Informacja o śmierci Roksany Knapik i Andrzeja Sokołowskiego wstrząsnęła środowiskiem wspinaczy. Oboje byli bardzo cenieni i lubiani. Zginęli dzisiaj (21 września) podczas wspinaczki w Tatrach słowackich. – Do zobaczenia na niebiańskich szlakach – żegnają ich koledzy.

W rejonie Bradavicy (Staroleśnego Szczytu) lawina ściągnęła Roksanę i Andrzeja do Sławkowskiej Doliny. Wezwani na miejsce ratownicy odnaleźli ich ciała w jednym ze żlebów.

Andrzej był przewodnikiem i ratownikiem Karkonoskiej Grupy GOPR, świetnym wspinaczem i narciarzem. Wspinał się w Tatrach, Alpach, Yosemitach i Norwegii, wytyczył nowe drogi w Tybecie Wschodnim i Tienszanie. Jak opisuje portal wspinanie.pl, na nartach jeździł od dziecka, wspinał się od ponad 20 lat, ma osiągnięcia w większości gatunków wspinaczki – od przejść skalnych, przez mikstowe, aż po wielkie ściany. Jest autorem kilkudziesięciu nowych skałkowych dróg sportowych w Karkonoszach oraz kilku górskich. W Polskim Stowarzyszeniu Przewodników Wysokogórskich od 2010 roku, kształcił kolejne pokolenia przewodników jako instruktor i członek Komisji Technicznej.

Roksana była geolożką, napisała prace magisterską z mineralizacji w bazaltach Śnieżnego Kotła w Karkonoszach. Była „sudecką patriotką”, kochała wyprawy w swoje okolice i zbierała minerały z Sudetów. Zawsze pełna pozytywnej energii, pomysłów i otwarta na szalone projekty. W ostatnich latach pracowała w Karkonoskim Parku Narodowym, a następnie jako przewodniczka wycieczek mineralogicznych we własnej firmie – Rock’si Geoedukacja. Pisała liczne artykuły popularnonaukowe. Była redaktorką monografii „Przyroda Karkonoskiego Parku Narodowego”. Organizowała giełdy minerałów w Cieplicach, była animatorką lokalnego ruchu kolekcjonerskiego (za Forum Kolekcjonerów Minerałów – post Tomasza Praszkiera).

Andrzej i Rocksi razem dzielili pasję do gór i geologii…

Nie możemy uwierzyć że Roksana nigdy nie opowie nam nic o minerałach Karkonoszy, a Sokół nie pokaże jak sprawdzić śnieg… – czytamy we wpisach ratowników GOPR i KPN.

FOT. Andrzej Sokołowski wraz z żoną Roksaną Knapik (fot. arch. A. Sokołowski)

4 komentarze

  1. Nie mogę w to uwierzyć, ogromna tragedia. Wspinajcie się po niebiańskich trasach, na zawsze razem…

  2. O, kogoś zabolała prawda, bo usunął mój komentarz. Szkoda, że niszczenie przyrody przez cwanych wandali już go nie boli. Chyba że ci wandale są jego znajomymi albo uważa, że jak ktoś jest znany, to już nie można go krytykować, bo demokracji i wolności słowa uczył się u komunistycznego cenzora. Przyroda w końcu odetchnie. Pani Roksana Knapik w ramach swoich „wypraw geoedukacyjnych” prowadziła całe grupy wyposażone w młotki, wiertła i inne narzędzia którymi łupali skały w poszukiwaniu minerałów. Jest to zwykły wandalizm, z którego ona uczyniła sobie intratny biznes. Jak myślicie, skąd mieli pieniądze na te wszystkie ekskluzywne wyprawy do Tybetu, Tienszanu i innych miejsc? Nikt nic im nie mógł zrobić, bo miała znajomości w parku narodowym (gdzie wcześniej pracowała), wśród osób na uczelniach itd. Jak widać, przyroda sama uporała się z problemem. Zła karma wraca. Polecam książkę „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk – tam dobrze opisano, jak działa ten mechanizm w przyrodzie (i nawet akcja dzieje się niedaleko od Karkonoszy). A tak swoją drogą niezła parka – przewodnik który zamiast chronić przyrodę ją niszczy, ratownik GOPR, który sam pcha się w lawinę… Dobrze, że byli sami.

  3. Its like you learn my thoughts! You appear to understand a lot approximately this, such as you wrote the e book in it or something.

    I think that you simply can do with a few percent to drive the message house a little bit,
    but other than that, this is fantastic blog. A fantastic read.
    I’ll definitely be back.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

601 566 560

Zgłoś za pomocą formularza.