Mieszkańcy Kostrzycy protestują przeciwko budowie farmy fotowoltaicznej na cennych krajobrazowo terenach rolniczych w bezpośrednim sąsiedztwie ich domów. Uważają, że farma pogorszy warunki ich życia, zniszczy naturalne walory krajobrazowe okolicy i obniży wartość nieruchomości zlokalizowanych w pobliżu. Napisali petycję do Wójta Gminy Mysłakowice z wnioskiem o wydanie odmownej decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych dla planowanego przedsięwzięcia, pod którą właśnie zbierają podpisy. Do 20 czerwca jest czas na zgłaszanie uwag w ramach formalnej procedury prowadzonej w sprawie budowy i w tym czasie petycja trafić ma na biurku szefa lokalnego samorządu. Pełną treść petycji publikujemy poniżej. Co zrobi wójt Mysłakowic, czy opowie się po stronie inwestora, czy mieszkańców gminy, pokaże najbliższa przyszłość.
Mocno zaangażowana w walkę o interesy mieszkańców okolicy sołtyska Kostrzyca, Izabela Kościelniak i Natalia Twardy z rady sołeckiej przekonują, że nad ich wciąż ciąży jakieś „fatum” związane z niezwykłą atrakcyjnością inwestycyjną niezabudowanych wciąż terenów, na których kolejni inwestorzy chcą budować najróżniejsze obiekty, nie patrząc na konsekwencje, jakie te inwestycje będą miały dla środowiska lokalnego.

– Nasza wieść jest atakowana praktycznie z każdej strony, jakby mało nam było problemów związanych ze składowiskiem odpadów, jakie tutaj mamy i nie tylko odorami, jakie funduje nie tylko nam to miejsce – mówi Izabela Kościelniak i przywołuje też ciągnącą się też długo sprawę budowy parku rozrywki przy ul. Karpackiej.
Z tego przedsięwzięcia inwestor się wycofał, ale teraz pojawił się projekt budowy w tym samym miejscu wielkiego (jak na warunki lokalne) osiedla na 80 domów, który także rodzi ogromne, w pełni uzasadnione obawy dramatycznych skutków realizacji tego pomysłu dla okolicy. I tu chodzi nie tylko o dewastację krajobrazu, ale i poważne problemy z zaopatrzeniem w wodę, gospodarkę ściekową oraz komunikacyjną dostępność terenów, na których swobodne poruszanie się już teraz jest trudne, więc nie sposób nie przewidzieć, jak w przyszłości wyglądać może dojazd do już dziś istniejących i ewentualnie nowo powstałych zabudowań.
Projekt budowy osiedla już budzi niepokój, choć sprawa jest we wstępnej fazie proceduralnej i dziś trudno przewidzieć, jakie będą jej losy. Mieszkańcy wsi już jednak alarmują. Możliwe problemy w związku z tym pomysłem widzi też samorząd gminy, na razie pilniejsza jest jednak kwestia już oprotestowanej farmy fotowoltaicznej, której wizja przeraża mieszkańców Kostrzycy.
– Po obu stronach terenu, na jakim powstać farma jest około 40 domów. Problem jednak dotyczy całego regionu, ponieważ wspaniały krajobraz i przyroda to nasze wspólne dobro – podkreśla Natalia Twardy.
Protestujący boją się nawet myśleć o tym, co realizacja tej inwestycji oznaczać może dla turystycznego życia w okolicy, w pobliżu założenia parkowo-pałacowego w Bukowcu, w obrębie Rudawskiego Parku Krajobrazowego. Otwarcie mówią też o złożonym już przez inwestora niezbędnym raporcie dotyczącym oddziaływania inwestycji na środowisko, który nijak się ma mieć do rzeczywistych warunków naturalnych okolicy.
Wójt czeka na opinie specjalistów
Wójt Mysłakowic, Michał Orman zapewnia, że rozpatrując wniosek inwestora, na pewno będzie miała na uwadze stanowisko mieszkańców Kostrzycy, których niepokoje rozumie. Potwierdza, że rozmawiał już na ten temat z sołtysem Kostrzycy i przedstawicielem rady gminy.
– Czekam na opinie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Wód Polskich i Rudawskiego Parku Krajobrazowego, które będą kluczowe przy podejmowaniu decyzji – wyjaśnia Michał Orman. – Postępujemy zgodnie z procedurami. Do 20 czerwca jest czas na wnioski i uwagi do projektu, jakie mogą składać wszyscy zainteresowani. Po tym terminie będziemy zajmować się sprawą, przede wszystkim zależnie od tego, jak raport oddziaływania na środowisko ocenią RDOŚ i Wody Polskie.
Wójt podkreśla, że decyzje tych dwóch organów będą miały zasadnicze znaczenie dla jego stanowiska w tej sprawie, dlatego dziś nie może powiedzieć jeszcze, jaką decyzję wyda. Zapewnia jednak, że nie ignoruje postawy mieszkańców Kostrzycy, ale postępuje tak, jak nakazuje prawo.
Michał Orman nie jest w stanie powiedzieć, kiedy wyda swoją decyzję. Nie wiadomo bowiem, kiedy do urzędu wpłyną wszystkie oczekiwane dokumenty. Sprawa toczy się już kilka miesięcy i jeszcze kilka miesięcy pewnie czekać trzeba będzie na jej rozstrzygnięcie na obecnym etapie postępowania formalnego. Jeszcze dłużej trwać będzie postępowanie w sprawie wspomnianej już budowy osiedla, ta jest bowiem dopiero na wstępnym etapie i nie ruszy dalej, dopóki do gminy nie wpłyną dokumenty niezbędne do dalszego procedowania (w tym raport oddziaływania na środowisko).
Michała Orman nie ukrywa przekonania, że z realizacją jakiekolwiek inwestycji w okolicy nie będzie łatwo. Głównie za sprawą charakteru terenu i determinacji mieszkańców okolicy, który walczą w obronie swoich interesów.
– To już chyba trzeci pomysły na zagospodarowanie tego miejsca. Poprzednich nie udało się zrealizować. Jak będzie z kolejnym, nie można przewidzieć – kwituje wójt.
O pomysł budowy farmy fotowoltaicznej w Kostrzycy chcieliśmy też zapytać przedstawiciela inwestora, którym jest spółka Brylant Grzegorz i Tomasz Szuba z Karpacza. Niestety, do chwili publikacji tego artykułu, ktokolwiek z firmy nie odpowiedział na prośbę o kontakt i rozmowę w tej sprawie.
Właściciel terenu ma prawo dysponowania swoją nieruchomością, więc nie można dziwić się planom inwestycyjnym. Chcieliśmy jednak dowiedzieć się, co inwestorzy zamierzają zrobić w obliczu tak stanowczego sprzeciwu mieszkańców okolicy, wobec pomysłu budowy farmy. Nie doczekaliśmy się jednak jakiejkolwiek reakcji ze strony inwestora. Jeśli uda nam się porozmawiać z przedstawicielem karpackiej spółki, niezwłocznie poinformujemy o tym naszych Czytelników.

PETYCJA PRZECIWKO LOKALIZACJI
FARMY FOTOWOLTAICZNEJ W KOSTRZYCY
My, niżej podpisany mieszkańcy oraz osoby związane z miejscowością Kostrzyca, zwracamy się do Wójta Gminy Mysłakowice o wydanie odmownej decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych dla przedsięwzięcia pod nazwą „Budowa elektrowni fotowoltaicznej o łącznej mocy do 25 MW włącznie, wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną” na działkach nr 427, 428, 429, 430, 431, 432, 433, 379/11, 379/12, 380/8, obręb 0006 Kostrzyca, gm. Mysłakowice, powiat karkonoski (znak sprawy RGK 6220.4.10.2025 MŁ).
Proponowane przedsięwzięcie zajmie łącznie obszar 7,86 ha na terenach rolniczych zlokalizowanych w pobliżu ul. Jeleniogórskiej, dawnej szkoły w Kostrzycy i Stawu Kostrzyckiego (Stawu Gniewków) oraz ulicy Tokarskiej w Bukowcu. Co więcej, jest to teren położony nie tylko w pobliżu założenia parkowo-pałacowego w Bukowcu, lecz także w obrębie Rudawskiego Parku Krajobrazowego. Nie kwestionujemy potrzeby rozwoju odnawialnych źródeł energii, jednak uważamy, że lokalizacja tak dużej inwestycji w obszarze o wyjątkowych walorach krajobrazowych, przyrodniczych i turystycznych jest niewłaściwa i może spowodować nieodwracalne szkody dla lokalnej społeczności i środowiska.
Chcemy ochrony krajobrazu i walorów turystycznych
Kostrzyca znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Karkonoszy i Rudaw Janowickich, stanowi atrakcyjny obszar wypoczynkowy odwiedzany przez mieszkańców regionu, turystów z Polski i zagranicy. Usługi skierowane do turystów to dla wielu mieszkańców Kostrzycy i Bukowca podstawa utrzymania. Rozległa instalacja paneli fotowoltaicznych w znaczący sposób zmieni charakter krajobrazu, zastępując naturalne, otwarte tereny, ogrodzoną, przemysłową infrastrukturą techniczną, co obniży estetykę otoczenia i negatywnie wpłynie na wizerunek miejscowości jako miejsca wypoczynku blisko natury.
Chcemy ochrony naszego zdrowia i komfortu życia
Choć farmy fotowoltaiczne uznawane są za stosunkowo bezpieczne, obawiamy się hałasu generowanego przez falowniki i transformatory, uciążliwości związanych z budową i obsługą instalacji, pogorszenia komfortu korzystania z okolicznych nieruchomości i terenów rekreacyjnych. Co więcej, dojazd do przedmiotowych działek jest utrudniony, co niekorzystnie odczują mieszkańcy najbliżej położonych domów.
Dla stałych mieszkańców Kostrzycy będzie to nieestetyczna, przemysłowa konstrukcja, czarna plama w miejscu, które zawsze było ostoją zieleni, i będą na taki widok narażeni każdego dnia.
Chcemy mieć pewność, że nasze nieruchomości nie stracą na wartości
Doświadczenia wielu miejscowości wskazują, że bliskie sąsiedztwo rozległych instalacji przemysłowych może prowadzić do obniżenia atrakcyjności nieruchomości mieszkalnych. Farma fotowoltaiczna na takim dużym obszarze negatywnie wpłynie na majątek mieszkańców.
Chcemy uchronić faunę i florę
Zielone tereny Kostrzycy są ważnym obszarem przyrodniczym jako siedlisko wielu gatunków roślin i zwierząt, stanowią również lokalne korytarze ekologicznych. Ogrodzenie tak dużego terenu i zapełnienie go przemysłowymi instalacjami może spowodować fragmentację siedlisk przyrodniczych, ograniczenie migracji zwierząt i spadek bioróżnorodności. Co więcej, w pobliżu znajdują się stawy, będące siedliskiem dla wielu gatunków ptaków, emisja hałasu podczas budowy może prowadzić do zaburzenia migracji i wymuszenia zmiany miejsc żerowania i lęgu.
Nie chcemy przedsięwzięć niezgodnych z charakterem miejscowości
Chcemy, by rozwój Kostrzycy opierał się na turystyce, agroturystyce, rekreacji i walorach przyrodniczych. W sąsiedztwie planowanej inwestycji znajdują się miejsca noclegowe, punkty gastronomiczne, założenie parkowo-pałacowe w Bukowcu, trasy piesze i rowerowe, a budowa farmy fotowoltaicznej może znacząco osłabić ich potencjał gospodarczy.
Wskazujemy również, że przyjęta Strategia Rozwoju Gminy Myślakowice na lata 2026-2035 zakłada, że nasza gmina to „zielone serce Karkonoszy, bliskie natury i ludzi”, i że w rozwoju gminy ważna jest zarówno lokalna przedsiębiorczość i harmonijny rozwój, jak i utrzymanie walorów przyrodniczych. Zgadzamy się, że odnawialne źródła energii są ważnym elementem zrównoważonego rozwoju, jednak uważamy, że powinny być one zlokalizowane na już istniejących budynkach, terenach przemysłowych bądź miejscach, które nie mają znaczących walorów turystycznych i przyrodniczych.
W związku z powyższymi argumentami, wnioskujemy o:
– Wydanie decyzji odmownej, uniemożliwiającej realizację inwestycji w proponowanej lokalizacji
– Uwzględnianie interesu społecznego i walorów krajobrazowych i turystycznych przy podejmowaniu decyzji w sprawach farm fotowoltaicznych
– Rozważenie alternatywnych lokalizacji dla inwestycji, które nie będą kolidowały z atrakcyjnością turystyczną i przyrodniczą naszej wsi oraz będą zlokalizowane poza obszarem Rudawskiego Parku Krajobrazowego.
Liczymy na uwzględnienie głosu mieszkańców oraz ochronę pięknego, zielonego terenu u podnóża Karkonoszy dla obecnych i przyszłych pokoleń.
Więcej na ten temat w najbliższym wydaniu „Nowin Jeleniogórskich” z 24 czerwca 2026 r.

