Na miejscu są już pracownicy „Wodnika”. Prawdopodobnie pękło przyłącze lub rura o średnicy 350 milimetrów. Zakręcono zasuwy, pracownicy czekają aż opadnie woda, następnie przystąpią do prac naprawczych. – Jeśli będzie taka potrzeba, na miejsce wysłany zostanie beczkowóz – zapewnia Zbigniew Rzońca, rzecznik prasowy „Wodnika”.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.