Samorządowcy z regionu jeleniogórskiego mocno lobbują za przedłużeniem drogi ekspresowej S 5 do Zgorzelca i Zawidowa. Podpisali w tej sprawie petycję do premiera. Z tym postulatem nie współgrają niedawno wyniki Generalnego Pomiaru Ruchu 2025. To o tyle ważne, że niedawno właściwy minister uzależnił możliwe uwzględnienie tej inwestycji właśnie od intensywności ruchu.

Przed dwoma dniami liczne grono samorządowców z południowo-zachodniej części województwa dolnośląskiego w Lubaniu podpisało petycję do premiera Donalda Tuska, postulując przedłużenie drogi ekspresowej S 5 do Zgorzelca i Jędrzychowic wraz z odgałęzieniem do Zawidowa (przez Jelenią Górę i Lubań).

Samorządowcy postulują

Według obecnych założeń droga S 5 ma zaczynać się w Ostródzie a kończyć w Sadach na węźle z ekspresową S 3 (samorządowcy mówią, że skończy się w polu). Jej przedłużenie od Wrocławia (a właściwie Sobotki) przez Świdnicę i Świebodzice) ma być zrealizowane do 2033. Samorządowcy i nie tylko, bo także przedsiębiorcy i turyści, uważają, że jej przedłużenie byłoby udrożnieniem komunikacyjnym południowo-zachodniej Polski, alternatywnym szlakiem dla autostrady A 4 oraz zintegrowałoby układ komunikacyjny regionu z transeuropejską siecią transportową TEN-T. To tym bardziej uzasadnione, że Czesi zgłaszają zamiar budowy autostrady z kierunku Pragi i Liberca do Zawidowa.      

Postulaty samorządowców nikogo, kto podróżuje w sezonie letnim i zimowym, w czasie świat wielkanocnych, majówki, długiego weekendu listopadowego (czyli właściwie przez cały rok) do Jeleniej Góry w Karkonosze i Góry Izerskie nie dziwią. Podwyższenie parametrów drogi z Bolkowa do Jeleniej Góry i dalej (obecnie to drogi DK 3 i DK 30) to przedsięwzięcie ze wszech miar sensowne. Ruch turystyczny jest w pierwszej części tej trasy tak duży, że w najbardziej newralgiczne dni przy zakładach Motherson, w Radomierzu, Kaczorowie, a nawet na obwodnicy Bolkowa (która jest realizacyjnym bublem, bez choćby naprzemiennych odcinków wyprzedzania w układzie 2+1), tworzą się wielkie korki.

Samorządowcy z regionu, środowiska gospodarze i turystyczne od dawna lobbują za przedłużeniem eski nr 5 przynajmniej do Jeleniej Góry i do granicy z Czechami w Zawidowie. To z jednej strony udrożniłoby dojazd do Kotliny Jeleniogórskiej ze wszystkich regionów Polski; z drugiej – otworzyłoby Kotlinę dla transportu i ruchu prywatnego z Czech i Niemiec. O takie rozwiązania apelował wielokrotnie prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak, który w Lubaniu podkreślał, że realizacja takiej inwestycji byłaby bardzo ważnym krokiem na rzecz poprawy skomunikowania naszego regionu, zwiększenia bezpieczeństwa mieszkańców oraz stworzenia nowych impulsów rozwojowych dla lokalnej gospodarki, turystyki i demografii (treść petycji na zakończenie tekstu).

Ministerstwo mówi „nie”

Ten postulat idzie jednak wbrew zapowiedziom ministerstwa infrastruktury. Sekretarz stanu w resorcie Stanisław Bukowiec był w tej sprawie dość jednoznaczny.

– Zarówno w dokumentach planistycznych na poziomie krajowym, jak i w analizach GDDKiA nie przewiduje się rozbudowy połączenia DK5/DK30 Bolków – Jelenia Góra – Zgorzelec do parametru drogi ekspresowej. Zarówno analizy GDDKiA, jak i model ruchu opracowany na zlecenie Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT) nie pokazują znaczących wzrostów – przesądza minister, pozostawiając jednak cień nadziei. – Obecnie przez GDDKiA opracowywane są wyniki Generalnego Pomiaru Ruchu 2025, które pokażą obecne trendy rozwoju ruchu na całej sieci dróg krajowych. Na tej podstawie mogą zostać zidentyfikowane nowe priorytety dotyczące rozwoju sieci, dla których będą mogły nastąpić prace rozwojowe i analityczne.

Intensywność ruchu zbyt mała?

Wyniki Generalnego Pomiaru Ruchu 2025 właśnie publikowano i, niestety, dane z dróg, których dotyczy postulat nie idą w sukurs samorządowcom. Na żadnym odcinku od Bolkowa do Zgorzelca intensywność przejazdów nie jest na tyle duża, by uzasadniała budowę drogi ekspresowej. Te szacuje się na minimum 15 tys. pojazdów na dobę z dużym udziałem ruchu ciężkiego lub ponad 20 tys. na dobę przy ruchu osobowym.

Spójrzmy więc na wyniki GPD`25 w odniesieniu do intersujących nas lokalizacji:

BOLKÓW/OBWODNICA (DW363)- KACZORÓW (DW328)- 10918 (osobowe – 9152)

KACZORÓW (DW328) – JELENIA GÓRA (gr. miasta) – 15583 (13470)

PASIECZNIK (DW297) – JELENIA GÓRA (gr. miasta) – 7887 (6555)

RADONIÓW (DW361) – PASIECZNIK (DW297) – 5803 (4865)

GRYFÓW ŚL. (DP2543D)/ – RADONIÓW (DW361) – 9667 (8363)

LUBAŃ (gr. miasta) – GRYFÓW ŚL. DW360) – 10066 (8401)

ZGORZELEC (DW352) – LUBAŃ (DW296) – 7134 (6167).

A więc tylko między Kaczorowem a Jelenią Górą ruch jest na tyle intensywny (choć z olbrzymią przewagą aut osobowych), że mógłby uzasadniać budowę ekspresówki.

Bardziej szczegółowe dane, pozwalające ocenić trendy, pochodzą ze stacji ciągłych pomiarów ruchu. Jedyna taka na tej trasie zlokalizowana jest w Olszynie, a więc na odcinku ujętym w GDP jako Lubań – Gryfów. Pomiary wykazują, że nie tylko ruch jest mniej intensywny od wymaganego, ale także, że obciążenie na przestrzeni ostatnich lat wzrasta tylko symbolicznie. Od 2022 r., gdy stacja zaczęła działać dobowa liczba przejazdów wzrosła z 9537 do obecnych 10066 (5 proc.). Na domiar – spada ruch ciężarowy z 550 przejazdów do 483 (-8 proc.) Sezonowo obciążenie jest jednostajne, tygodniowo – nieznacznie wzrasta w piątki do 12 tys. przejazdów na dobę.

Lepsza droga to nie fanaberia

Czy te dane całkowicie deprecjonują postulaty samorządowców? Oczywiście nie. Wyższy standard drogi przede wszystkim z Bolkowa do Jeleniej Góry, ale także dalej – do Lubania, Zgorzelca i Zawidowa nie jest fanaberią, ale koniecznością. Sami drogowcy zapowiadają tu inwestycje. Obwodnica Kaczorowa, wprawdzie nieprędko, bo do 2032 r., ale ma powstać. Od lat mówi się też o obwodnicach Pasiecznika i Chmielenia. Może więc te plany potraktować jako podstawę przyszłego podniesienia standardu całej drogi. Patrząc bardziej racjonalnie, z Sadów do Jeleniej Góry w standardzie drogi ekspresowej, a dalej – do Zawidowa i Zgorzelca w standardzie 2+1.

Precedens już jest, bo odnoga od ekspresowej S 5 ze Świebodzic do Wałbrzycha będzie budowana. Inna sprawa, że intensywność ruchu ze Świebodzic do Wałbrzycha to ponad 22 tys. pojazdów na dobę, przy znacznym udziale ruchu ciężarowego.

Ale przecież liczba przejazdów nie powinna być żadnym drogowym Świętym Graalem. Ważniejsze powinny być perspektywy, które samorządowcy jasno i zasadnie określili. Zresztą już zbudowane drogi ekspresowe nie zawsze generują uzasadniający inwestycje ruch ruch. Drogą S 3 na bardzo kosztownym w realizacji odcinku z Bolkowa do Kamiennej Góry jeździ zaledwie 6,5 tys. pojazdów na dobę z minimalnym ruchem ciężarowym. Na budowanej olbrzymim kosztem Via Carpatii (S19) obecny ruch na odcinku Dukla – Tylawa (DK 371) to zaledwie nieco ponad 6,6 pojazdów na dobę (połowa to ciężarówki)

PETYCJA SAMORZĄDOWCÓW REGIONU JELENIOGÓRSKIEGO

„Szanowny Panie Premierze, występując w imieniu mieszkańców Jeleniej Góry i Aglomeracji Jeleniogórskiej, a także w poczuciu odpowiedzialności za rozwój społeczno-gospodarczy, Miasta, regionu Karkonoszy i całej południowo-zachodniej części Dolnego Śląska, zwracam się z apelem o ponowną analizę planowanego przebiegu drogi ekspresowej S5.

Niezrozumiały, zarówno dla samorządowców, jak i samych mieszkańców, jest brak konsekwentnego i logicznego rozbudowywania dróg, w tym szczególnie dróg szybkiego ruchu w naszym regionie. Planowane zakończenie w Bolkowie drogi ekspresowej S5 – strategicznie niezbędnej dla Jeleniej Góry, Karkonoszy i całego regionu jeleniogórskiego trasy, poza obszarem realnego zapotrzebowania komunikacyjnego, należy uznać za rozwiązanie pozbawione uzasadnienia funkcjonalnego i strategicznego

Aglomeracja Jeleniogórska znajduje się obecnie poza głównym nurtem inwestycji infrastrukturalnych o znaczeniu krajowym. Funkcjonujemy w warunkach mocno ograniczonej dostępności komunikacyjnej całego regionu. Na ten stan rzeczy składa się przede wszystkim brak bezpośredniej dostępności do sieci dróg szybkiego ruchu. W konsekwencji, cały region o wysokim znaczeniu turystycznym, gospodarczym oraz społecznym doświadcza poważnych problemów związanych z obniżoną atrakcyjnością inwestycyjną, a co za tym idzie odczuwalnie pogarszającą się jakością życia mieszkańców. Negatywne skutki wykluczenia transportowego wpływają na ograniczony charakter inicjatyw regionalnych, a także blokują możliwości rozwoju rynku pracy. W konsekwencji dochodzi do realnego ograniczenia mobilności społecznej i zawodowej, co stoi w sprzeczności z konstytucyjną zasadą równości oraz polityką spójności Unii Europejskiej.

Nie ulega wątpliwości, że wartościowa z punktu widzenia całego regionu jest też koncepcja dalszego przedłużenia drogi tej klasy (po śladzie drogi krajowej „30”) w kierunku Lubania, z opcją do Zawidowa, gdzie znajduje się wygodne drogowe przejście graniczne z Czechami i dalej do Liberca i Pragi. Rozwiązanie takie odciążyłoby przejście w Jakuszycach, które jest trudne do pokonania szczególnie zimą, a przez cały rok przeciążone TIR-ami, blokującymi przejazdy samochodów osobowych i ruch turystyczny. Zainteresowanie takim rozwiązaniem wyraziła też strona czeska, widząc tu szansę na skomunikowanie ruchu z Polski ze swoją siecią dróg szybkiego ruchu. Dodatkowo, wydłużenie drogi S5 w kierunku Jeleniej Góry i dalej, w kierunku Lubania i Zgorzelca, stanowiłoby odciążenie przeładowanej dzisiaj autostrady A4, na odcinku Wrocław – Jędrzychowice.

Cały region Aglomeracji Jeleniogórskiej jest jednym z najważniejszych ośrodków turystycznych w Polsce, przyjmującym ponad 7 milionów gości rocznie. Skala ruchu turystycznego, w połączeniu z ruchem lokalnym i tranzytowym, prowadzi do systemowego przeciążenia istniejącej infrastruktury drogowej na skutek koncentracji ruchu na odcinkach dróg krajowych i lokalnych. Pomiary natężenia ruchu na DK5 w Jeleniej Górze pokazują obciążenie, szczególnie w okresach turystycznych – weekendów, świąt, wakacji lub ferii – na poziomie nawet 26 tys. pojazdów na dobę.

Efektem tego jest powstawanie znacznych zatorów drogowych oraz wiele wspomnianych już niebezpiecznych zdarzeń. Według statystyk policyjnych w okresie od 2023 – 2025 r. na drodze krajowej nr 5 obejmujących granice administracyjne Miasta Jelenia Góra i Powiatu Karkonoskiego doszło do 643 zdarzeń drogowych, w tym 5 ze skutkiem śmiertelnym. Ma to ogromny wpływ na obniżone poczucie bezpieczeństwa, zarówno kierowców jak i samych mieszkańców. Tak duży i nieupłynniony ruch zwiększa też poziom degradacji infrastruktury drogowej, co prowadzi do dalszej komunikacyjnej peryferyzacji całego regionu.

Nie ulega wątpliwości, że wartościowa z punktu widzenia całego regionu jest też koncepcja dalszego przedłużenia drogi tej klasy (po śladzie drogi krajowej „30”) w kierunku Lubania, z opcją do Zawidowa, gdzie znajduje się wygodne drogowe przejście graniczne z Czechami i dalej do Liberca i Pragi.

Rozwiązanie takie odciążyłoby przejście w Jakuszycach, które jest trudne do pokonania szczególnie zimą, a przez cały rok przeciążone TIR-ami, blokującymi przejazdy samochodów osobowych i ruch turystyczny. Zainteresowanie takim rozwiązaniem wyraziła też strona czeska, widząc tu szansę na skomunikowanie ruchu z Polski ze swoją siecią dróg szybkiego ruchu. Dodatkowo, wydłużenie drogi S5 w kierunku Jeleniej Góry i dalej, w kierunku Lubania i Zgorzelca, stanowiłoby odciążenie przeładowanej dzisiaj autostrady A4, na odcinku Wrocław – Jędrzychowice. W związku z powyższym kierujemy do Pana Premiera prośbę o:

  1. Przedłużenie drogi ekspresowej S5 do obszaru Aglomeracji Jeleniogórskiej, jako działania przeciwdziałającego wykluczeniu transportowemu, usprawniającego ruch turystyczny i podnoszącego bezpieczeństwo podróżnych oraz przywracającego równowagę rozwojową regionu.
  2. Doprowadzenie trasy do granicy z Republiką Czeską, z wykorzystaniem korytarza Drogi Krajowej nr 30, co umożliwiłoby utworzenie spójnego połączenia z Libercem oraz Pragą, a także zwiększenie dostępności komunikacyjnej regionu w skali międzynarodowej.
  3. Podniesienie parametrów technicznych odcinka Lubań – Zgorzelec do standardu drogi ekspresowej, co umożliwi pełniejszą integrację regionu z autostradą A4 oraz jej odciążenie, przełoży się na domknięcie układu komunikacyjnego oraz trwałe ograniczenie zjawiska wykluczenia komunikacyjnego w regionie.

Panie Premierze, bardzo proszę o poważne przeanalizowanie naszego wniosku. Jako samorządowcy, pracujący dla rozwoju naszych gmin, regionu, województwa i kraju, znający strukturę komunikacyjną, gospodarczą i społeczną naszych małych, wspólnych ojczyzn, ich problemy i możliwe, najlepsze rozwiązania, uważamy, że brak realizacji powyższych działań skutkować będzie dalszym, skrajnym zmarginalizowaniem regionu oraz pogłębianiem nierówności rozwojowych, które wpływać będą na jakość życia w regionie, w każdym jego aspekcie.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Portal

451620318

Zgłoś za pomocą formularza.