na Chojniku.

A Jerzy Czajka? Na zasłużonej emeryturze kultywował swe zdolności artystyczne – projektował hobbystycznie odznaki, plakietki, proporczyki, wykonywał grafiki, malował… Znany jest także jako autor opracowań o Zamku Chojnik, znawca historii Śląska oraz historii oręża.

Andrzej Mateusiak, wiceprezes jeleniogórskiego PTTK, pożegnał Jerzego Czajkę tymi słowy: Bezkonfliktowy, uczynny, bez reszty oddany Zamkowi Chojnik, który przez 37 lat był Jego drugim domem. Wszystko, co działo się na zamku w latach 197-2012, było Jego zasługą. Odszedł PRAWY CZŁOWIEK…

Ewa Kiraga-Wójcik

Wspomnienie o Jerzym Czajce opublikowane zostało w Nowinach Jeleniogórskich Nr 8/2025.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Portal

451620318

Zgłoś za pomocą formularza.