Jarosław Kaczyński wraca do katastrofy prezydenckiego samolotu z 10 kwietnia 2010 roku. Szef PiS i brat tragicznie zmarłego prezydenta jest przekonany, że doszło do zamachu.

10 kwietnia 2010 roku obok lotniska w Smoleńsku rozbił się polski samolot. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria. Polska komisja badająca sprawę uznała, że doszło do katastrofy lotniczej.

O tym, że ten temat wraca, szef PiS i brat zmarłego prezydenta dał znak już tydzień temu. W wywiadzie udzielonym dziennikom grupy Polska Press Jarosław Kaczyński mówił:

„Mam prawo, jako poszkodowany, dostępu do różnych śledztw, ale nie mogę wszystkiego powiedzieć. Mogę natomiast powiedzieć, że pierwszy raz po zapoznaniu się z różnymi dokumentami mam wyjaśnienie całości”.

I skomentował niedawne słowa prezydenta Ukrainy, który w polskim Sejmie (łącząc się zdalnie) mówił o katastrofie rządowego samolotu. Zełenski mówił, że w kontekście wojny z Rosją musi wrócić sprawa wyjaśnienia przyczyn wypadku. Jarosław Kaczyński uznał to wystąpienie za „pożyteczne”. Tak samo określił wpis Dmitrija Rogozina na Twitterze. Były wicepremier Rosji napisał: „Przyjedź do Smoleńska, porozmawiamy”

„To było pożyteczne, bo w istocie było przyznaniem się do tego, co dla nas było oczywiste, a jednocześnie dla bardzo dużej części społeczeństwa nie do przyjęcia” – dodał Kaczyński.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że prezes PiS wrócił do tematu katastrofy, a do jego łask wrócił Antoni Macierewicz. To główny głosiciel tezy, że w Smoleńsku doszło do zamachu.

„W tej chwili wiemy już bardzo wiele o tym, co się stało na lotnisku smoleńskim i nie mamy żadnej wątpliwości, że to był zamach” – powiedział dziś (1 kwietnia) na antenie Programu 1 Polskiego Radia, Jarosław Kaczyński.  Dodał, że dokumentacja zebrana przez Macierewicza będzie dołączona do akt złożonych do międzynarodowego trybunału. Nie wskazał jednak żadnego terminu.

„Nie będzie to przedsięwzięcie łatwe, przynajmniej jeżeli chodzi o stronę ad personam. Bo ad rem – co do sprawy, co do tego, jak przebiegały wydarzenia – to tak, ale jest jeszcze kwestia odpowiedzialności osobistej. My różne rzeczy wiemy, mamy różne przeświadczenia, które się wydają oczywiste, ale z punktu widzenia procesu karnego przeświadczenia mają niewielkie znaczenie” – powiedział Kaczyński.

News4Media/fot. Wikipedia

3 komentarze

  1. PO jak podwyżki. i zdrada narodowa. Odpowiedź

    Stosunek do zamachu w Smoleńsku określa stosunek społeczeństwa Polskiego do POLSKI WOLNEJ I NIEPODLEGŁEJ–SPRAWIEDLIWEJ. Mamy taką nadzieje i czekamy kiedy odpowiedzialny za ten MORD POLITYCZNY niejaki Donald Tusk pospolity ZŁODZIEJ KŁAMCA I ZDRAJCA POLSKIEJ RACJI STANU wyląduje na wieki w Zakładzie Karnym . Niemiecko-Sowiecki figurant i wspólnik Putina. Jak te dwie szmaty i kanalie wylądują w Zakładzie Karnym wtedy Polska odzyska NIEPODLEGŁOŚĆ.

  2. Stosunek do zamachu w Smoleńsku określa stosunek społeczeństwa polskiego do politycznych świrów pokroju Kaczyńskiego, czy Macierewicza którzy swe polityczne byty zawdzięczają tańcom na zwłokach ofiar wypadku lotniczego, którego główną przyczyną był strach pilota przed rezygnacją z lądowania, pomimo niewłaściwych do tego warunków. Nadejdzie jednak czas kiedy odpowiedzialny za ten stan niejaki Kaczyński Jarosław, niepospolity podjudzacz polityczny, kłamca i kolaborant z Orbanem i szują Le Penową wyląduje do końca swego żywota w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze. Tylko wtedy Polska powróci na drogę demokracji i odzyska niepodległość od tego niegodziwego i podłego dyktatorka.

    • Drogi Hansie, nie dyskutuj z tym kolesiem. Te momenty, gdy on sprawdza reakcje na swoje pierdy i ich nie ma, są najgorszymi chwilami w jego życiu. Są gorsze nawet od prób samobójczych, które podejmował po tym, jak odkrył, że rozwiązała mu się sznurówka. Raz, jak wylał mleko na podłogę, to chciał się pociąć. Nie dawaj mu powodów do satysfakcji. Nie pisz, może w końcu się skutecznie targnie.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.