– Od wieków ta piękna i niepowtarzalna miejscowość zachwyca przyrodą i wyjątkową aurą. Niestety w ostatnich czasach, dla wzbogacenia się kilku osób, podejmuje się próba zniszczenia tej wyjątkowej miejscowości. Kolejni deweloperzy próbują zniszczyć to miejsce. W związku z tym mieszkańcy i dziesiątki turystów zakochanych w Michałowicach podpisują petycję w ochronie tego wyjątkowego miejsca. Niestety podejmowane są nielegalne działania niszczące przyrodę. Przykładem są działania nowego właściciela pensjonatu Koziołki, który uzyskał zgodę na wycięcie 2 drzew, a wyciął około 40 pięknych starych drzew, aby zrobić miejsce pod domki dla turystów, bezpowrotnie niszcząc klimat i przyrodę w tym miejscu – alarmował redakcję pan Radek.
Obawy ma też zarząd osiedla Michałowice, który skierował do urzędu miasta petycję z podpisami mieszkańców, w której wyrażają zaniepokojenie, że „wprowadzenie na ten teren dzikiej, nieprzemyślanej, deweloperskiej aktywności bezpowrotnie sprowadzi Michałowice do kategorii masowej, sezonowej noclegowni, bez uroku i warunków, aby docenić pobyt w tym miejscu”. Piszą, że nie chcą u siebie domków pod wynajem, apartamentowców, ani hoteli.
Anita Zając szefująca zarządowi osiedla i stowarzyszeniu „Michałowice w Karkonoszach” przyznaje, że deweloperzy zaglądają do Michałowic szukając miejsc na budowę apartamentowców, wielkich pensjonatów i hoteli.
– Prowadzimy, w porozumieniu z burmistrzem, zbiórkę podpisów, żeby się przed takimi działaniami zabezpieczyć – mówi Anita Zając. – Chcemy, żeby gmina miała jasno przedstawione stanowisko mieszkańców, wobec deweloperskich, inwestycyjnych zamiarów. Póki co Michałowice są zabezpieczone, bo na takie inwestycje nie pozwala miejscowy plan zagospodarowania. Gdyby jednak komuś w urzędzie lub radzie przyszło do głowy proponować zmiany w planie pod takie inwestycje, niech wiedzą, że się na to kategorycznie nie zgadzamy.
Uspokaja też burmistrz Piechowic Jacek Kubielski, zapewniając, że Michałowice nie są inwestycyjnie zagrożone.
– Miejscowy plan dla Michałowic pochodzi z 2005 r. i nie dopuszcza intensywnej zabudowy. Także studium kierunków rozwoju przewidują dla Michałowic luźna zabudowę o niskiej intensywności. Gmina nie zamierza tych wytycznych zmieniać – informuje burmistrz.
Osobna kwestia to wycinka drzew, zdaniem mieszkańców nielegalna.
Nowy właściciel pensjonatu nie uprawiał samowolki. Miał prawo wyciąć 27 drzew, głównie świerki.
– W przypadku wycinek na siedlisku obowiązuje zgłoszenie i takie mamy teraz przepisy, że gmina nie może sprzeciwić się usunięciu drzew (o ile nie pomnikowymi). W tym jednak przypadku zachodziły rzeczywiste wskazania do wycinki – mówi burmistrz Kubielski.
Zwraca przy tym uwagę, że właściciel nie będzie mógł postawić domków na ogołoconym terenie, czego obawiają się mieszkańcy Michałowic. Taka „siedliskowa” wycinka” uniemożliwia jakiekolwiek działania inwestycyjne na terenie, gdzie ja przeprowadzono, a okres karencji wynosi pięć lat.
Więcej w najbliższym wydaniu tygodnika „Nowiny Jeleniogórskie”

 

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.