– Będę dążyć do tego, by majątek po Aesculapie służył misji, jaka przyświecała temu stowarzyszeniu – powiedziała nam Piotr Hanaj, wyznaczony przez sąd na likwidatora stowarzyszenia Szkoła Narciarska i Sudecki Klub Sportowy Aesculap. Najpierw jednak musi przekonać sąd do unieważnienia umowy wydzierżawienia majątku Aesculapa, czyli Łysej Góry, spółce ze Zgorzelca.

Aesculap od dawna nie przejawiał widocznych znaków życia. Ponieważ jest stowarzyszeniem, podlega nadzorowi Starosty Karkonoskiego, który ocenił, że Aesculap zaprzestał statutowej działalności, zadłużył się, nawet nie odbierano korespondencji. Od osoby z komisji rewizyjnej Aesculapa (według Krajowego Rejestru Sądowego) usłyszeliśmy, że już dawno nie ma komisji rewizyjnej, bo jej członkowie złożyli rezygnację, a nowa nie została wybrana. Osoba ta była oburzona, że zarząd Aesculapa nie doprowadził do wykreślenia jej danych z KRS.

Na domiar złego Aesculap podpisał umowę dzierżawy swojego terenu z firmą ze Zgorzelca, w której to umowie nie ma nawet określonej wysokości czynszu. Jest za to prawo pierwokupu terenu dla wydzierżawiającego.

Wszystko to było bardzo dalekie od tego, jak powinno działać stowarzyszenie (patrz w ramce). Tym bardziej, że jego majątek powstawał z pomocą instytucji publicznych. Jako organizacja pozarządowa powinien realizować potrzeby społeczne. Nic takiego od dawna się nie działo. Stowarzyszenie poczyniło natomiast kroki biznesowe, które – jak widać – niczego dobrego nie przyniosły.

Dlatego starosta karkonoski Krzysztof Wiśniewski złożył w sądzie rejestrowym wniosek o rozwiązanie Aesculapa. Sąd rozpatrzył ten wniosek pozytywnie. Stowarzyszenie zostało rozwiązane i postawione w stan likwidacji. Na posiedzeniu w sprawie rozwiązania i likwidacji Aesculap nie był przez nikogo reprezentowany. Jak powiedział nam likwidator, decyzja sądu jest prawomocna.

Jak powiedział nam likwidator Piotr Hanaj, wypełnianie swojego zdania rozpocznie od zebrania i uporządkowania dokumentacji stowarzyszenia, a potem będzie starał się doprowadzić do sprzedaży majątku, by zaspokoić roszczenia wierzycieli. Majątek Aesculapa – Łysa Góra z wyciągami i stokami narciarskimi, budynkami, parkingiem, w bardzo atrakcyjnej lokalizacji, jest wart wiele razy więcej niż zobowiązania, które liczone są – według naszych szacunków – w setkach tysięcy złotych; być może przekraczają milion złotych.

Aby jednak móc dysponować tym bogactwem, likwidator musi najpierw przekonać sąd do unieważnienia umowy, na podstawie której Aesculap wydzierżawił teren spółce ze Zgorzelca. Oznacza to, że teren może zostać przez dłuższy czas zablokowany – aż do rozstrzygnięcia sporu w sądzie.

Aesculap jest też udziałowcem w spółce, która została powołana parę lat temu w celu przyciągnięcia inwestorów, których pieniądze, pomysły i zaangażowanie miały uratować ośrodek narciarski na Łysej Górze. Niestety, nic z tego nie wyszło. Według ostatnich informacji dwaj inwestorzy narciarscy z Karkonoszy zamierzali wycofać się z tego przedsięwzięcia, a dialog na temat przejęcia ich udziałów był prowadzony ze wspomnianą firmą ze Zgorzelca.

Sprawa Aesculapa będzie też badana przez prokuraturę, której zwrócono uwagę na sposób działania zarządu tego stowarzyszenia. Prokuratura jeleniogórska otrzymała też inne informacje na temat zdarzeń biznesowych związanych z próbą przejęcia terenów sąsiadujących z hektarami Aesculapa. Sprawa jest rozwojowa, będziemy o niej informować, tym bardziej, że jeśli gmina Jeżów Sudecki zmieni plan zagospodarowania i dopuści na Łysej Górze do budowy dużych hoteli, wartość tego obszaru wzrośnie – jak szacują fachowcy od nieruchomości – do około 25 milionów złotych.

Możliwy jest jednak wariant pośredni – budowa hotelu na jednej z działek oraz znalezienie inwestora narciarskiego, który zainwestuje w sztuczne naśnieżanie, różne atrakcje i reaktywację ośrodka. Misja, która przyświecała działalności Aesculapa, zostałaby ocalona, choć byłaby realizowana już w wersji biznesowej.

Tak kończy się historia jednej z najbardziej zasłużonych organizacji pozarządowych nie tylko w w regionie jeleniogórskim, ale i na Dolnym Śląsku. Łysa Góra to cudownie położony w Górach Kaczawskich teren, w pobliżu Dziwiszowa i Chrośnicy, ale też Jeleniej Góry, dla której mieszkańców przez wiele lat była najbliższym miejscem wypadów na narty zjazdowe. Bardzo licznie przyjeżdżali tu także goście z okolic Legnicy i Lubina, jak również z innych regionów kraju. Ośrodek narciarski został tu zorganizowany dzięki wieloletniej, społecznej pracy Stanisława i Teresy Rażniewskich. Jeszcze w poprzedniej dekadzie wyciągi narciarskie bywały tu oblegane, a parkingi wypełnione. Aesculap słynął ze wspaniałej pracy szkoleniowej z dziećmi i młodzieżą.

Ciepłe zimy i niska wysokość nad poziomem morza sprawiły, że kilka sezonów zostało, niestety, straconych. Wyciągi nie zostały uruchomione, stowarzyszenie nie zarobiło ani grosza.

Łysa Góra wpadła w kryzys, z którego się nie podniosła. Choć okolica jest wspaniała do uprawiania różnych sportów przez cały rok, a nie tylko zimą, a Polacy zaczęli masowo biegać, jeździć na rowerze i trenować inne dyscypliny, na Łysej Górze nie potrafiono tych trendów wykorzystać. Jedyne, co widać, gdy się przyjeżdża na Łysą Górę, to niewielki ośrodek jazdy konnej.

Łysa Góra – idealne miejsce do różnych aktywności – nie wykorzystuje swojego potencjału. Nie jest nawet promowana. Jest zwykle zupełnie pusta, także parking. Ostatnio duży ruch był tutaj zimą, gdy mnóstwo osób przyjechało z dziećmi na sanki.

Leszek Kosiorowski

Stowarzyszenia oraz fundacje, czyli organizacje pozarządowe, tworzą tak zwany sektor trzeci. Tak napisała o nim w swojej pracy o roli organizacji pozarządowych Renata Raszewska-Skałecka z Uniwersytetu Wrocławskiego: Trzeci sektor ma do spełnienia dwie ważne funkcje: 1) stwarza możliwość twórczej i pożytecznej aktywności jednych dla innych lub dla ogółu, 2) przez swoją pierwszą funkcję trzeci sektor może i powinien działać w taki sposób, aby ludzie czuli, że stanowią wspólnotę: czy to jako naród, czy jako mieszkańcy gminy, czy też jako grupa sąsiadów. Biznes dostarcza środki na finansowanie działalności organizacji pozarządowych, a sektor publiczny zapewnia prawne i organizacyjne możliwości działania. Dyskusje usiłujące wyjaśnić potrzebę istnienia organizacji pozarządowych doprowadziły do wykształcenia dwóch koncepcji teoretycznych. W pierwszej uzasadnia się potrzebę urzeczywistnienia przez nie potrzeb społecznych na tych obszarach, na których oba sektory (publiczny i prywatny) nie chcą lub nie mogą sprostać wytyczonym działaniom. Według drugiej koncepcji organizacje pozarządowe są mechanizmami urzeczywistniania interesów wielu grup społecznych, stanowiąc alternatywną możliwość wobec sektora publicznego.

1 Komentarz

  1. Szwindli w Polsce nie brakuje. Podpisanie takiej umowy ze zgorzelecką firmą jest takim szwindlem na przejęcie terenu. Jak widać ten co podpisał wcale się tego nie wstydzi. A odbudowa stoku narciarskiego to kiepski pomysł. Stok, ze względu na umiejscowienie, był zawsze w dużej części oblodzony.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Marek Lis

694 792 203

Zgłoś za pomocą formularza.