W obowiązujących od końca września zmienionych przepisach ruchu drogowego zmieniła się m.in. definicja skrzyżowania i drogi o nawierzchni twardej. Implikacją tych zmian jest duży bałagan w ocenach co jest teraz skrzyżowaniem. Według nowych zapisów (tak je interpretuje spora część fachowców) skrzyżowaniem są także niektóre łączniki między jezdniami drogi dwujezdniowej, a nawet zjazdy do gospodarstw, do lasu, czy na pola. Niekiedy takie skrzyżowania nawet trudno zauważyć. A konsekwencje nieuwagi mogą być dotkliwe. Czy w Jeleniej Górze są takie pułapki?

Według nowej definicji (od 22 września) skrzyżowanie to: „część drogi będąca połączeniem dróg albo jezdni jednej drogi w jednym poziomie, z wyjątkiem połączenia drogi o nawierzchni twardej z drogą o nawierzchni gruntowej lub z drogą wewnętrzną”.

To oznacza, że teraz skrzyżowaniem są także takie miejsca, gdzie nie krzyżują się żadne drogi, jak wspomniane, zwykle asfaltowe, łączniki dróg dwujezdniowych oddzielonych pasem zieleni, służące do zawracania. Nie koniec na tym, bo skrzyżowaniem może być także wjazd na posesję, do lasu, albo na pole, jeśli tylko, choćby na minimalnej długości ma nawierzchnie twardą. To też skutek zmiany definicji, w tym przypadku „drogi twardej”.

Do 22 września, taka droga musiała mieć minimum 20 metrów utwardzonej nawierzchni. Teraz jest to każda „„droga niebędąca drogą o nawierzchni gruntowej”.

Kierowcy muszą bardzo uważać na takie pseudoskrzyżowania, bo konsekwencje mogą być nieprzyjemne. Na skrzyżowaniu nie wolno wyprzedzać, w jego obrębie zakazany jest postój, a do tego skrzyżowanie znosi nakazy i zakazy wynikające ze zlokalizowanych przed nim znaków drogowych. To szczególnie istotne głównie na drogach w obrębie terenów zabudowanych, gdzie często podniesiona jest dopuszczalna prędkość. Za skrzyżowaniem (jeśli znak nie został powtórzony) dopuszczalna prędkość spada do 50 km/godz. Z łatwością można więc w takim miejscu zdobyć niemal pełną pulę punktów karnych (10 za wyprzedzanie na skrzyżowaniu i np. 7 pkt. za przekroczenie prędkości, gdy okaże się, że jechaliśmy 76 km/godz.). Portfel też mocno taka sytuacja może odchudzić, bo aż o 1400 zł.

Jest jeszcze jeden problem. Takie „nowe” skrzyżowania zwykle nie są w żaden sposób oznakowane, a to oznacza, że są to skrzyżowania równorzędne.

W Jeleniej Górze lepiej uważać na ul. Konstytucji 3 Maja. Tam – przynajmniej w jednym miejscu – łącznik między jezdniami może okazać się pułapką. Jadąc od Maciejowej w kierunku Zabobrza problemem jest trzecie połączenie między jezdniami, na którym nie ma żadnego oznakowania wskazującego, że jest to skrzyżowanie, a takim właśnie się stało. Za połączeniem nie ma znaku podnoszącego prędkość do „80”, więc lepiej za nim zwolnić do 50 km/godz. Zwłaszcza, że z-ca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Jeleniej Górze, którego próbowaliśmy nakłonić do obietnicy, że do czasu interpretacji nowych przepisów przez ministerstwo infrastruktury drogówka nie będzie polować na kierowców w takich, budzących wątpliwości, miejscach odpowiedział: „tego obiecać nie mogę”.

Jeszcze gorzej dla kierowców może być na drogach jednojezdniowych. To skutek zmiany definicji skrzyżowania ze wspominaną już zmianą definicji drogi twardej, przez co także zjazd z drogi głównej w drogę „o nawierzchni gruntowej”, jeśli choćby na bardzo krótkim odcinku droga boczna przebiega po „nawierzchni twardej” – mamy do czynienia ze skrzyżowaniem. Oczywiście ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Jadąc z Jeleniej Góry do Karpacza, za stacją BP wjeżdżamy w teren zabudowany, ale nie musimy zwalniać do kodeksowej „pięćdziesiatki”, bo prędkość dopuszczalna podniesiona jest do 70 km na godz. Już po przejechaniu niespełna 200 metrów po prawej stronie pojawia się zjazd bez żadnego oznakowania. Jednak ponieważ jest wyasfaltowany na odcinku jakichś 3 metrów, to można uznać go za ze skrzyżowaniem. Za tym zjazdem nie ma znaku ponawiającego podniesienie prędkości dopuszczalnej. Na odcinku od BP do Orlenu. naliczyliśmy 23 takie zjazdy.

Henryk Mieszała, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Jeleniej Górze przyznaje, że policja także uważa wprowadzone zmiany za mało czytelne.

– To rzeczywiście dość skomplikowane zagadnienie i pojawiają się różne opinie na ten temat, dlatego policja zwróciła się do ministerstwa infrastruktury o doprecyzowanie, które połączenia dróg i jezdni są skrzyżowaniem w świetle nowych przepisów. Aktualnie czekamy na takie formalne wyjaśnienia – informuje aspirant Mieszała.

Bardziej wyczerpujący materiał o tym problemie w aktualnym numerze Nowin Jeleniogórskich

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.