Droga ekspresowa S 5, której rozbudowa od Wrocławia w kierunku Sobótki, Świdnicy i Bolkowa już jest opracowywana, nie będzie przedłużona do Jeleniej Góry (i dalej do Jakuszyc lub Jędrzychowic). Ministerstwo dość kategorycznie wykluczyło taką możliwość.
Nikogo, kto podróżuje w sezonie letnim i zimowym, w czasie świat wielkanocnych, majówki, długiego weekendu listopadowego (czyli właściwie przez cały rok) do Jeleniej Góry w Karkonosze i Góry Izerskie nie trzeba przekonywać, że podwyższenie parametrów drogi z Bolkowa do Jeleniej Góry (obecnie DK 3) to przedsięwzięcie ze wszech miar sensowne. Ruch turystyczny jest tam tak duży, że w najbardziej newralgiczne dni przy zakładach Motherson, w Radomierzu, Kaczorowie, a nawet na obwodnicy Bolkowa (która jest realizacyjnym bublem, bez choćby naprzemiennych odcinków wyprzedzania w układzie 2+1) , tworzą się wielkie korki. Samorządowcy z regionu, środowiska gospodarze i turystyczne od dawna lobbują za przedłużeniem eski nr 5 przynajmniej do Jeleniej Góry i ewentualnie dalej do granicy z Czechami, najlepiej w Zawidowie. To z jednej strony udrożniłoby dojazd do Kotliny Jeleniogórskiej ze wszystkich regionów Polski; z drugiej – otworzyłoby Kotlinę dla transportu i ruchu prywatnego z Czech i Niemiec. O takie rozwiązania apelował wielokrotnie prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak.
Ostatnio w tej sprawie interpelacje złożyła poseł Iwona Krawczyk, pytając ministra infrastruktury m.in. o to:
– Czy w obowiązujących dokumentach strategicznych Ministerstwa Infrastruktury oraz w krajowych programach rozwoju infrastruktury transportowej analizowano skutki społeczno-gospodarcze zakończenia drogi ekspresowej S5 poza obszarem funkcjonalnym Kotliny Jeleniogórskiej, w szczególności w kontekście dostępności transportowej, atrakcyjności inwestycyjnej i bezpieczeństwa ruchu drogowego?
– Czy ministerstwo prowadzi analizę lub planuje przeprowadzenie aktualnej analizy wariantowej dotyczącej przedłużenia drogi ekspresowej S5 w kierunku granicy z Republiką Czeską, z wykorzystaniem korytarza drogi krajowej nr 30, jako elementu międzynarodowego układu transportowego?
– W jakim stopniu przy planowaniu przebiegu S5 uwzględniono cele polityki spójności Unii Europejskiej oraz funkcjonowanie sieci TEN-T, w szczególności w zakresie integracji obszarów przygranicznych z głównymi korytarzami transportowymi?
– Czy rozważane jest podniesienie parametrów technicznych ciągu komunikacyjnego Lubań–Zgorzelec do standardu drogi ekspresowej jako elementu domknięcia funkcjonalnego układu południowo-zachodniej części województwa dolnośląskiego oraz wzmocnienia powiązań z autostradą A4?
– Jakie kryteria decyzyjne, w tym mierzalne wskaźniki ekonomiczne, społeczne i środowiskowe, są formalnie stosowane przy ustalaniu docelowego przebiegu dróg ekspresowych oraz czy kryteria te zostały zastosowane w procesie planowania przebiegu drogi S5 na obszarze południowo-zachodniej części województwa dolnośląskiego?
– Czy ministerstwo przewiduje formalne włączenie stanowisk samorządów subregionalnych w proces aktualizacji planów inwestycyjnych dotyczących sieci dróg szybkiego ruchu na Dolnym Śląsku, w tym w odniesieniu do przebiegu drogi S5?
Pani poseł zwróciła uwagę, że planowanie przebiegu drogi ekspresowej S5 w obecnym kształcie prowadzi do powstania trwałej luki w krajowym systemie transportowym w południowo-zachodniej części województwa dolnośląskiego. Koncepcja zakończenia tej trasy poza funkcjonalnym obszarem Kotliny Jeleniogórskiej skutkuje brakiem realnej integracji tego subregionu z siecią dróg szybkiego ruchu oraz z europejskimi korytarzami transportowymi.
Niestety odpowiedź ministerstwa infrastruktury (sekretarz stanu Stanisław Bukowiec) jest dla nas bardzo rozczarowująca – dalszej rozbudowy eski nie będzie i skończy się ona na węźle łączącym ja z drogą ekspresową S3 (Sady Dolne).
– Obecnie, w ramach RPBDK, prowadzone są prace nad budową drogi ekspresowej S5 od Sobótki do Bolkowa, zgodne z rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie sieci autostrad i dróg ekspresowych. Rozporządzenie to wskazuje na następujący przebieg drogi ekspresowej S5: S7 (Ostróda) – A1 (Nowe Marzy) – Bydgoszcz – A2 (Poznań Wschód); A2 (Poznań Zachód) – Leszno – A8 (Wrocław); S8 (Sobótka) – Świdnica – S3 (Bolków). W czerwcu 2021 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zawarła umowę na wykonanie dokumentacji w ramach Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego. W jego efekcie zostały już opracowane warianty przebiegu trasy, wraz z wariantem preferowanym. Na tej podstawie, w listopadzie 2024 r. został złożony wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) – pisze minister w odpowiedzi. – Jednocześnie wskazuję, iż budowa drogi ekspresowej S5 poza Bolków dotychczas nie była rozważana, głównie ze względu na prognozy ruchowe oraz warunki środowiskowe i terenowe. Ze względu na czynniki środowiskowe, wysokogórskie położenie i wrażliwość na warunki pogodowe połączenia DK5 – I/10 z Czechami przez Jakuszyce – Harrachov zdecydowano, że głównym połączeniem drogowym z Czechami na zachodzie Polski będzie połączenie Lubawka – Kralovec w ciągu drogi ekspresowej S3 i autostrady D11. Docelowo również szlak międzynarodowy E65 zostanie przełożony na połączenie S3-D11. Ponadto rozpoczęły się rozmowy na temat nowego połączenia i wstępnie jest ono lokalizowane w kierunku/osi Kłodzka, gdzie również następuje już budowa drogi ekspresowej S8 Wrocław – Bardo.
Zarówno w dokumentach planistycznych na poziomie krajowym, jak i w analizach GDDKiA nie przewiduje się rozbudowy połączenia DK5/DK30 Bolków – Jelenia Góra – Zgorzelec do parametru drogi ekspresowej. Zarówno analizy GDDKiA, jak i model ruchu opracowany na zlecenie Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT) nie pokazują znaczących wzrostów – przesądza minister, pozostawiając jednak cień nadziei. – Obecnie przez GDDKiA opracowywane są wyniki Generalnego Pomiaru Ruchu 2025, które pokażą obecne trendy rozwoju ruchu na całej sieci dróg krajowych. Na tej podstawie mogą zostać zidentyfikowane nowe priorytety dotyczące rozwoju sieci, dla których będą mogły nastąpić prace rozwojowe i analityczne.


5 komentarzy
Gdyby peło rządziło wcześniej to s3 tunel w Swinoujcie tez nie wybudowaliby i multum innych rzeczy jest katastrofalna dziura budżetowa
Jeżeli do Kłodzka ma być eska to czemu do Jeleniej ma nie być. Tym bardziej ze po odaniu do ruchu D11 to do Klodzka ruch będzie maleć, a po wybudowaniu S5 do S3 to już tranzytu raczej na Kłodkzo Kudowe nie uswiadczysz. Dużym błędem było tak pozne zauwarzenie ze S5 powinna isc do Bolkowa. Dopiero w 2019 znalazla się w planach. Dawajcie budujcie tą S5 do Bolkowa jak najszycbiej to już z Jeleniej bedzie duzo latwiej do Wrocławia , a potem można mysłes o jek przedluzeniu do Jeleniej.
Luzniak w Warszawie znaczy tyle co Tusk w Berlinie. Nic nam nie załatwi, a nasz region pod kontem komunikacyjnym olewa się od lat. Politycy jak słyszą budowa drogi w górach to są chorzy…
Na pograniczu Tatr są aż cztery drogi szybkiego ruchu w bliskiej sobie odległości: A1, S52, S1, S7. Tam nikt nie mówił o trudnych górskich warunkach terenowych i o prognozach ruchu. Po prostu budowano. U nas na wschodniej części pogórza sudeckiego jest S3 i planowana S8. Na zachodniej jego części nie ma żadnej drogi ekspresowej. Drogi dojazdowe do Jeleniej Góry, Karpacza, Szklarskiej Poręby są w niskim standardzie. No cóż ta część regionu pogórza sudeckiego nie liczy się. Wybudowano obwodnicę Maciejowej na odpiernicz się.
Ta droga to dramat. Wąska, kręta, spadki, wzniesienia i cykliczne wypadki. Drogi ekspresowej nie będzie, gdyż według GDAKI natężenie ruchu jest niewielkie oraz warunki terenowe w górach generowałyby duże koszty budowy. Droga klasy S powinna dotrzeć do granicy z Czechami przez Jelenią Górę, a w Czechach połączyć się z autostradą D10 do Liberca. Z Jeleniej Góry do Zgorzelca również należałoby wybudować drogę klasy S w celu odciążenia zakorkowanej A4, ale gdakacze z GDDKiA myślą, że jak zbudują dodatkowy pas na A4, to problem korków będzie rozwiązany. Powodzenia…