Tylko w sierpniu ratownicy GOPR wyjeżdżali 70 razy, by nieść pomoc poszkodowanym. Najczęściej były to wyjazdy do kontuzji kończyn, zawałów i zasłabnięć.

Były wypadki rowerowe, wspinaczkowe a także związane z paralotniarzami i akcje poszukiwawcze. Jak piszą ratownicy, były także przypadki, że turyści nie wzywali pomocy, jeśli byli w stanie dalej iść. Powodem rezygnacji było zagrożenia koronawirusem.

Ratownicy apelują o noszenie maseczek w miejscach dużego natężenia ruchu turystycznego. To pomoże chronić także ich.

W Karkonoskiej Grupie GOPR jest 20 zawodowych ratowników wspieranych przez ochotników. Wykluczenie na kwarantannę nawet jednego zespołu byłoby sporym problemem.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.