W gastronomii i zakładach usługowych optymistyczniej

W gastronomii i zakładach usługowych optymistyczniej

Od wczoraj zniesiono cześć restrykcji antycovidowych. W ograniczonym zakresie może funkcjonować gastronomia, można się umówić do fryzjera i kosmetyczki. Po dwóch miesiącach bez klientów i bez wpływów, właściciele biznesu wykazują ostrożny optymizm. Mało kto liczy na odrobienie strat. Chodzi wciąż o ich zminimalizowanie. 

W Hotelu Caspar w Cieplicach ostatnie dwa miesiące to był kompletny bezruch. Wczoraj, w poniedziałek szykowano ogródek przy hotelu, ustawiano stoliki i fotele, zawieszano skrzynki z kwiatami. - Hotel i restauracja nie zarabiały na siebie. Myślę, że przez najbliższe dwa, trzy miesiące też będziemy mieli straty, mimo iż goście się zapewne pojawią. Będziemy sadzać gości w bezpiecznych odległościach – mówi Eleonora Chłond, dyrektor hotelu . W hotelu przyhotelowej restauracji około 70 proc. stanowią goście z zewnątrz, pozostali, to osoby wynajmujące noclegi w samym hotelu.

 

Dagmara Przybylska, współwłaścicielka popularnej kawiarenki Harper przy pl. Piastowskim, ocenia, że przez ostatnie dwa miesiące straciła około 90 proc. wpływów. - Prowadziliśmy sprzedaż „przez okienko” , na wynos i dzięki stałym klientom jakoś przetrwaliśmy – mówi. Teraz, w poniedziałkowe przedpołudnie w lokalu zasiadła para młodych ludzi, na zewnątrz przy kawie rozmawiają sobie dwie młode mamy, obok na kawę czeka seniorka. - Myślę, że będzie dobrze – mówi pan Dagmara. Ciesząc się ze zniesienia restrykcji, powątpiewa jednak w sens niektórych zaleceń np. w częste dezynfekcje blatów stolika.

 

Pan Michał jest fryzjerem w męskim Salonie Fryzjerskim Bond. Przed zakładem stoi kilku panów w bezpiecznej odległości. W „Bondzie” nie ma zapisów na godziny, na fotelu zasiada się według kolejności przyjścia. - Pracujemy w przyłbicach, zachowujemy wszelkie obostrzenia. Cieszymy się, że mogliśmy wrócić do pracy po tych dwóch miesiącach. Telefony ostatnio urywały się, klienci mają zapuszczone fryzury. Mamy co robić – mówi.

W innych salonach fryzjerskich, zwłaszcza dla pań, gdzie są zapisy, do zakładów zapraszane są w pierwszej kolejności klientki, które wykupiły vouchery, czyli zrobiły w ostatnich tygodniach rodzaj przedpłaty na usługi. Są też takie panie, które zmuszone sytuacją, przetestowały w czasie pandemicznych ograniczeń inny sposób radzenia sobie np. z odrostami. - Kupiłam farbę do włosów za 28 zł, córka pomogła mi dobrze ją nałożyć. I efekt jest znakomity. A kosztowało mnie to jednak 150 zł mniej - mówi pani Dorota. 

kna2.jpg
kna1.jpg

Komentarze (6)

Firmy przez 2msc zamknięte te co mogą się otworzyć do obrotów z przed pandemii dojdą po wakacjach ledwo się utrzymują na rynku .Miasto natomiast łupi je podatkiem i chyba chce jak to pewien polityk PO powiedział ,, dorżnąć watahę" bo z podatku nie zwolni mimo że sytuacja wyjątkowa.Na domiar złego zamiast skierować do pomocy w Urzędzie Pracy dodatkowa kadrę na rozpatrywanie wniosków pomocowych dla firm i ich pracowników czekają aż się wykrwawi a wsparcie zamiast w kwietniu czy maju trafi w czerwcu jak firma będzie zadłużona po uszy.

Może nie na temat, ale ważne. Wychowałem się na liście przebojów trójki, a tu się okazuje, że wyniki ustalał jednoosobowo jakiś szmaciarz. Niedźwieckiemu nie napluł bym nawet w ryj!

Kaczynski niósł do domu cytryny, ale pękła mu torba i owoce rozsypały się na chodnik.
Na pomoc ruszył mały chłopiec, który skorzystał z okazji i dwie sztuki zwinął.

Kaczynski dziękując mu zapytał, czy oddał mu wszystkie, dodając:
- bo PAMIĘTAJ, że kłamstwo ma krótkie nogi.

A na to chłopak: - przecież to kłamstwo, bo gdyby było to prawdą, to od lat byście Towarzyszu szorowali zbukami o chodnik.

Bum!!! pokazówka z "największym samolotem świata"... na to stać narodowych socjalistów od małego kulawego führera zamkniętego w bunkrze kaczy szaniec przy Nowogrodzkiej.

Może jeszcze żeby pieprzyć o jakiejś następnej genialnej zapomodze.

Bo ten krzywomordy nierząd "mo tyle pinindzoruf" że "wszystkim do"...

Tylko anżeja wybierzcie a nikt już nie będzie musiał pracować.

Dziwne że tak bystry obserwator życia jak Kazik dopiero teraz się ocknął z informacją o sobie że dla Pierwszego Sortu jest tylko g****m, brudnym chu'jem Drugiego Sortu bez prawa chodzenia tam i wtedy gdzie chodzi Sort Pierwszy. Wcześniej cieszył się z wyższego progu podatkowego a PO to była nie wiedzieć czemu - mafia. Dobrze że gowno na podłodze w którym łaził go w końcu obudziło. Dziwne że tak późno.

Dość krytyki ,teraz mobilizacja z podpisami poparcia dla nowego kandydata.
Młodzież ,"słoiki" młode mamy na START.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.