Pogoda zachęca do wyjścia z domu i aktywnego wypoczynku. Szukacie pomysłu na górską wyprawę? Oto propozycja wycieczki w dawnym stylu, a więc dość długiej, trwającej około 8 godzin wędrówki, do której trzeba się dobrze przygotować – przestudiować wcześniej mapę, zabrać odpowiedni zapas jedzenia i picia, gdyż na odcinku ponad 10 km nie znajdziemy schroniska, odpowiednio się ubrać (wskazane mocne buty trekkingowe, które sprawdzą się zarówno na skalistym podłożu, jak i w terenie podmokłym), no i „upolować” dzień stabilnej, wyżowej pogody – najgorszą rzeczą, jaka mogłaby nam się przytrafić podczas tej wycieczki, to burza z piorunami, obfitym deszczem lub gradem.

Wędrówkę rozpoczynamy w Szklarskiej Porębie, gdzie wchodzimy na czerwony szlak tuż za wiaduktem kolejowym, w okolicach dworca PKP. Poprowadzi on nas stamtąd na Wysoki Kamień (1058 m n.p.m.) dosyć stromym podejściem, lecz po drodze można zatrzymać się przy ocienionych świerkowym lasem Białych Skałach, stanowiących malowniczy akcent w krajobrazie i niezły punkt widokowy na Szklarską Porębę.

Po wędrówce trwającej nieco ponad godzinę osiągamy Wysoki Kamień – wysunięte na wschód wzniesienie Wysokiego Grzbietu Gór Izerskich, będące wybitnym punktem widokowym nie tylko na Szklarską Porębę, ale przy dobrej pogodzie również na całe pasmo Karkonoszy. Znajduje się tu schronisko, przez całe lata wznoszone staraniem państwa Gołbów ze Szklarskiej Poręby, którzy odtworzyli dawny budynek, rozebrany w 1963 r., a na dodatek postawili przy nim wieżę widokową.

Po nacieszeniu się urokami Wysokiego Kamienia oraz ewentualnym uzupełnieniu zapasów jedzenia i picia (kolejne schronisko znajdziemy dopiero na Stogu Izerskim, nad Świeradowem!) ruszamy w leśną głuszę Gór Izerskich. Czerwony szlak wieść będzie po terenie raczej płaskim, urozmaiconym od czasu do czasu malowniczymi skałkami hornfelsowymi, jak np. 7-metrowa Zawalidroga. Duży, sferoidalny blok na jej szczycie, oglądany od zachodu, przypomina ludzką głowę z wyszczerzonymi zębami.

Po pokonaniu około 2 km podchodzimy na liczące 1047 m n.p.m. Zwalisko – spłaszczoną kulminację Wysokiego Grzbietu, z której zobaczymy m.in. Przełęcz Szklarską w Jakuszycach. Grupy zbudowanych z twardych hornfelsów skał przy Zwalisku noszą charakterystyczne nazwy: „Skarbki”, „Skalna Brama”, „Wieczorny Zamek”. Tutaj w średniowieczu intensywnie poszukiwano szlachetnych kamieni i kruszców. Powszechna była wśród ówczesnych ludzi wiara, że „Wieczorny Zamek” to kryjąca nieprzebrane skarby warownia, mocą przekleństwa zamieniona w skały. Jedynie w noc świętojańską przybiera dawną postać, a zapuszczający się do jej wnętrza śmiałek posiądzie nieprzebrane bogactwa.

Niedaleko od Zwaliska wznoszą się Izerskie Garby (1084 m n. p. m.) – od końca XIII w. miejsce eksploracji kwarcu – „białego złota” Gór Izerskich, z którego szklarze wytwarzali słynne śląskie i czeskie szkło. Szczyt, zwany też „Białym Kamieniem”, jest prawie w całości zbudowany z czystego kwarcu, który sięga setki metrów w głąb góry, stanowiąc największe złoże tego minerału w Polsce. Na terenie funkcjonującej tu kopalni „Stanisław” – najwyżej położonej odkrywki w kraju – poszukiwano też kamieni półszlachetnych. Do najbardziej wartościowych znalezisk należały szczotki kryształów górskich oraz kwarce różowe.

Idąc dalej za znakami czerwonymi, wędrujemy tzw. „Szklarską Drogą”, nazwaną tak, gdyż w XVIII w. łączyła huty szkła w Białej Dolinie, Orlu i Harrachovie. Inna jej nazwa to „Stara Droga Celna”, gdyż szlak ten przecinał graniczną rzekę Izerę.

Gdy skręcimy ze „Szklarskiej Drogi” w prawo, kierując się znakami czerwonego szlaku, trafimy do serca Wysokiego Grzbietu Gór Izerskich – Masywu Zielonej Kopy. Po prawej stronie znajdują się źródliska Kwisy, głównej rzeki Pogórza Izerskiego, a sam masyw składa się z 3 wzniesień: Przedniej Kopy (1114 m n.p.m.), Sinych Skałek (1122 m) oraz najwyższego szczytu Gór Izerskich – liczącej 1126 m n.p.m. Wysokiej Kopy. Tę bezleśną górę zostawiamy po lewej stronie, a nasza droga prowadzi przez Przednią Kopę, Sine Skałki i podmokły teren zwany Młakami w kierunku Mokrej Przełęczy (940 m n.p.m.) stanowiącej najgłębsze obniżenie na Wysokim Grzbiecie.

Jesteśmy w typowym krajobrazie Gór Izerskich. W trakcie wędrówki otwierają się przed nami rozległe panoramy na ich łagodne grzbiety i wzniesienia. Otaczają nas świerkowe lasy, powoli odradzające się po klęsce ekologicznej sprzed ponad 30 lat, będącej skutkiem spalania węgla brunatnego w niedaleko położonych elektrowniach oraz inwazji korników i wskaźnicy modrzewianeczki. Pośród drzew rozciągają się tereny podmokłe i bagniska, porośnięte charakterystyczną rośliną bagienną – wełnianką. W tej części gór rzadko można spotkać ludzi, chyba że trafimy na podobnych sobie zapaleńców, którzy uparli się pokonać prawie 20 km w odludnym, górskim terenie.

Tego rodzaju otoczenie towarzyszyć nam będzie podczas dalszej wędrówki przez Rudy Grzbiet oraz wzniesienia Szerzawy (975 m) i Podmokłej(1001 m), skąd blisko już do Izerskiej Polany. Niegdyś mieściła się tam leśna kolonia Drwale. Jeśli chcemy skrócić wycieczkę, z Izerskiej Polany możemy szybciej zejść do Świeradowa niebieskim szlakiem. Jeżeli jednak nadal powędrujemy szlakiem czerwonym, przemierzymy zalesiony stok Łużca, ujrzymy polskie źródła Izery i dojdziemy do górującego nad Świeradowem Stogu Izerskiego (1108 m n.p.m.). Gościny użyczy nam drewniany, wzniesiony w 1924 r. budynek schroniska PTTK, a nagrodą za wytrwałą wędrówkę będą wspaniałe panoramy na dolinę Kwisy, Świeradów-Zdrój, Grzbiet Kamienicki Gór Izerskich oraz na stronę czeską – góry Smrk, Palicznik oraz Jizerę.

Do celu naszej wędrówki, czyli uroczego, malowniczo położonego uzdrowiska Świeradów-Zdrój, możemy dotrzeć na dwa sposoby. Mocno utrudzeni zjadą do Świeradowa koleją gondolową. Pieszo, nadal idąc czerwonym szlakiem, zakończymy wyprawę w centrum kurortu, tuż przy zabytkowym Domu Zdrojowym.

Świeradów-Zdrój, znane z rzadko występujących w Polsce wód radoczynnych, jest miastem o niezwykłej urodzie. Posiada największą w sudeckich uzdrowiskach, drewnianą halę spacerową o dł. 80 m, zbudowaną w 1899 r., a także charakterystyczną zabudowę pensjonatową z przełomu XIX i XX w. – domy murowano-drewniane, z loggiami, wykuszami lub wieżyczkami, wzorowane na architekturze kurortów szwajcarskich i niemieckich. Warto zatrzymać się tu na jakiś czas, by w pełni nacieszyć się wypoczynkową atmosferą izerskiego kurortu.

Tekst i zdjęcia: Ewa Kiraga-Wójcik

Artykuł opublikowany został w Nowinach Jeleniogórskich z 20 sierpnia 2025 r. (Nr 3/2025)

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Portal

451620318

Zgłoś za pomocą formularza.