Szpecące przestrzeń drogie konstrukcje z dykty znikają z polskich parków i placów. Ławki-Polski, z których śmiała się Polska, właśnie się zwijają.

Każda kosztowała 123 tysiące złotych. Można powiedzieć, że całkiem droga jest nam Polska, skoro ławeczka w jej kształcie pochłonęła aż tyle pieniędzy. Patriotyczne konstrukcje z dykty i sklejki były stawiane latem w pobliżu okazałych inwestycji unijnych. Pomysł był taki, że za pieniądze Banku Gospodarstwa Krajowego każdy Polak może usiąść i podziwiać obiekt, który udało się zrealizować.

Trzeba było poznać wagę innych użytkowników

Żeby jednak na niej usiąść, najpierw należało wejść po schodach i zapoznać się z obszernym regulaminem użytkowania. Na dodatek na wszelki wypadek warto było zapytać innych użytkowników o wagę, bo łączny ciężar siedzących nie mógł przekroczyć 225 kg.

Przed skorzystaniem z takiej atrakcji najpierw należało przeczytać 15-punktowy regulamin, a w nim m.in. informację o tym, że zabronione jest skakanie po ławce, stawanie na niej czy zeskakiwanie. Nie można też używać urządzeń wywołujących hałas, a dzieci od 6 do 12 roku życia muszą podczas siedzenia być pod opieką dorosłych (młodsze z urządzenia nie mogły korzystać w ogóle). Niedopuszczalne było stosowanie jakichkolwiek używek oraz przebywanie na ławce ze zwierzętami. Oczekiwanie na zwolnienie się miejsca powinno odbywać się w odległości 1,5 metra od instalacji.

Teraz ławki-Polski za 1,6 mln zł trafiają do magazynów

Ławki szybko okazały się bublem. Szkodził im deszcz, mocniejszy wiatr, za mocne szarpnięcie za łańcuch (bo był tam także łańcuch).

Jak informuje Business Insider Polska, ławki właśnie zanikają z miast, bo kończy się im  okres najmu.

– Ławki trafiają do magazynów i teoretycznie będzie można je postawić jeszcze raz. (…) obecnie w BGK trwają dyskusje na temat ich przyszłości. Na razie żadne decyzje jednak nie zapadły – podaje portal.

BGK postawił 16 ławek. Po jednej w każdym województwie. W sumie kosztowało to ok. 1,6 mln zł.

News4Media/fot. Twitter

1 Komentarz

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.