Już od ponad trzech lat gmina Mysłakowice próbuje sprzedać dawną rezydencję letnią króla Prus, czyli tamtejszy pałac. Właśnie ogłosiła trzeci przetarg, w którym cena wywoławcza, to już nawet nie połowa pierwotnych oczekiwań.
W opublikowanym ogłoszeniu możemy przeczytać, że na sprzedaż jest działka o powierzchni 2,12 ha, zabudowana budynkiem pałacowym o powierzchni 3363 m kw. i wyposażona w dwa boiska sportowe, elementy małej architektury, tereny zielone oraz utwardzone drogi i ścieżki dojazdowe. Przy budynku park pałacowy. Pałac i park wpisane są do rejestru zabytków. Obiekt wyposażony we wszystkie media. Przeznaczenie, to usługi publiczne, z adnotacją, że nie mogą być uciążliwe. W ograniczeniach wpisano służebność dojścia do anten zamontowanych na wieży i obowiązki związane z ochroną konserwatorską.
Ogłoszenie nie precyzuje, w jakim stanie jest pałac, ale z zewnątrz prezentuje się całkiem dobrze. W środku jednak nie przypomina pałacu. Przez wiele lat działała tam szkoła i wnętrza maja właśnie taki charakter. Jeśli nowy właściciel zechce przywrócić pałacowi historyczny wygląd, będzie musiał włożyć w to mnóstwo pracy i pieniędzy.
Cena wywoławcza to 7 mln zł.
To nawet nie połowa ceny wywoławczej z pierwszego przetargu, która wynosiła 15 mln zł. W drugim przetargu obniżono ja do 11 mln zł. Ani w pierwszym, a ni w drugim zakupem nie było żadnych chętnych do zakupu.
Tu konieczne jest zastrzeżenie, że w najnowszym przetargu do sprzedaży zaoferowany jest tylko pałac i park. W poprzednich przetargach oferowany był kompleks, w skład którego wchodziła jeszcze willa Legnitz w stylu tyrolskim. Teraz jest na nią odrębna oferta,z ceną wywoławczą 1,2 mln zł. To niespełna pół hektara działki z willa o powierzchni użytkowej 1191 m kw. Też z mediami i w ochronie konserwatorskiej.
Oba przetargi odbędą się 8 kwietnia w urzędzie gminy.
Dla gminy utrzymanie niewykorzystywanego – odkąd szkołę przeniesiono do nowego budynku – obiektu niesie spore koszty. W gminie liczono, że cały kompleks zostanie zagospodarowany, jako ekskluzywny hotel, ale dla potencjalnych inwestorów cena wywoławcza okazała się zbyt wysoka. Podział na dwie nieruchomości ma otworzyć ofertę dla potencjalnie szerszego grona nabywców. Gmina informuje też, że – niezależnie od przetargu – prowadzi rozmowy o przejęciu obiektów z administracja rządową.
Pałac w Mysłakowicach pochodzi z I poł. XVIII. W 1831 kupił go król pruski Fryderyk Wilhelm III i przekształcił w rezydencję cesarską. Wtedy powstał tez 13 hektarowy park krajobrazowy. Obiekt wybudowany w stylu klasycystycznym, po przebudowie w poł. XIX nabrał cech neogotyckich. Na początku XX wieku trafił pod zarząd starostwa jeleniogórskiego, a potem został sprzedany; w czasie II wojny mieścił siedzibę S.A. oraz przechowywano tu zbiory i dokumentacje Urzędu Konserwatorskiego z Berlina i Wrocławia oraz Biblioteki Akademii Sztuk Pięknych z Berlina i zbiory prywatne. Po wojnie wszedł we władanie najpierw Lasów Państwowych, potem był siedziba PGR. Od 1951 do 2024 r. w pałacu działała szkoła podstawowa.

