Powstaje numer 112 dla zwierząt - dzwonić na niego będą ludzie

 Fot.: iStock

Komu zgłosić sprawy związane z niedolą zwierząt? Często policja odsyła do straży miejskiej, a ta kieruje do odpowiednich służb pomagających w takich sprawach. O ile w danym mieście takie są. Często to wydłuża interwencję, a tym samym skraca żywot zwierząt, jeśli pomoc nie przyjdzie na czas. Teraz się to zmieni. W Polsce powstaje aplikacja, która ma zostać zwierzęcym odpowiednikiem numeru alarmowego 112. Pozwoli ona w szybki i łatwy sposób zgłosić do odpowiednich służb potrzebę interwencji w sprawie zwierzęcia.

Szybkie działanie, profesjonalna pomoc i dostęp dla każdego - to podstawowe założenia aplikacji Animal Helper. Ma ona zrewolucjonizować ratowanie zwierząt w całej Polsce, uprościć formę kontaktu i stworzyć system pomocy. Ma być odpowiednikiem numeru alarmowego 112.

"Chcesz zgłosić przypadek niehumanitarnego traktowania zwierząt? Ale… Zaraz, zaraz. Kto w zasadzie się tym zajmuje? Gmina, policja, weterynarz, a może jakaś fundacja? Nie chcemy, byś tracił cenny czas na szukanie odpowiedzi. To czas, który może uratować życie zwierzęcia"- wskazują autorzy pomysłu.

Aplikacja ma ujednolicić, usystematyzować i uprościć formę kontaktu. Stworzyć jeden system obiegu informacji, by powiadomić odpowiednie, miejscowe organy ścigania i służby ratunkowe.

Na każdym smatfonie za darmo

Aplikacja ma mieć prosty interfejs i intuicyjne menu, które pozwolą szybko wysłać zgłoszenie ze zdjęciem lub filmikiem, geotagiem i opisem sprawy, aby zarówno młodsi, jak i starsi użytkownicy mogli posługiwać się nią z łatwością.

Program będzie bezpłatny, dostępny na każdy smartfon z Androidem i iOS, dzięki czemu każdy może ją pobrać, bez dodatkowo płatnych funkcji.

Jak będzie działać?

Podczas wypełniania formularza zgłoszenia, aplikacja bezpośrednio przekieruje użytkownika do funkcji aparatu lub galerii zdjęć. Jak podkreślają pomysłodawcy fotografie lub film to najlepsze dowody w sprawie znęcania się, zaniedbywania lub potrącenia czy porzucenia zwierzęcia na pastwę losu. Wszystkie sprawy przyjmować będą specjalnie przeszkoleni pracownicy centrali, do których trafią zgłoszenia formularzowe. W przypadku zgłoszeń telefonicznych, aplikacja będzie podpowiadała, w zależności od regionu, szereg numerów lokalnych służb interwencyjnych.

Program przekaże dokładne miejsce zdarzenia przy użyciu modułu GPS. Dzięki temu powiadomione służby szybciej dotrą na miejsce zdarzenia.

W aplikacji mają się znaleźć również wskazówki prawne, weterynaryjne, zoopsychologiczne oraz porady pierwszej pomocy, wsparte infografikami dla łatwiejszego przyswajania informacji.

Pomysłodawcami aplikacji są Paweł Gebert, biegły sądowy z zakresu ochrony i dobrostanu zwierząt, oraz Adam Van Bendler, stand-uper oraz założyciel Fundacji Psia Krew. Na portalu zrzutka.pl trwa zbiórka na stworzenie aplikacji. Zebrano już niemal 100 tysięcy zł z potrzebnych 105 tysięcy zł. Autorzy pomysłu planują rozpocząć działania w drugim kwartale 2021 roku.

Komentarze (3)

A ja myślałem ze zwierzęta będą DZWONIĆ NA NIEGO.

Dla zwierząt z pisu będzie oddzielny numer

Szcęściarz z socliba: ma gdzie wylewać swoje frustracje.
A specjaliści od leczenia fobii czekają nadaremnie...

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.