Mieszkańcy gminy Świerzawa konsekwentnie przypominają o swoim sprzeciwie wobec planów otwarcia kopalnio metabazaltu w geoparku UNESCO Kraina Wygasłych Wulkanów. W minioną niedzielę zwracali na to uwagą w nietypowy dla takich protestów sposób – urządzili imprezę Wulkan Fest w Dobkowie, na którą składał się spacer przyrodniczy i występy lokalnych zespołów muzycznych.

– Francuski koncern Colas planuje otworzyć kamieniołom w sercu Geoparku UNESCO, co bezpowrotnie zniszczy wyjątkowe miejsce, w którym mieszkamy. Nie możemy na to pozwolić! To fatalny pomysł, który zrujnuje bezcenny potencjał i wybitną wartość naszego regionu. Musimy pokazać władzom, że społeczeństwo mówi stanowcze „nie”! – tłumaczyli inicjatywę organizatorzy.

I zaprosili uczestników na kilkukilometrowy spacer po terenach, którym zagraża potencjalna kopalnia. Przewodnikiem był przyrodnik, Krzysztof Strykowski, który tłumaczył, jakich zagrożeń należy się spodziewać. Po spacerze, w atmosferze piknikowej dla protestujących grali Darek Morgan i Radyklana Wieś.

Społeczna batalia przeciwko próbie uruchomienia kopalni metabazaltu w Jurczycach trwa już wiele miesięcy. Prowadzi ją Społeczny Komitet STOP Kamieniołom Jurczyce. Tworzą go nie tylko mieszkańcy gminy Świerzawa, ale także gmin Wojcieszów, Złotoryja, Męcinka, czy Jawor. Na liście przeciwko kopalni znalazło się ponad 5 tys. nazwisk.

Spora część Gór i Pogórza Kaczawskiego od niespełna dwóch lat figuruje na liście geoparków UNESCO, jako Kraina Wygasłych Wulkanów. Mogło się wydawać, że to zagwarantuje tym terenom zrównoważony rozwój i brak uciążliwych inwestycji. Te wyobrażenia przepadły wraz z zapowiedzią górniczego potentata, francuskiego koncernu Colas, który   chce rozpocząć wydobycie metabazaltu w gminie Świerzawa w kopalni Jurczyce I, kilkaset metrów od wsi Dobków, na obszarze geoparku Unesco, w sąsiedztwie obszarów Natura 2000 i Parku Krajobrazowego „Chełmy”. Spółka zakłada wydobycie 1 mln surowca rocznie z możliwością zwiększenia wydobycia, a czas eksploatacji określiła na 28 lat.

Mieszkańcy boją się (i nie są to obawy bezpodstawne) pyłu, hałasu, zakłócenia stosunków wodnych, bezpowrotnej degradacji środowiska i ciężarówek, które będą śmiertelnym zagrożeniem dla mieszkańców leżących na ich trasie wsi – z wąskimi drogami, bez chodników i poboczy. Taki 20 tonowy kolos ma przejeżdżać tamtędy co kilka minut.

Działania komitetu to nie tylko piknikowy protest. W odpowiedzi na przygotowany przez spółkę raport oddziaływania kopalni na środowisko (w którym generalnie nie ma zastrzeżeń do inwestycji) zlecili opracowanie kontrraportu. Ich zdaniem dokument przygotowany dla spółki zawiera istotne błędy, przede wszystkim dotyczące obecności na terenie oddziaływania kopalni gatunków chronionych. Nie uwzględniono być może nawet 90 proc. zasiedlających ten obszar roślin, grzybów i zwierząt. W raporcie pominięto też albo zbagatelizowano szereg zagrożeń dla ludzi i przyrody. Twierdzą też, że autor kontrraportu miał otrzymać od prawników spółki wezwania przedsądowe i czuje się zastraszany.

Do prokuratury trafiła sprawa wycinki przez Colas (za zgodą starostwa powiatowego w Złotoryi) 78 drzew.

Z kolei Colas zażądał od Samorządowego Kolegium Odwoławczego odsunięcie od podjęcia decyzji w sprawie kamieniołomu Jurczyce burmistrza Świerzawy, a także wójtów i burmistrzów sąsiednich gmin, „w szczególności gminy Wojcieszów”. Przedsiębiorca tłumaczy, że zależy mu na tym, aby decyzję środowiskową wydała instytucja niezależna od presji i emocji związanych ze sprawą, która pozostaje bezstronna wobec przedmiotu postępowania…

A stanowisko gminy w tej sprawie jest niejednoznaczne. Pod koniec ubiegłego roku świerzawski samorząd przyjął uchwałę sprzeciwiającą się kopalni, ale w kwietniu, w kuriozalny sposób, wycofał się z niej.

W pierwotnej uchwale napisano, że Rada Gminy Świerzawa wyraża sprzeciw wobec planowanej eksploatacji złoża Jurczyce I oraz poprowadzenia tranzytu urobku przez miejscowości gminy Świerzawa (jej ważność potwierdził nadzór wojewody). Po kilku miesiącach samorządowcy uznali, że uchwała jest sprzeczna z prawem i na nadzwyczajnej sesji przegłosowano unieważnienie uchwały z listopada. Tę uchwałę rady gminy do sądu administracyjnego zaskarżyło Stowarzyszenie Dobków. Na majowej sesji świerzawskiego samorządu podjęto uchwałę w sprawie rozpatrzenia i przekazania skargi do WSA. Rada podtrzymała decyzję z marca i wnosi do WSA o odrzucenie skargi lub jej oddalenie.

Fot. Katarzyna Heczko

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Portal

451620318

Zgłoś za pomocą formularza.