Mamy finał wielomiesięcznych dociekań, czy były starosta karkonoski Krzysztof Wiśniewski zdał maturę. Były dwa dochodzenia w tej sprawie. Prokuratura badała, czy świadectwo maturalne było podrobione i czy posłużono się fałszywym świadectwem dla osiągnięcia korzyści. Obie sprawy umorzono, bo ich karalność się przedawniła. Ale stwierdzono świadectwo maturalne uznano za fałszywe. To nie kończy sprawy, bo prokuratura rozpocznie teraz procedurę unieważniania dyplomu ukończenia szkoły wyższej.
Sprawy prowadziła początkowo prokuratura jeleniogórska. Na początku tego roku zdecydowano o ich przeniesieniu do Bolesławca. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Ewa Węglarowicz-Makowska. W obszernym komunikacie właśnie informuje o efektach tych dochodzeń.
– Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu umorzyła dochodzenie w sprawie podrobienia, w nieustalonym miejscu i czasie, nie później niż 17 listopada 2001 roku, dokumentów w postaci świadectwa dojrzałości Liceum Zawodowego Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu nr 22/LZ/99 oraz dwóch jego odpisów wystawionych na dane Krzysztofa W. Umorzono również postępowanie dotyczące posłużenia się tym świadectwem jako autentycznym poprzez przedłożenie go, 17 listopada 2001 roku, w Jeleniej Górze rektorowi Kolegium Karkonoskiego w Jeleniej Górze wraz z podaniem o przyjęcie na studia wyższe o specjalności: pielęgniarstwo, fizjoterapia i techniki medyczne.
Oba czyny umorzone zostały z przyczyn formalnych, to jest z uwagi na przedawnienie ich karalności.
W toku prowadzonego postępowania zgromadzono obszerny materiał dowody, między innymi dokumentację ze szkoły w tym „księgę egzaminu dojrzałości z rocznika 1998/1999”. Przesłuchano także kilkoro uczniów, którzy uczęszczali do tej szkoły i w 1999 roku, zdawali w niej maturę. Przesłuchano również ówczesne kierownictwo Szkoły w Karpaczu. Wszystkie te osoby stanowczo zaprzeczyły, aby Krzysztof W. uczęszczał do tej szkoły i w 1999 roku, zdawał w niej egzamin dojrzałości.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił ustalić, iż Krzysztof W. nie zdawał egzaminu maturalnego w 1999 roku, w Liceum Zawodowym Zespole Szkół Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu. Natomiast, przedłożone przez niego świadectwo maturalne, w postaci oryginału i dwóch jego odpisów o nr 22/LZ/99, są dokumentami podrobionymi.
Ustalono, że dokumenty te zostały wypełnione na oryginalnych drukach przez ówczesną pracownicę sekretariatu szkoły, która potwierdziła tę okoliczność w trakcie przesłuchania.
Na podstawie zgromadzonej dokumentacji ustalono również, że 17 listopada 2001 roku, Krzysztof W. przedłożył ten podrobiony dokument Rektorowi Kolegium Karkonoskiego w Jeleniej Górze wraz z podaniem o przyjęcie na studia wyższe o specjalności: pielęgniarstwo, fizjoterapia i techniki medyczne.
W dalszym toku edukacji i pracy zawodowej nie posługiwał się już tym świadectwem, lecz dyplomem ukończenia studiów wyższych.
Mając na uwadze treść art. 17§1 pkt 6 kpk, prokurator umorzył postępowanie w zakresie obu czynów. Karalność przestępstw określonych w art. 270§1kk, ustaje bowiem, jeżeli od czasu ich popełnienia upłynęło 10 lat.
Decyzja o umorzeniu dochodzenia nie jest prawomocna.
Jednocześnie, Prokurator Rejonowy w Bolesławcu wyłączył z tego dochodzenia, materiały do postępowania administracyjnego, w celu wszczęcia procedury unieważnienia dyplomu ukończenia wyższych studiów przez Krzysztofa W.
O sprawie pisaliśmy wielokrotnie. Poniżej kilka linków do artykułów na ten temat.

