Przez kilka miesięcy swoją babcię okradał 20-latek z Jeleniej Góry. Kradł pieniądze i wartościowe przedmioty.  

– Policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze zatrzymali 20-letniego mężczyznę podejrzanego o serię kradzieży, kradzieże z włamaniem i groźby karalne. Policjanci ustalili, że 20-latek od października ubiegłego roku do stycznia br. systematycznie okradał swoją babcię, z którą mieszkał. Jego łupem padł rower, dokumenty, pieniądze, karty płatnicze i inne drobne przedmioty. Okazało się, że jeleniogórzanin skradzionymi kartami 14 razy zapłacił za drobne zakupy w sklepach. Łącznie kartami babci posłużył 14 razy. Poniesione straty pokrzywdzona oszacowała na około 3500 zł. Łącznie mężczyzna w tej sprawie usłyszał 20 zarzutów – relacjonuje Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji.

Jeleniogórzanin za popełnione czyny odpowie przed sądem. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. 24 stycznia br. prokurator rejonowy zastosował wobec niego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego, zakazu zbliżania się do babci oraz obowiązku opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania.

2 komentarze

  1. A kurwie zakrzewskiej wraz z rudym chujem Rzepczyńskim ile grozi za robienie lewych papierów i poświadczeniu nieprawdy w dokumentach? Na łamach redakcji pytanie do Prokuratorów Prokuratury Okręgowej.

  2. Czytam zasmucony i zaniepokojony powyższy artykuł, a to dlatego, że system i ludzie do których człowiek się zwraca niestety zawodzą i to właśnie w kwestii ochrony dzieci przed patologicznymi wzorami jednego z rodziców. Niestety nic się nie zadziało, by izolować natychmiast dzieci przed takim człowiekiem, który potencjalnie jak i w tym przypadku obarcza własne dziecko patologicznymi wzorami. Nic się nie dzieje bez przyczyny, Jakie może być dziecko, które od małego wychowywane jest w atmosferze łamania elementarnych zasad współżycia w rodzinie w społeczności szkolnej i sąsiedzkiej, z przyzwoleniem na siedzenie przy agresywnych grach dniami i nocami, by mieć święty spokój i żyć własnym niecnym życiem? Biedny chłopak zmarnował własne życie, ale dlaczego? Czy my dorośli zastanawiamy się nad tym, czy refleksyjnie podchodzimy do monitów nam z zewnątrz słanych, czy wgłębiania się w istotę problemu, czy tylko odfajkowujemy po najniższej lini opory wysyłane sygnały.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.